12 listopada lądowanie sondy Rosetta na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko !

Zbliża się najważniejsze zadanie w misji sondy Rosetta. Lądownik Philae spróbuje osiąść na rozpędzonej komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko. – Nikt wcześniej nie miał szansy bezpiecznie wylądować na komecie i z niej prowadzić badania naukowe

Tak będzie wyglądało lądowanie Rosetty na komecie

Misja Rosetty, sondy kosmicznej śledzącej kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko, trwa już od dekady. W środę nadejdzie jej punkt kulminacyjny.  Lądownik Philae (konstrukcja, która uwolni Rosetta  – przyp. red.) ma za zadanie dokonać czegoś, czego nikt wcześniej nie zrobił: wylądować na rozpędzonej komecie

Historyczna chwila dla astronomii

Wydaje się, że lądownik Philae ma proste zadanie. Musi tylko znaleźć się na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Jednak w gruncie rzeczy cała operacja jest bardziej skomplikowana.

Nikt wcześniej nie miał szansy bezpiecznie wylądować na komecie i to z niej prowadzić badania naukowe. A teraz być może uda się to Europejskiej Agencji Kosmicznej

Będzie to pierwsza próba lądowania w przestrzeni międzyplanetarnej na tak małym obiekcie. Kometa mierzy jedynie 3 na 5 km.

Po udanym usadzeniu lądownika trzeba go przytwierdzić do komety, ponieważ kometa jest za mała, aby siłą grawitacji mogła coś takiego przytrzymać.

Dogłębne badania

Jeśli wszytko pójdzie zgodnie z planem, Philae zajrzy we wnętrze rozpędzonego kosmicznego obiektu.

Lądownik będzie wiercił dziury, pobierał próbki materii, która buduje kometę.

Całe zadanie ma jeden zasadniczy cel. Naukowcy chcą znaleźć odpowiedź na pytanie, jak powstało życie na Ziemi.

Być może całą, a z pewnością dużą część wody na Ziemi, przyniosły właśnie komety. Niewykluczone, że wraz z nią przyniosły też aminokwasy czy białka, ale z pewnością były to pierwiastki, z których zbudowane jest życie.

Celem misji jest także zgłębienie wiedzy na temat lodowych komet w przestrzeni kosmicznej. Z tej przyczyny sonda Rosetta będzie śledzić kometę do sierpnia 2015 roku. Wtedy 67P/Czuriumow-Gierasimienko zbliży się do Słońca, a Rosetta zaobserwuje, jak kometa zmienia się, zmniejszając dystans do naszej najbliższej gwiazdy.

Polski wkład

Próbki z komety będzie zbierał Mupus. Jest to specjalny, naszpikowany czujnikami kosmiczny młotek. Co ciekawe został on zbudowany w Polsce w Centrum Badań Kosmicznych Państwowej Akademii Nauk

– Jest to pierwsze urządzenie z systemem młotkowym, które poleciało w kosmos – informuje Jerzy Grygorczuk, konstruktor urządzenia Mupus.

Grygorczuk dodaje, że ta misja może też przynieść wiele odpowiedzi na temat przyszłości kosmicznego górnictwa. Zapotrzebowanie na tego typu urządzenia rośnie, a misja Rosetty okazała się jego reklamą.

Źródło: TVN Meteo, space.com Autor: AD/map

  1. anikifadia napisał(a):

    Nawet jeżeli występują na komecie aminokwasy, białka czy nawet bakterie, to zamiast wyjaśnienia czegokolwiek, pojawi się jeszcze więcej pytań. Na przykład skąd się wzięły te „cegiełki życia” na komecie? Jak powstały i gdzie, czego częścią była ta kometa? I tak dalej. Za to potwierdzenie istnienia surowców życia na komecie przemawiałoby za hipotezą panspermii i za tym, że życie może być bardzo powszechne we wszechświecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.