Amerykanie nie byli na Księżycu !!!

Opublikowano wywiad z będącym na łożu śmierci słynnym reżyserem filmowym Stanley’em Kubrick’iem, w którym obszernie i szczegółowo opowiadał on o tym, że wszystkie lądowania na Księżycu zostały sfabrykowane przez NASA i jak on na ziemi robił zdjęcia wszystkich amerykańskich wypraw księżycowych…

księżyc

W ten sposób w wieloletniej bezprecedensowej księżycowej aferze USA przez najbardziej znanego na całym świecie hollywoodzkiego mistrza reżyserii została postawiona tłusta i ostateczna kropka.

Wywiad został opublikowany po upływie 15 lat po śmierci. Reżyser Patrick T. Murray przeprowadził wywiad ze Stanley’em Kubrick’iem – na trzy dni przed jego śmiercią – w marcu 1999 r. Wcześniej był on zmuszony do podpisania 88-stronicowej umowy o dochowaniu tajemnicy (NDA) treści wywiadu przez okres 15-tu lat od dnia śmierci Kubricka.

księżyc

Wywiad Kubricka udzielony na łożu śmierci w ostatnich dniach stał się sensacją na całym świecie.

W 1971 roku, Kubrick wyjechał ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii i więcej nie pojawił się w Ameryce. Wszystkie jego kolejne filmy realizowane były tylko w Anglii. Przez wiele lat reżyser wiódł życie samotnicze, obawiając się zamordowania. Według brytyjskiej gazety „Sun”, reżyser „bał się śmierci ze strony amerykańskich agencji wywiadowczych, tak jak skończyli inni uczestnicy obsługi telewizyjnej księżycowego oszustwa Stanów Zjednoczonych.”

Reżyser zmarł nagle jakoby na atak serca w końcowym okresie montażu filmu: „Z szeroko zamkniętymi oczami” z udziałem Toma Cruise’a i Nicole Kidman w rolach głównych. To właśnie Kidman w lipcu 2002 roku w wywiadzie udzielonym dla amerykańskiej gazety «The National Enquirer» oświadczyła, że Kubrick został zabity. Reżyser zadzwonił do niej na 2 godziny przed oficjalnie podanym czasem „nagłej śmierci” i poprosił, aby nie przyjeżdżała do Hertfordshire, gdzie, jak się wyraził, „wszystkich nas otrują tak szybko, że nie zdążymy nawet kichnąć”. Według brytyjskich dziennikarzy, pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA po raz pierwszy próbowali zabić Kubricka jeszcze w 1979 roku.

Stanley Kubrick

Gwałtowny charakter śmierci Kubricka, 7 marca 1999 r., w angielskiej posiadłości w pobliżu Harpenden (hrabstwo Hertfordshire), stał się w przyszłości powodem wyjawiania dalszych rewelacji ze strony pozostałej po nim wdowy. Latem 2003 roku w wywiadzie dla francuskiej telewizji, a później, 16 listopada 2003 roku, w programie „Ciemna strona Księżyca” wdowa po reżyserze – niemiecka aktorka Christiane Kubrick zrobiła publiczne wyznanie, którego treść była następująca:

W tym czasie, kiedy Związek Radziecki już na całego opanowywał przestrzeń kosmiczną, prezydent USA Richard Nixon, zainspirowany – według słów wdowy, naukowo-fantastycznym filmem – epopeją jej męża, który przeszedł do historii jako jeden z najlepszych arcydzieł Hollywoodu: „2001: Kosmiczna Odysea” (1968r.) – wezwał reżysera wraz z innymi hollywoodzkimi specjalistami” do ratowania narodowego honoru i godności Stanów Zjednoczonych”; co mistrzowie „Fabryki marzeń”, kierowani przez Kubricka i uczynili. Decyzja o falsyfikacji została osobiście podjęta przez prezydenta USA.

Podobne oświadczenia od uczestników „projektu” zostały wypowiadane i wcześniej. W szczególności, inżynier rakietowy, Bill Kaysing – pracujący w Rocketdyne, firmie, która budowała silniki rakietowe dla programu „Apollo” – autor książki: „My nigdy nie lataliśmy na Księżyc. Amerykańskie oszustwo o wartości 30 miliardów dolarów”, która ukazała się w 1974 r. i została napisana we współautorstwie z Randy Reid. On również oświadczył, że pod pozorem transmisji na żywo lądowania modułu księżycowego, NASA rozpowszechniło falsyfikat, nakręcony na Ziemi.

Do zdjęć został użyty wojskowy poligon na pustyni w stanie Nevada. Na zdjęciach wykonanych w różnym czasie przez radzieckie satelity zwiadowcze, można wyraźnie zobaczyć ogromne hangary, jak również i upstrzony kraterami duży obszar „powierzchni księżycowej.” Właśnie tam odbywały się wszystkie „księżycowe ekspedycje”, nakręcane przez hollywoodzkich specjalistów.

Dowcipnisie byli nawet pośród samych astronautów. Tak więc, amerykański astronauta Brian O’Leary, w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie, powiedział, że „nie może dać 100-procentowej gwarancji, że Neil Armstrong i Edwin Aldrin rzeczywiście byli na księżycu.”

Jednak dopiero teraz, po bezpośrednim przyznaniu się samego Stanley’a Kubrick’a – uznanego międzynarodowego mistrza hollywoodzkiej reżyserii, nad amerykańską aferą księżycową – została postawiona ostateczna i tłusta kropka.

Interesujące jest to, że to właśnie Anglia jest jednym z podstawowych punktów GOP (Głównego Ośrodka Potwierdzającego; ros. – ГУЦ – skrót od головной удостоверяющий центр – od B.K). Możliwe, że już na długo przed dniem dzisiejszym Ośrodek ten planował runięcie mitu o hegemonii USA, ponieważ niczym innym, oprócz chęci upokorzenia państwowej elity Stanów Zjednoczonych wyjaśnić tego wywiadu nie można. I w każdym razie jest to czarna kreska dla państwowej elity USA.

źródło: wolna polska

  1. Wojox napisał(a):

    Sprawa jest i prosta i skomplikowana. L.Marzulli to dokładnie wyłożył.
    Ludzkość nie jest eksperymentem. Ludzkość jest ciągłością dzieła stworzenia, bardziej kaprysem niż eksperymentem.
    W wymiarze duchowym Bóg wraz z Aniołami zaproponowali „rozszerzenie” dzieła stwórczego o istoty materialne. I tak się stało. Jak wszystko we Wszechświecie jest zależne od Boga, tak i ludzie byli i są zależni. Dostarczamy Bogu chwały i satysfakcji. Tego zapragnął jeden z Aniołów i „wsadził kij w szprychy” tej całej maszynerii. Jako że w niebiosach działa doskonałe prawo, Bóg nie mógł ot tak sobie „rozwalić” głównego przeciwnika i wszystkich co za nim poszli. Dostali czas na udowodnienie paru tez. Głównie to że Ludzie nie potrzebują Boga do życia, a także teza że człowiek jest w stanie sam się rządzić (wypróbowano już wszystkie formy rządzenia i klapa). I ostatnia teza to to że każdy człowiek odda wszystko za swą „skórę” (Hiob już udowodnił że to nie prawda) Było wielu ludzi którzy zginęli i nie sprzeniewierzyli się Bogu.

    Diabeł chcąc ludzi całkowicie odizolować od Boga wymyślił całe to zamieszanie. Kłamstwo o ewolucji, o wyglądzie Ziemi i Nieba, o Gwiazdach. Wszystko to kłamstwo. Ale niebawem nastąpi odsłona. Są ludzie którzy już intuicyjnie domyślają się że te klocki są fałszywe…

    • Pulsar napisał(a):

      @Wojox
      Z tym, iż ‚ludzkość jest ciągłością dzieła stworzenia’, to się jak najbardziej zgadzam, ale to że jest ‚bardziej kaprysem’ to już wzbudza to mój sprzeciw.
      Byłeś kiedyś na dzikiej łące na polanie, gdzieś w głebi lasu?
      I co tam widzisz? Setki przeróżnych roślin, owadów i innych zwierząt, które razem tworzą ekosystem.
      To teraz z innej beczki: – widziałeś na lekcjach fizyki zakres fal radiowych?

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Fale_radiowe

      A to zaledwie część z zakresu fali elektromagnetycznej

      http://www.iwiedza.net/wiedza/115/image018.gif

      Z Biblii wiemy, iż cały wszechświat został stworzony przez Boga Stworzyciela z energii. Energia ta została modulowana w przeróżne jej rodzaje, które kształtowały się w różne struktury. Dziś wiemy z fizyki, iż materia powstaje z energii (np: w akceleratorach cząstek atomowych zamienia się energię w materialne struktury cząstek atomowych), natomiast podczas wybuchów termojądrowych bomb atomowych zamienia się materię w energię. Zatem udowadnia to, iż materia jest zbudowana z energii.
      Ale z powyższego wywodu o łące z leśnej polany i o rozciągłości zakresu fal radiowych wynika jeden wniosek:
      – Otóż, Stwórca i projektant tychże dzieł lubi różnorodność i przekształca energię która jest budulcem wszechświata w najrózniejsze jej formy i robi to w sposób przemyślany i z pełną odpowiedialnością za swe dzieła, – więc nie był to tylko kaprys Boga, gdy stwarzał ludzi. Stworzenie dwóch rodzjów istot rozumnych – materialnych ludzi i duchowych (energetycznych) aniołów pokazuje jaką władzę nad energią ma sam Bóg. Człowiekowi jak narazie nie jest dane poznać rodzaj energii z której zbudowane są istoty duchowe, ale można przypuszczać iż taki rodzaj energii istnieje, – tak jak istnieją nasze materialne ciała i skupiona w nich energia. Moim zdaniem, w komputerowym tłumaczeniu czym są istoty duchowe (np: aniołowie), to jakby „moderatorzy” wszechświata, którzy mają bezosobową postać w formie energetycznej i mogą ją dowolnie przekształacać w formę materialną jak i niematerialną (materializacja i dematerializacja). A Bóg to „główny administrator wszechświata”, który lubi różnorodność, a więc i Jego posłańcy muszą się dostosować do tej róznorodności. Takie istoty jak my na odrębnych planetach to „użytkownicy” tego co stworzył dla nas Stwórca. Więc nie pisz iż jesteśmy tylko kaprysem Boga.

  2. Nikita napisał(a):

    – niebocentryzm
    – linia karmana (szklane niebo)
    – słońce to żarówka
    – ludzkość to eksperyment
    – Hitler uciekł na zewnetrze, uciekał hen daleko na biegun południowy i wpadł do dziury szerokiej na 140Km gdzie inn fizyka działa i inne istoty tam żyją, a gonił go później Admirał Richard Byrda (Operation High Jumping) a potem stwierdzono że czubek, jednak doszło do drugiej misji (Operation Deepfreze) i już nie był czubkiem Admirał Byrd .
    A co tam było i co tam się działo ? a teraz militarny zone, strzelają bez ostrzeżenia jak tam kto się zapuści .

    A tak wogule to żyjemy w matriksie

  3. dzidzia napisał(a):

    Łaziki na marsie to też hollywood, a raczej bollywood.

  4. Anonim napisał(a):

    To USA przed nami wszystko ukrywa bo się mają za nie wiem co… Myślą że zawsze będzie po ich myśli ale się mylą… Po co to wszystko? Niech nadejdzie jakaś apokalipsa zombie czt co innego to wtedy zobaczą że wszystko nie będzie tak jak oni chcieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.