Burze są toksyczne i niszczą warstwę ozonową

Burze przynoszą nam orzeźwienie po gorącym letnim dniu. Większość z nas może wreszcie głęboko i swobodnie oddychać, ponieważ sądzimy, że powietrze jest czystsze. Najnowsze badania naukowe obalają ten mit. Okazuje się, że burze mogą być toksyczne.

Burze, chociaż towarzyszą nam od zawsze, to jednak wciąż pozostają w znacznej mierze zagadką dla naukowców. Wiemy już jak się tworzą, ale im bardziej je poznajemy, tym więcej rodzi się pytań bez odpowiedzi.

W ostatnich latach odkryliśmy tajemnicze chochliki i elfy, a także za pomocą superszybkiej kamery poznaliśmy, jak powstaje błyskawica i jak się rozprzestrzenia po niebie. Naukowcy dokładnie przebadali również jakość powietrza podczas burzy i tuż po niej.

burza

Te ostatnie badanie okazało się najbardziej zaskakujące, ponieważ dotyczy każdego z nas, miliardów ludzi na świecie, którzy kiedykolwiek mieli i mają do czynienia z burzą. Okazuje się, że w porze letniej burza jest w stanie wyprodukować aż 190 kilogramów ozonu. To tyle ile emituje 3,6 tysiąca samochodów w ciągu każdej doby.

Ozon przyziemny jest jednym z najbardziej niebezpiecznych gazów dla naszego układu oddechowego. Wchodzi w skład smogu miejskiego i gromadząc się przy powierzchni ziemi, przenika do naszych płuc, a następnie do krwi z którą zmierza do serca i innych organów.

Wyładowania atmosferyczne powodują również powstawanie tlenku azotu, który jest tak samo niebezpieczny, co ozon. Może uszkadzać układ oddechowy i krwionośny, prowadzić do astmy i chorób serca. Badania wykazują, że burze są odpowiedzialne za 90 procent tlenku azotu występującego w górnych warstwach atmosfery. To duże zaskoczenie, ponieważ wcześniej naukowcy sądzili, że skutki burz są znacznie mniejsze.

burza

Powinniśmy więc uważać czym oddychamy podczas i krótko po burzy, ponieważ wydawałoby się świeże powietrze bogate w ozon i tlenek azotu w rzeczywistości może być szkodliwe. Szczególnie dotyczy to miejsc, gdzie burze występują najczęściej i są najbardziej intensywne. Tak jest oczywiście w strefie zwrotnikowej i na równiku.

Wśród najbardziej obfitujących w burze krajów na świecie znajdują się Kongo, Kolumbia i Indonezja i to właśnie tam zagrożenie ze strony toksycznych gazów jest najpoważniejsze. Badania wykazały, że częstotliwość i siła burz na terenach miejskich systematycznie wzrasta.

Co ciekawe aktywność burz rośnie nie nad centrum metropolii, lecz nad przedmieściami. Zderza się tam cieplejsze niż zwykle powietrze ogrzane i osuszone przez betonowo-asfaltową zabudowę z chłodniejszym i wilgotniejszym pochodzącym znad obszarów wiejskich, gdzie dominuje zieleń.

Podtopienia najczęściej więc dotykają przedmieścia największych metropolii, zaś chmury burzowe nad centrami miast tracą aktywność, bo przestają być zasilane przez wilgoć. Jednak to właśnie mieszkańcy metropolii uważać na burze powinni najbardziej, ponieważ istniejący już smog jest tam dodatkowo potęgowany przez ozon i tlenek azotu niesiony przez chmury burzowe.

burza

Pioruny niszczą powłokę ozonową?

Kolejne badania wykazały, że gwałtowne letnie burze, które powodują wpompowanie dużych ilości wody w górne warstwy atmosfery, mogą niszczyć powłokę ozonową, która chroni nas przed szkodliwymi promieniami ultrafioletowymi. Bardzo ciekawy wniosek postawili po swych ostatnich badaniach naukowcy z Uniwersytetu Harvarda w USA.

Dostrzegli oni, że niektóre z burz mogą wysłać wodę na 20 kilometrów w głąb stratosfery, gdzie zwykle panuje susza większa niż na pustyni. Jest to o tyle niebezpieczne, gdyż woda może wejść łatwo w reakcję ze znajdującymi się tam związkami chemicznymi prowadząc do zniszczenia warstwy ozonowej.

Większość dotychczasowych badań tej powłoki skupiała się na okolicach Antarktyki, gdzie występuje sezonowa dziura w tej warstwie, która straszy nas od dziesiątek lat. Naukowcy, w tym także Mario J. Molina, który w latach 70. ubiegłego wieku otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie związku pomiędzy używaniem freonów, a warstwą ozonową, zwracają uwagę także na inny związek.

W miejscach zamieszkanych przez ludzi chemiczny skład atmosfery zmienia się dużo bardziej gwałtownie niż tam, gdzie nas nie ma. Dlatego da się zaobserwować obecnie większe ubytki w ozonie na szerokościach geograficznych zamieszkanych przez dużą liczbę ludzi niż nad biegunami.

źródło: Twoja Pogoda
  1. speedy32 napisał(a):

    Burza produkuje ozon i niszczy warstwę ozonową. Hmmm… Trochę to dziwne bo nawet wyrzucając krople wody na 20 km kropla ta zamarza w szybkim tempie więc jak ma pochłaniać związki chemiczne? Skoro nie jest już w stanie ciekłym?
    Nie wiem czy wiesz ale istnieją specjalne terapie ozonowowe na różnego rodzaju choroby przewlekłe. Wiec nie demonizujmy ozonu.

    • Timon napisał(a):

      Współcześni naukowcy są dnem. Mają tą samą chorobę co ci, którzy niszczą UE.

      • Timon napisał(a):

        Chodzi mi o to, kwestie imigrantów i bezmyślne katalogowanie wszystkiego i to jeszcze niepoprawnie. Gdyby UE miała mądrych przywódców, byłaby pozytywnym tworem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.