W centrum kosmicznym NASA doszło do wybuchu

W Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego na Florydzie doszło w czwartek do wybuchu. Firma SpaceX, należąca do Elona Muska, przygotowywała tam do startu swoją bezzałogową rakietę – Falcon 9.

Według SpaceX wybuch był spowodowany „anomalią”, ale wciąż nie są znane szczegóły zdarzenia.

Firma poinformowała także, że nikt nie został ranny. Jednocześnie spółka dodała, że zniszczeniu uległy zarówno rakieta, jak i ładunek.

Na zdjęciach z miejsca wypadku widać było ogromne kłęby dymu. Osoby mieszkające kilkanaście kilometrów od Przylądka Canaveral piszą w serwisach społecznościowych, że eksplozja była tak silna, iż wstrząsy były odczuwalne w ich domach.

Test rakiety

NASA oświadczyło, że firma SpaceX testowała na przylądku Canaveral rakietę Falcon 9, która miała 3 września wynieść na orbitę izraelskiego satelitę Amos-6, dzięki któremu swój innowacyjny projekt chciał realizować m.in. Facebook.

To część planu firmy Marka Zuckeberga, który chce zapewnić darmowy dostęp do sieci dla mieszkańców 14 krajów Afryki.

W tym celu amerykański koncern podpisał umowę z francuskim operatorem satelitarnym Eutelsat. Projekt jest częścią inicjatywy internet.org, w którą zaangażowane są Facebook i kilka innych dużych firm z branży technologicznej. Darmowy internet ma zostać udostępniony w drugiej połowie przyszłego roku.

Falcon 9 to dwustopniowa rakieta nośna, zaprojektowana i wyprodukowana przez amerykańską firmę SpaceX, przeznaczona do wynoszenia ładunków na orbitę, misji bezzałogowych i załogowych do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

SpaceX to firma założona przez Elona Muska w 2002 r. Jej celem jest wysłanie ludzi na Marsa. W 2018 r. SpaceX planuje start na Marsa swojego statku bezzałogowego. Pierwsi ludzi mieliby się tam pojawić sześć lat później.

źródło: tvn24 Autor: tol/gry /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.