Czerwony alarm dla lotnictwa na Alasce

Aktywny wulkan na Aleutach wybuchł we wtorek, wysyłając chmurę popiołu w powietrze i zmusił naukowców do podniesienia stopnia zagrożenia na najwyższy poziom – donosi agencja Reuters.

Piloci odnotowali krótkotrwały wybuch, a towarzysząca erupcji chmura pyłu wzrosła ok. 10 kilometrów nad kraterem wulkanu Bogoslof we wtorek o godz. 16:00 czasu lokalnego – podaje Alaskie Obserwatorium Wulkanologiczne. Godzinę później inny pilot raportował o kolejnym wybuchu, tym razem popiół uniósł się na wysokość 150 metrów.

Niezamieszkana Wyspa Bogoslof jest częścią archipelagu Aleutów na Alasce – geologicznie aktywnego łańcuch wysp wulkanicznych, będących częścią Pacyficznego Pierścienia Ognia, który jest bardzo podatny na trzęsienia ziemi.

Eksplozja spowodowała, że wulkanolodzy wydali czerwony najwyższy poziom alertu dla lotnictwa. Nie ma nadziemnego sprzętu do monitorowania wulkan Bogoslof, więc naukowcy nie są w stanie przewidzieć jego dalszej działalności. „Będziemy obserwować najnowsze obrazy satelitarne i zbierać dane z odległych sejsmicznych i infradźwiękowych instrumentów wskazujących znaczna aktywność wulkaniczną” – pisze obserwatorium.

W dniu 24 października Alaskie Obserwatorium Wulkanologiczne podniesło poziomu alertu z żółtego na pomarańczowy, w wyniku erupcji wulkanu Cleveland, na bezludnej wyspie Chuginadak. Wybuch został wykryty na podstawie zdjęć satelitarnych i był słyszany przez mieszkańców maleńkiej miejscowości oddalonej 72 km od wulkanu.

źródło: krolowa-superstar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.