Dzięki sondzie Juno możemy zobaczyć pierwszy raz Jowisza w tak dobrej jakości

Amerykańska sonda kosmiczna Juno nadesłała zdjęcia Jowisza. Tego gazowego olbrzyma widać na nich jak na dłoni. Sonda zbliżyła się do Jowisza po pięcioletniej podróży z Ziemi.

Na zdjęciach widać kłębiące się chmury w rejonach biegunów planety. Niektóre rzucają cień i naukowcy NASA sądzą, że są one wyżej nad powierzchnią, niż przypuszczano. Na innych fotografiach widać czerwoną zorzę polarną – coś czego nie mogły zaobserwować ziemskie teleskopy.

– Jesteśmy w miejscu na orbicie, gdzie nikt wcześniej nie był. Zdjęcia dają nam nowe spojrzenie na tego wielkiego, gazowego giganta – powiedział Scott Bolton, główny badacz zajmujący się sondą. Dodał, że mini wiele dni zanim naukowcy zanalizują i zrozumieją dane, jakie zebrała sonda Juno.

Za miesiąc instrumenty sondy zbadają m. in. skład, temperaturę, ruch i wiele innych właściwości wielu warstw atmosfery planety. Naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się, czy Jowisz posiada rzeczywiście – jak się przypuszcza – stałe jądro oraz bliżej zbadać słynną Wielką Czerwoną Plamę, która jest w istocie trwającym setki lat sztormem.

W lutym sonda zanurkuje w gazowe odmęty powierzchni Jowisza i będzie to destrukcyjny koniec misji.

Juno została pochwycona przez bardzo silne pole grawitacyjne Jowisza 5 lipca po pięcioletniej podróży z Ziemi, podczas której przebyła 2,8 mld km.

Jowisz ma 11 razy większą średnicę niż Ziemia i jest 300 razy bardziej masywny. Składa się głównie z wodoru i helu, czym przypomina gwiazdę, nie zachodzi w nim jednak reakcja termojądrowa wyzwalająca światło i ciepło, tak jak w gwieździe.

Z dotychczasowych ustaleń naukowców wynika, że wodór pod olbrzymim ciśnieniem atmosfery planety przybiera postać płynną i przewodzi prąd elektryczny. Jest też źródłem silnego pola magnetycznego. Górne, widzialne warstwy chmur składają się głównie z amoniaku i siarczanu wodoru, a słynne pasy w atmosferze powodowane są przez huraganowe, wiejące równoleżnikowo, wiatry.

jowisz

jowisz

źródło: onet.pl
  1. Dreee napisał(a):

    pod ziemią jak w filmie sexmisja i rozmnażają się przez pączkowanie

  2. tteis napisał(a):

    jak chcą znaleźć pozaziemską inteligencję jak nie są w stanie dojrzeć z precyzyjną dokładnością „ziarenka piasku, jak pod mikroskopem, przejrzysty obraz” na powierzchni „innej planety”. Co po ich zdjęciach z wszechświata skoro „KOSMICI NIE SĄ WIELKOŚCI PLANET!”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.