Dziś nad Pomorzem przetoczyła się burza śnieżna z piorunami

Nad wschodnim Pomorzem przechodzą burze śnieżne. Nie są to jednak tylko intensywne opady śniegu, lecz towarzyszące im również najprawdziwsze błyskawice. Skąd się bierze to zjawisko w środku zimy, czy zdarza się ono u nas często i do czego może prowadzić?

Burza sniezna

Burza śnieżna w listopadzie 2014 roku w stanie Ohio.

Wschodnie Pomorze przed świtem nawiedziły prawdziwe burze śnieżne. Zbudziły mieszkańców okolic Łeby, Lęborka i Trójmiasta. Podczas ich przechodzenia co chwilę słychać było grzmoty, pojawiały się też błyskawice. Towarzyszył im porywisty wiatr, powodujący zawieje śnieżne, znacznie ograniczające widzialność.

Przez całą noc i poranek na Pomorze Gdańskie i przyległe obszary spadło nawet ponad 10 cm śniegu. W efekcie pokrywa ma już w sumie z tym, co spadło w poprzednich dniach, nawet powyżej 20 cm. Do końca dnia spodziewamy się, że miejscami przybędzie kolejne 10 cm śniegu. Oznacza to nie mały paraliż komunikacyjny.

Przyczyną jest zjawisko nazywane „efektem morza”. Występuje ono, gdy zimne powietrze spływa nad ciepłą powierzchnię Bałtyku, powodując intensywne parowanie wody i w rezultacie zasila chmury w śnieżynki, które gęsto spadają na nadmorskie miejscowości.

Większość z nas uważa, że burze zdarzają się tylko latem, a to dlatego, że do ich powstania potrzebne jest ciepło. Jest to jednak błędne wyobrażenie. Nazwa „burza śnieżna” nie wzięła się tylko i wyłącznie z potrzeby określenia intensywności opadów śniegu, lecz przede wszystkim po to, aby podkreślić, że w tym samym czasie, gdy występuje śnieżyca dochodzi do wyładowań atmosferycznych, czyli po prostu burzy.

Zasada powstawania burz śnieżnych jest niemal identyczna jak burz w porze letniej, kiedy to z chmury burzowej o nazwie cumulonimbus pada ulewny deszcz i wyłaniają się błyskawice.

ednak zimą na wysokości kilku kilometrów nad ziemią temperatury są ujemne, więc kropelki wody tworzące ulewny deszcz mają postać śnieżynek i w takiej formie opadają potężnymi ilościami na ziemię, powodując śnieżyce.

Bijące pioruny powstałe w skutek różnicy temperatur nad powierzchnią ziemi, potęgują zjawisko, które wówczas nazywane jest już nie śnieżycą a burzą śnieżną. Tak, jak latem, burze śnieżne bywają groźne w skutkach, ponieważ może im towarzyszyć porywisty wiatr, a w krótkim czasie może spaść nawet kilkanaście centymetrów śniegu, o ile nie więcej.

Łeba po porannej burzy śnieżnejŁeba

Zimowe burze charakteryzują się donośniejszymi grzmotami. To efekt niskiej temperatury, w której fale dźwiękowe poruszają po krzywej, w różnych kierunkach i odbijają się od wielu przedmiotów. W ten sposób docierają do obserwatora z wielu stron i są wzmocnione. Jako, że poruszają się wolniej, dłużej też słychać dudnienie.

Letnimi popołudniami, w ciepłym powietrzu, fale dźwiękowe poruszają się zazwyczaj po linii prostej i są słabsze, bo docierają do obserwatora z jednego kierunku. W dodatku poruszają się szybciej niż zimą, więc grzmot szybko przemija.

Zawieja śnieżna na Lubelszczyźnie

Zjawisko to w Polsce występuje dość rzadko, najczęściej podczas przechodzenia głębokich niżów, czyli takich orkanów jak Ksawery. Najbardziej spektakularne burze śnieżne nawiedziły Łódź w dniu 30 stycznia 2004 roku. W ciągu kilku minut intensywne opady śniegu spowodowały, że wszystkie ulice w mieście zostały zasypane.

Gwałtownym opadom towarzyszyły wyładowania atmosferyczne i silne grzmoty oraz porywisty wiatr. Groźne burze śnieżne na Syberii zwane są purga lub buran. Najsilniejsze burze śnieżne występują jednak na Antarktydzie, gdzie wiatr osiąga siłę huraganu.

źródło: Twoja Pogoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.