Do Florydy zbliża się pierwszy huragan od 10 lat

Mieszkańcy Florydy nie zmagali się z takim huraganem od 10 lat. Podmuchy wiatru dochodzące do 130 km/h i podtopienia już przyniosły poważne straty.

Huragan pierwszego stopnia Hermine zaatakował zachodnie wybrzeża Florydy. Gubernator alarmuje, że może przynieść straty na jeszcze większym obszarze. Według meteorologów niebezpieczna pogoda utrzyma się przez co najmniej trzy dni, a żywioł dotrze również do północnych rejonów stanu.

Huragan

Mieszkańcy uciekają

Huragan stwarza zagrożenie dla życia mieszkańców, którym władze zalecają ewakuację wgłąb lądu i szykowanie zapasów.

– To jest zagrożenie dla życia. Można odbudować dom. Można odtworzyć majątek. Nie można odbudować życia – powiedział gubernator stanu Rick Scott.

Pierwszy taki huragan od 10 lat

Hermine (huragan pierwszej kategorii według skali Saffira-Simpsona) jest pierwszym tego typu zjawiskiem, które nawiedziło Florydę od 2005 r. Jak donosi Narodowe Centrum Huraganów, wiatr osiągnął prędkość 130 km/h. W miejscowości Cedar Key poziom wody podniósł się prawie o 3 metry.

W stolicy stanu Tallahasse, gdzie władze zachęcali ludzi do ewakuacji, blisko 70 000 domów było odciętych od prądu. Drogi są zablokowane, wszędzie do okoła widać powalone drzewa.

Inne stany także zagrożone

Hermine przesuwa się w stronę Georgii i Karoliny Południowej. Zaatakuje tam ze zmniejszoną siłą jako tropikalny sztorm. Gubernatorzy obu stanów zarządzili stan pogotowia i wydają mieszkańcom worki z piaskiem.

Huragan

źródło: tvn meteo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.