Gigantyczna część Antarktydy grozi oderwaniem się i dryfowaniem przez Morze Południowe

Istnieje niebezpieczeństwo, że pięć-dziesięciokilometrowy szelf lodowy oderwie się od wybrzeża Antarktydy i zacznie dryfować przez Morze Południowe – wynika ze zdjęć udostępnionych przez NASA.

Amerykańska Agencja Kosmiczna udostępniła niedawno zdjęcie lodowego szelfu Nansen znajdującego się w pobliżu Terra Nova Bay, na którym widać ogromne pęknięcia biegnące w poprzek płyty. Mierzący 50 kilometrów długości i 40 kilometrów szerokości szelf lodowy jest dwukrotnie większy Manhattanu – podaje Gizmondo.

Pęknięcie zostało zarejestrowane przez Operational Land Imager na pokładzie satelity Landsat 8 – donosi NASA Earth Observatory. Zdjęcie dokładnie tego samego obszaru sprzed dwóch lat nie wykazały jeszcze żadnych zmian wzdłuż szelfu lodowego.

W listopadzie i grudniu naukowcy Christine Dow i Ryan Walker z NASA Goddard przelecieli helikopterem nad szelfem, by zbadać pęknięcia. „Istnieje ogromne pęknięcie o długości kilkudziesięciu kilometrów i szerokości stu jardów, które przebiega mniej więcej równolegle do przedniej półki lodowej” – napisał na blogu Walker. „Podczas zimy, powierzchnia morza zamarza i zatrzaskuje małe góry lodowe w szczeliny, tworząc uroczy krajobraz” – dodaje.

Zdjęcie z dn. 26. grudnia 2013 r.Antarktyda

Zdjęcie z dn. 16. grudnia 2015 r.Antarktyda

Co prawda zdjęcia satelitarne z tego miesiąca potwierdziły, że szelf lodowy wciąż trzyma się swojego miejsca, NASA ostrzega, że jest szansa, by przednia jego część wkrótce wypłynęła w morze.

NASA zauważa, że utrata lodowej półki nie przyczynia się do wzrostu poziomu morza. „Ale utrata części szelfu lodowego” – jak dodaje raport „i przepływ ku morzu lodu może przyspieszyć – fenomen, który przyczynia się do wzrostu poziomu morza”.

Co do ewentualnego związku ze zmianami klimatycznymi, National Snow and Ice Data Center podkreśla, że jest to czynnik sprzyjający szybkim rozpadom pokryw lodowych zarówno na Antarktydzie, jak również w Arktyce. Za utratę tych ogromnych mas lodu możemy obwiniać wyższe temperatury powietrza i wody – donosi NSIDC.

źródło: krolowa-superstar
  1. LUDY napisał(a):

    spisek ha ha ha

  2. rat napisał(a):

    A sobie po marudzę bo jestem w stanie(wskazującym). Za moich czasów były 3 oceany, obecnie są 4 a nawet 5 jeżeli uważa się Morze Południowe jako ocean (według ustaleń MOH cokolwiek oni znaczą) a tak naprawdę cytując WDM mimo że przepraszam ale nie chciał wyjaśniać plebsowi bo i tak ciemny lud nic nie zrozumie to pomóżmy liczbami. Ogólnie oceany to 1,3•1018 m³. Pomnóżmy to i ten pieprzony 10 kilometrowy blok lodu będzie jak kostka wody w beczce. Rozumiem że większość lodu jest pod wodą, różnie mówią badania ale wystarczy kostkę lodu wrzucić do szklanki i wiadomo jak to wygląda. Prawda jest jedna ludzie na tej planicie sami się wybiją w jakikolwiek sposób, ale pozostają Ci którzy mają cały ten syf gdzieś i po prostu chcą żyć z dala od tego smrodu. Ponowię jestem w stanie wskazującym i można mnie op………… cokolwiek jak upośledzonego, ale dla mnie…………………… czerwiec tego roku i proszę żebym się mylił

  3. wdm napisał(a):

    Lód ma większą wyporność od wody, więc to skutkuje prędzej spadkiem poziomu morza, niźli jego wzrostem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.