Gigantyczne tsunami zagraża krajom Europy

Tsunami, które w ostatnich latach uderzały w wybrzeża Indonezji, Tajlandii, Indii czy Japonii, spowodowały śmierć tysięcy ludzi. Okazuje się, że bezpiecznie czuć się nie mogą także mieszkańcy wybrzeży Morza Śródziemnego i my, spędzając tam wakacje.

tsunami Europa

Jak wyliczają naukowcy na łamach pisma „Science”, począwszy od przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku na całym świecie odnotowano 177 tsunami, z czego cztery powstały na Morzu Śródziemnym. To dowód na to, że ani 130 milionów mieszkańców wybrzeży krajów śródziemnomorskich, ani też my, wybierając się na wakacje, nie możemy się czuć bezpiecznie.

Tsunami może powstać niemal w każdej chwili za sprawą potężnego trzęsienia ziemi lub wybuchu wulkanu. Tymczasem takie kraje jak Włochy, Grecja, Turcja czy Egipt są aktywne sejsmicznie i wstrząsów tektonicznych tam nie brakuje. Niektóre z nich bywają opłakane w skutkach.

Tsunami we Włoszech i w Grecji

Do ostatniego dużego tsunami na Morzu Śródziemnym doszło 28 grudnia 1908 roku, gdy gigantyczne trzęsienie ziemi nawiedziło Sycylię i Kalabrię na południu Włoch. W Cieśninie Mesyńskiej powstały fale wysokie na 13 metrów, które zrujnowały wybrzeża zabijając tysiące ludzi.

Tsunami o niewielkich rozmiarach uderzyło też 9 lipca 1956 roku w południowo-wschodnią Grecję oraz kraje Bliskiego Wschodu zabijając 4 osoby. Z powodu zniszczeń niektóre greckie wyspy przeżyły poważny kryzys turystyczny.

Tsunami w marcu 2011 roku w Japonii.

Wstrząsy w basenie Morza Śródziemnego są skutkiem kolizji płyty Afrykańskiej z zachodnią częścią płyty Eurazjatyckiej. To właśnie dzięki temu powstały Alpy. Każdego roku średnio o 2,5 cm Afryka nachodzi na południową Europę, zmniejszając powierzchnię Morza Śródziemnego.

Gigantyczne erupcje wulkaniczne

Tsunami na południu Starego Kontynentu mogą wywoływać jednak nie tylko trzęsienia ziemi, lecz również wybuchy wulkanów. Naukowcy są zdania, że erupcje wulkaniczne mogą wyzwalać tsunami o wysokości nawet 25 metrów. Co więcej, w przeszłości miało już to miejsce i z pewnością się powtórzy, bo aktywność geologiczna w regionie nie ustaje.

Do takiego zdarzenia doszło m.in. 3,5 tysiąca lat temu. Nastąpiła gigantyczna erupcja wulkanu w Grecji, która najprawdopodobniej stała się przyczyną zagłady mitycznej Atlantydy. Erupcja wulkanu Santoryn datowana jest, za pomocą badań słojów drzew oliwkowych, między 1621 a 1605 rokiem przed naszą erą, spowodowała serię trzęsień ziemi i wyzwolenie fal tsunami. Według najnowszych badań naukowych najwyższe fale mogły mieć wysokość kilkudziesięciu metrów.

Zabudowania na wyspie Thira, stanowiącej jeden z fragmentów kaldery wulkanu Santoryn. Tsunami

Tsunami dotarło do północnego Egiptu i weszło w głąb lądu poprzez Deltę Nilu. Zniszczyło ono flotę i porty Hyksosów, doprowadzając do utraty ich panowania na morzu. Natomiast załamanie się handlu i rolnictwa mogło doprowadzić do kryzysu państwa babilońskiego, które nie sprostało najazdowi Hetytów.

Erupcja zrujnowała również cywilizację minojskiej Krety. W epoce brązu na wyspie kwitło bogate miasto Akrotiri, po ulicach przechadzały się wydekoltowane damy, a powietrze wypełniał zapach lilii, krokusów i krzyk niebieskich małp. Tak przynajmniej życie miasta przedstawiają odnalezione przez archeologów malowidła ścienne.

System wczesnego ostrzegania

W 2010 roku ukończono projekt wczesnego ostrzegania przed tsunami, zrealizowany przy współudziale Pozarządowej Komisji Oceanografii (IOC), która zrzesza 40 krajów nadmorskich, a także Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO).

mapa-620x352Projekt obejmował budowę systemu ostrzegania dla krajów północno-wschodniego Atlantyku oraz basenu Morza Śródziemnego. System zdecydowanie ułatwia lokalizowanie i prognozowanie tsunami, jednak do pełnej niezawodności jeszcze mu daleko.

źródło: Twoja Pogoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.