Iran i Arabia Saudyjska na krawędzi wojny. Porównanie wojsk

Ostry spór Arabii Saudyjskiej i Iranu w ostatnich dniach zwiększa ryzyko wybuchu wojny pomiędzy tymi bliskowschodnimi mocarstwami. Otwarty konflikt jest możliwy nawet zdaniem szefa polskiego MSZ, Witolda Waszczykowskiego. W wypadku wojny stanęłyby naprzeciwko siebie dwie diametralnie odmienne siły, których potencjał trudno porównać.

Arabia Saudyjska i Iran rywalizują od ponad trzech dekad, gdy w tym drugim kraju dokonała się rewolucja islamska i nastała teokracja. Oba państwa uznają się za patronów wrogich sobie odłamów islamu, sunnizmu i szyizmu. Zwykła geopolityczna rywalizacja dwóch najsilniejszych państw regionu o wpływy jest więc w tym wypadku podsycana religią.

Ze względu na wzajemną wrogość oba państwa od lat czynią znaczne wysiłki na rzecz wzmocnienia swoich sił zbrojnych. Mają jednak znacznie odmienne możliwości, wobec czego wojska Arabii Saudyjskiej i Iranu są drastycznie odmienne. Oba państwa nie publikują jednak na ten temat wielu informacji. Są znacznie bardziej zamknięte niż np. państwa Zachodu, przez co większość opisujących je liczb jest jedynie przybliżonych.

Symbolem irańskiego lotnictwa są paradoksalnie samoloty wrogich USA, myśliwce F-14 Tomcat, zakupione jeszcze przez reżim szacha. Iran jest ostatnim miejscem gdzie latają te maszyny Iran

Duże dysproporcje w ludziach i pieniądzach

Najprostsze porównanie potencjału w oparciu o liczbę ludzi pod bronią sugeruje znaczącą przewagę Iranu. Jest to kraj niemal trzy razy ludniejszy (77,5 mln wobec 28,8 mln) i jego siły zbrojne liczą około pół miliona osób. Saudyjskie są natomiast o połowę mniejsze. Królestwo ma pod bronią około 230 tysięcy ludzi. Ponad to w wypadku wojny Iran mógłby zmobilizować znacznie większe siły niż Arabia Saudyjska. Podczas wojny z Irakiem w latach 80. Irańczycy mieli pod bronią niemal trzy miliony ludzi, choć w większości jedynie symbolicznie uzbrojonych.

Zupełnie odwrotnie wypada natomiast porównanie pod względem środków wydawanych na obronność. Tutaj opływająca w petrodolary Arabia Saudyjska ma drastyczną przewagę. Roczne saudyjskie wydatki na obronę są szacowane na około 80 miliardów dolarów, co według części wyliczeń stawia ją nawet ponad Rosją w światowych rankingach. Tak wielkie sumy przeznaczane na obronność są dużym obciążeniem dla państwa, bowiem stanowią około 25 procent budżetu i 10 procent całego PKB.

Iran jest natomiast znacznie bliższy światowej „normalności”. Na swoje wojsko wydaje około dziesięciu miliardów dolarów (wynik porównywalny z Polską) co stanowi nieco ponad 2,5 procenta PKB. Nie jest to już tak dużym obciążeniem dla budżetu jak w wypadku Arabii Saudyjskiej.

Kryzys w Zatoce coraz groźniejszy. Dyplomaci już bezpieczni, interweniują USA wojna Iran Arabia Saudyjska

Irańskie słabości

Tak duże różnice prowadzą do tego, że irańskie i saudyjskie siły zbrojne są diametralnie różne. Te pierwsze choć są liczne, to raczej słabo uzbrojone. Na ich stanie odciska się przede wszystkim embargo na dostawy broni ustanowione przez Zachód po rewolucji w 1979 roku i kolejne ustanowione przez ONZ w 2006 roku, oraz rozszerzone w 2010 roku wobec rozwijania przez Iran programu jądrowego i rakietowego.

Odcięte od światowego przemysłu zbrojeniowego irańskie wojsko musi więc polegać na tym, co dostarczą im lokalne firmy oraz tym, co uda się po kryjomu kupić z Chin, Korei Północnej czy Rosji. Z wielkim pietyzmem jest też remontowany i utrzymywany w służbie sprzęt zakupiony jeszcze przed rewolucją w 1979 roku. W efekcie irańskie wojsko dysponuje bardzo oryginalną mieszanką starego sprzętu produkcji amerykańskiej, nowszych konstrukcji chińskich, północnokoreańskich oraz rosyjskich, wzbogaconych o liczne nielegalne kopie i modyfikacje.

Czysto irańskiego sprzętu jest niewiele i ma on dyskusyjną wartość bojową. Irańskie władze regularnie ogłaszają wielkie osiągnięcia na polu zbrojeń, ale najczęściej są to propagandowe hucpy. Krajowy przemysł zbrojeniowy jest słaby i wobec braku dostępu do światowego rynku, irańskie wojsko jest słabo uzbrojone. Ten sprzęt który ma, jest natomiast w większości stary lub ma dyskusyjną wartość bojową.

Irańskie wojsko braki w uzbrojeniu nadrabia natomiast motywacją. Podczas wojny z Irakiem w latach 80. Irańczycy wykazali się wręcz fanatyzmem religijnym, ginąc tysiącami w samobójczych atakach. Wówczas walczyli pod hasłami obrony „świętej rewolucji”, teraz walcząc z Saudami ruszyli by do boju pod równie nośnymi hasłami obrony szyizmu i obalenia „skorumpowanych” władców w Rijadzie bezprawnie „okupujących” święte miasta islamu, Mekkę i Medynę.

Irańskie wojsko nadal posługuje się jedynie symbolicznie zmodernizowanymi poradzieckimi T-72, które w bezpośrednim starciu jeden na jeden z nowoczesnymi saudyjskimi M1A2S zostałyby zdeklasowane Iran

Pieniądze nie rozwiązują wszystkich problemów

Na drugim biegunie są mniej licznie, ale nieporównywalnie lepiej uzbrojone siły Saudów. Arabia Saudyjska jest od lat najważniejszym klientem zachodniego przemysłu zbrojeniowego. Rijad wydaje na zakupy nowoczesnego uzbrojenia bajońskie sumy, od lat znajdując się na pierwszej pozycji największych importerów broni. Amerykańskie myśliwce F-15E, których nie kupił prawie nikt ze względu na cenę? Od razu 84 z uzbrojeniem za łącznie 30 miliardów dolarów. Zawarciu gigantycznego kontraktu w 2010 roku nie przeszkadzało to, że już trwały dostawy równie nowoczesnych i drogich Eurofighterów w liczbie 72 sztuk.

W efekcie wielkich zakupów zagranicznych saudyjskie wojsko jest najnowocześniejszym i najsilniej uzbrojonym w regionie, nie licząc Izraela. Problem w tym, że Saudowie niemal całkowicie ignorują rozwój własnego przemysłu zbrojeniowego, który jest szczątkowy. W wypadku wojny nie będzie w stanie w istotny sposób wesprzeć swojego wojska i konieczne byłoby poleganie na awaryjnych zakupach za granicą.

Istnieją jednak poważne wątpliwości, czy w realnych warunkach bojowych saudyjskie wojsko byłoby w stanie odpowiednio wykorzystać cały ten nowoczesny sprzęt. Zachodnie uzbrojenie wymaga do poprawnej obsługi dobrze wyszkolonych specjalistów, bez których cała skomplikowana maszyneria dająca przewagę nad przeciwnikiem staje się bezużyteczna. Panuje przy tym dość powszechne przekonanie, że z wielu powodów, głównie uwarunkowań kulturowych i politycznych, poziom wyszkolenia saudyjski żołnierzy jest niewystarczający. Dyskusyjna jest też kwestia morale.

Saudowie są najlepszymi klientami zachodniego przemysłu zbrojeniowego. Kupują często sprzęt, który nigdzie indziej nie odniósł sukcesu eksportowego ze względu na wysoką cenę. W tym francuskie armatohaubice samobieżne GCT Arabia Saudyjska

Problemy saudyjskiego wojska widać najlepiej na przykładzie trwającej obecnie interwencji w Jemenie, jak i wcześniejszych prób ingerowania zbrojnego w sytuacje w tym kraju.

Za każdym razem Saudowie znacząco górują nad przeciwnikami jakością sprzętu, ale ich oddziały nie są w stanie pokonać prymitywnie uzbrojonych, ale bardzo doświadczonych i silnie zmotywowanych partyzantów. Saudyjskie wojsko ponosi przy tym często upokarzające porażki podczas regularnych walk obnażających słabe wyszkolenie i morale.

Karty atutowe

Wynik ewentualnego starcia Irańczyków i Saudyjczyków byłby więc trudny do przewidzenia. Żadna ze stron nie ma wyraźnej przewagi nad przeciwnikiem. Na pewno wojna charakteryzowałaby się masowym użyciem broni rakietowej i lotnictwa. Irańczycy inwestują w rozwój tej pierwszej znaczne pieniądze i mają duży arsenał rakiet balistycznych krótkiego oraz średniego zasięgu. Na Zachodzie patrzy się na nie głównie jako na zagrożenie dla Izraela oraz Europy, ale faktycznie nadają się one najlepiej do bombardowania Saudów. Ci odpowiadali by natomiast masowym użyciem swojego znacznie lepszego lotnictwa, które najpewniej łatwo pokonałoby irańskie.

Dużą niewiadomą w ewentualnym starciu byłaby broń masowego rażenia. Arabia Saudyjska posiada chińskie rakiety średniego zasięgu teoretycznie zdolne przenosić głowice jądrowe. Według nieoficjalnych informacji i przecieków, Saudowie mogą je uzyskać z Pakistanu a latem 2015 roku padały wręcz sugestie, że wobec porozumienia mocarstw z Iranem w sprawie jego programu atomowego, już o nie poprosili. Arabia Saudyjska miała uzyskać dostęp do pakistańskich głowic w zamian za obfitą pomoc finansową przy ich opracowywaniu w latach 80. oraz 90.

Wydaje się natomiast bardzo wątpliwe, aby Iran zdołał w zupełnej tajemnicy zbudować swoją własną broń jądrową. W wypadku ewentualnego starcia, Saudowie w teorii mogliby mieć więc ostateczną kartę przetargową na wypadek porażki swoich sił konwencjonalnych.

Arabia Saudyjska
330 nowoczesnych samolotów
840 samolotów i śmigłowców ogólnie
55 okrętów
ok. 8 tysięcy wozów opancerzonych

Iran
70 względnie nowoczesnych samolotów
600 samolotów i śmigłowców ogólnie, większość przestarzała
ok. 400 okrętów, przy czym większość bardzo małych i z symbolicznym uzbrojeniem
ok. 4 tysięcy wozów opancerzonych

Potencjał obu państw w podstawowych kategoriach uzbrojenia

źródło: tvn24

  1. Arthurbof napisał(a):

    Jednak w arsenał nowoczesnej medycynie i farmacji są naprawdę skuteczne środki i sposoby, aby zwiększyć rozmiar penisa. Do chwili obecnej, najbardziej imponujące wyniki uzyskuje się za pomocą rozmiaru krem ​​Maxi. Należy jednak pamiętać, że zakup Maxi Size jest lepszy na oficjalnej stronie producenta. Krem Maxi Size – jest narzędziem, które przyniosą nowe życie intymnych uczuć i emocji. Maxi łóżko – jest to krem, który pomaga zwiększyć rozmiar penisa, zwiększenie libido mężczyzn i dać mu pewność siebie. Podstawa narzędzia jest reprezentowane przez naturalne składniki aktywne, które mają wpływ na prącie, stymulują jego wzrost i zwiększeniem siły. Ten produkt ma wiele pozytywnych właściwości. Krem do powiększania penisa – nie jest mitem. Te narzędzia działają i są przekonani o wiele silniejszej płci. Mężczyźni, którzy wykorzystują sprawdzone i skuteczne środki, takie jak Maxi Size obchodzony nie tylko powiększenie penisa, ale również wzmocnienie erekcji i zwiększa czas trwania stosunku płciowego. Ponadto dane dotyczące produktów mówić pozytywnie nie tylko mężczyźni, ale także kobiety, którzy są zadowoleni z wyniku swoich mężczyzn. Takie produkty przyniosą w swoim życiu miłości dużo jasnych kolorach. Jak działa krem ​​mężczyźni Maxi Size? Chcąc kupić Maxi Size krem, warto zauważyć, że jest to narzędzie, które naprawdę działa. Koncentruje się ona wyjątkową najnowszych technologii i badań, które zostały potwierdzone przez liczne referencje od zadowolonych klientów. Głównym celem tego produktu – jest to bezpieczny i skuteczny wzrost męskości. Maxi łoże może nie tylko zwiększyć rozmiar penisa, ale również wiele innych właściwości pozytywne. kremy akcji wyrażone takie pozytywne właściwości: Krem Rozmiar Maxi, co tylko opinie są pozytywne, uaktywnia przepływ krwi do penisa, dzięki czemu wzrost wielkości męskości; To zwiększa libido i erekcję; To pomaga poprawić jakość współżycia seksualnego i jej czas trwania umowy; Regularne stosowanie na ustalonym kursie pozwala zapisać wynik przez długi czas; To daje nowe życie intymne farb, zwiększenie uczucia obojga partnerów; To zwiększa pewność siebie pozwala uporać się z kompleksu; Działa wzmacniająco, zwiększa seksualne Zdrowie mężczyzn; Posiada bezpieczne działanie, miękkie i starannie pracy na delikatnych tkanin. Zaletą Krem Maxi Size Jest takie cechy: Efektywność i skuteczność kremu, w porównaniu z innymi podobnymi produktami; Poprawa jakości seksu, jego trwania i emocji; Szybkie wyniki, co jest zauważalne już po 1 tygodniu stosowania; Zapisywanie efekt nawet po zaniechania;

  2. Wojox napisał(a):

    Wojna trwa od jesieni 1914 roku. Mówię o niekończącej się globalnej wojnie i właśnie dobiega ona kresu. FinalCountDown

  3. Wojox napisał(a):

    Widać że „możni” tego świata dwoją się i troją aby w jakikolwiek sposób doprowadzić do wojny. Wszystkie scenariusze im nie wypalają i ten także to świeca dymna…
    Nic z tego nie będzie…. Bo nikt nie będzie się babrał w piaskownicy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.