Jak przetrwać atak zombie? Poradnik survivalowy

Na świecie obserwuje się przypadki ataków zombi. Bez zbędnej zwłoki  zdobądźcie wiedzę o technikach obrony przed atakiem zombie! Wszystko może się wydarzyć w dzisiejszych czasach dlatego nie można lekceważyć tego zagrożenia.

Na początku warto zaznaczyć, jak „to” wszystko się zaczyna. Czy każdy staje się zombiakiem i jakie są szanse na to, że My zostaniemy zainfekowani – lub też nie?  Przede wszystkim, to kwestia szczęścia i rozsądku, o który ciężko w takim świecie. To już nie kraj, ani świat znany nam sprzed epidemii. Nowej i nieznanej, zagrażającej każdemu – a do tego – nic nie wiadomo o lekarstwie. Węzły komunikacyjne nie działają, a jedynym kontaktem ze światem mogą być awaryjne komunikaty nadawane przez radio – jeśli takowe posiadają. Ostatnie wydania gazet pochodzą sprzed tygodni i traktują o dziwnych zachowaniach ludzi na ulicach, którzy stali się potworami z nadgniłymi kończynami i żądzą krwi na zębach. Jak się nie stać kimś takim? Co spowodowało, że „zombizm” tak szybko zebrał ogromne żniwo?

 

1) WirusZaczęło się od niego. W jednych dziełach popkultury jest nazywany tak, w drugich tak. Najczęściej i najbardziej znane nazwy bakcyla to Solanum, virus V, lub też serie numeryczne, których nie da się zapamiętać. Wirus nie przenosi się w powietrzu, chociaż taką ewentualność zawsze można przyjąć – z czystej przezorności. Według klasycznych dzieł, wirus narodził się w tajnych laboratoriach, skąd jakimś cudem się ulotnił. Pojawiają się też inne koncepcje oscylujące wokół doświadczeń na zwierzętach, lub nieudanego eksperymentu broni biologicznej w terenie – oczywiście takiego wymykającego się spod kontroli.

 

2) Infekcja – Zarażenie wirusem odbywa się na drodze bezpośredniej – przez ugryzienie, lub przez dostanie się płynów ustrojowych do ciała ofiary („28 dni później”, jednak tam cała infekcja dość luźno nawiązywała do tematyki Zombie). W zależności od stopnia otrzymanych obrażeń wyróżnia się kilka stopni inkubacji wirusa i rozprzestrzenienia się go w organizmie zarażonego. Na ogół pierwsze symptomy odczuwalne są po godzinie, dwóch – odrętwienie kończyn, zimny pot. W następnych godzinach występuje gorączka, tymczasowa utrata przytomności, zaburzenia percepcji, omdlenia, mdłości. Przedostatnim stadium jest śpiączka i zanik funkcji życiowych organizmu. Na ogół cały proces trwa dobę, a wszystko kończy się śmiercią i samoistną reanimacją.

(Chociaż ciężkim sposobem, ale jednocześnie najbardziej humanitarnym jest dobicie zarażonego jeszcze przed przemianą, niewiele osób jest w stanie nacisnąć spust.)

Oczywiście, jeśli chodzi o wygryzienie tętnic, lub innych aort, śmierć i reanimacja następuje po kilku – kilkunastu minutach. Często ukazuje się dość zdeterminowanych ludzi, którzy zostali ugryzieni i chcą za wszelką cenę  uniknąć losu zombiaka, więc…  odcinają swoje kończyny noszące ślady zębów truposza. Czy to coś daje? Na logikę ciężko powiedzieć. O ile taka osoba się nie wykrwawi od nieumiejętnego wykonania amputacji, taki wybrakowany towar nie pociągnie zbyt długo w świecie opanowanym przez żywe trupy.

 

My zakładamy, że  nie jesteśmy zarażeni i w jakiś sposób udało nam się umknąć przerażającym hordom nieumarłych. Od teraz  musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Zaczynając od miejsca pobytu, do przedmiotów codziennego użytku, którymi nie tylko powinniśmy, ale także musimy się posługiwać.  

1) Na wieś – Pobyt podczas wysypu zombie w dużych aglomeracjach miejskich, nie wróży nic dobrego.  Dużo łatwiej zaszyć się poza tymi skupiskami ludności i udać się na wieś – przynajmniej na obrzeża miasta, gdzie jest bezpieczniej. Nie tylko dlatego, że w większości filmów i książek, bohaterowie zawsze korzystają z tego typu schronienia, a do miasta wkradają się tylko po uzupełnienie zapasów żywności, broni i leków. Na mniej zabudowanych obszarach zdecydowanie łatwiej zadbać o odpowiednią ochronę i obserwację miejsca, w którym obecnie przebywamy. Z kolei w miastach, dużo łatwiej o zauważenie przez zombiaków i podążanie za ofiarą – a raczej, za jej zapachem.

2) Zapasy – Wspomniane już w poprzednim punkcie. Wiadomo, że wszystko, co dobre, szybko się kończy. Zapasy powinny być na bieżąco odnawiane – antybiotyki, lekarstwa, opatrunki. Pożywienie i broń pomijam już z czystej oczywistości. Najlepiej nie wracać w jedno miejsce ponownie – ślady pobytu człowieka zostawiają swoje ślady w postaci zapachu i przyciągają zombie, dlatego najbardziej zaleca się maksymalnie trzyosobowe wypady cichym środkiem transportu do punktu docelowego (sklep, stacja benzynowa). Świetnie sprawdza się rower, koń, czy nawet cichy skuter.  Samochody są trochę przereklamowane i ryzykowne, jeśli chodzi o pozostanie niezauważonym, a raczej – niewywąchanym.

Nie mamy wiele czasu na dokładne przeglądanie resztek produktów na półkach. Bierzemy to, co zostało (o ile cokolwiek się znajdzie) i pośpiesznie uciekamy. Najlepiej, gdyby jedna osoba stała na straży przed wejściem do budynku i obserwowała jakiekolwiek zagrożenia zbliżające się w kierunku grupy – ponownie przypominam – jak najmniejszej. Nie większej, niż wyżej wspomniane 3 osoby.

Oczywiście, najbardziej zaleca się doskakiwanie do kilku okolicznych sklepów, najlepiej w różnych miasteczkach lub dzielnicach (jeśli nadal obstajemy przy pozostaniu w mieście). Pamiętajmy o tym, że większość okolicznych sklepów i punktów usługowych już dawno została przeszukana przez spanikowane tłumy i innych poszukiwaczy.

3) Bądź mobilny – Pobyt na bardziej odizolowanych terenach nie gwarantuje bezpieczeństwa. Zombie poruszają się niezmęczenie przez tereny miast przesuwając się między nimi. Łączą się w grupy i tak w jednej masie podążają wspólnie w bliżej nieokreślonym kierunku. Co prawda, na wsi łatwiej zabezpieczyć teren, zorganizować szybką ucieczkę, ale i tak jest to ryzykowne, dlatego… nie pozostawaj nigdzie dłużej, niż musisz. W każdym miejscu zaleca się pozostać na tyle, aby trochę odpocząć i zregenerować utracone siły. Być może naprawić i odswieżyć trochę wyniszczoną już broń.

4) Broń – Na bardziej nieprzemyślanych filmach, zombie są zabijani z kilku metrów za pomocą strzałów z broni dystansowej, a dokładniej – za pomocą cyngla. Wydaje mi się to wielką bzdurą – wiadomo, że nieumarli działają tylko za pomocą najbardziej pierwotnych instynktów – jednym z nich jest „wrodzona” ciekawość. Są strasznie głupie, ale groźne. Pójdą wszędzie tam, gdzie wyczują obecność człowieka, lub usłyszą jakieś głośniejsze dźwięki przerywające milczący pochód przed siebie, dlatego nie opłaca się strzelać. Robimy to tylko wtedy, kiedy jest ostatecznością, a i tak nie mamy gwarancji swobodnego wycofania się z miejsca oddania strzału. Być może napatoczymy się na jakieś okazy, od których już nijak da się uciec.

Drugą, bardziej prozaiczną kwestią używania broni palnej w świecie opanowanym przez zombie jest jej dostępność. W Polsce możemy dostać jedynie wiatrówki lub asg i broń tego typu. Ciężko o prawdziwe strzelby i ostrą broń,  którą można zmieść kilku zombich za jednym rzutem z powierzchni ziemi. Pomijając to, po prostu ciężko o amunicję. U nas jest praktycznie nie do zdobycia, a robienie własnej nie ma najmniejszego sensu.

Używajmy maczet, desek nabitych gwoździami i broni, która jest po prostu mordercza w bliższym starciu. Kusze i łuki sprawdzają się świetnie, co możemy zobaczyć na podstawie jednej z postaci „the Walking Dead” – Daryla.

 

Oczywiście, całą tępotę zombiaków możemy wykorzystać jako korzyść. Można odciągać je w pułapkę za pomocą rozpalonego ogniska, dźwięków wystrzelonych rac czy specjalnie zaprojektowanych i bardziej wymyślnych instalacji przeciwko zombie.

 

5) Starcie – Generalnie powinniśmy unikać bliskiego spotkania z żywym trupem, ale jak to się mówi – zawsze musi być ten pierwszy raz. Do tego, najtrudniejszy. Łatwo powiedzieć „celuj w głowę”, ciężej wykonać. Niestety, w przypływie paniki i chaosu, nie myślimy logicznie. Jeśli mimo wszystko posługujemy się bronią palną, część osób zapomina o tym, że przed nimi porusza się już nie człowiek i… strzela w kończyny, co jest kompletnie zbyteczne. Procesorem napędowym zombiaków jest mózg i to właśnie tej części należy się pozbyć, aby unieruchomić potwora na stałe. Jak najprędzej 🙂

Najlepszą taktyką używaną w obliczu zagrożenia zombie jest oddawanie strzałów z niezbyt daleka, ale jednoczesne odsuwanie się w tył. Pamiętajmy, aby nigdy nie stać plecami do zombiaków – starajmy się nie bieżąco obserwować otoczenie, aby nie wyrosła za nami żadna niespodzianka w postaci zniszczonych zębisk i śmierdzącego oddechu 🙂

Przy używaniu broni białej, najlepiej wyłapywać pojedyncze egzemplarze, doskakiwać do nich, powalać ciosem na ziemię, dobić i trochę się cofnąć. Jest to pracochłonne i skuteczne tylko z kilkoma zombie przed sobą. W większych grupach jest to zawodne i zawsze kończy się śmiercią. Po prostu uciekamy, jak najdalej.

6) Inne zagrożeniaPrzede wszystkim – bądź nieufny. Zombie to nie jedyny drapieżnik czający się na zagubionego i zmęczonego podróżnika. Są nimi nie tylko dzikie zwierzęta ( o ile same nie zmieniły się „maszkarę”), ale i ludzie.

Na pewno spotka się wiele skupisk ludzkich, ale lepiej je omijać. Część z nich to bandyci, którzy zajmują się ograbianiem osób szukających przeżycia, ale i kanibale – ich nie interesują pieniądze, ani ciuchy, jakie nosicie. Wolą kawał mięcha, który przyjemnie opiecze się na ruszcie. Oni nie różnią się niczym od zombie poza jednym – są o wiele bardziej przebiegli – wiedzą, że muszą kombinować.

Najlepiej od samego początku uciekać już zwartą grupą i właśnie w takim zestawie trzymać się możliwie jak najdłużej.

W pojedynkę szanse na przeżycie są mniejsze, niż zerowe.

  1. Variat napisał(a):

    Moim zdaniem ten poradnik raczej nikomu nie pomoze.
    Po 1 :Raczej wiekszosc ludzi pomysli by uciekac na wies wiec zombi bedzie tam duzo. Radzil bym bardziej zrobic cos w stylu jak w serialu „The Walking Dead” jak zrobili sobie baze/azyl w wiezieniu. W Polsce mamy lepsze wiezienia na ta okolicznosc bo, np. w Bialymstoku wiecienie ma mur.
    Po 2 :Zombi po zapachu nie pujdzie twoim tropem !!! A najlepiej jest zaczac produkowac wlasna zywnosc. Uprawiac ziemie, np. zasadzic ziemniaki, marchew, pomidory. Zaczac chodowac zwierzeta, np. kury daja jaka i mozna je zabic i miec meso.
    Po 3 :Jezdzenie rowerem czy koniem zamiast samochodem jest somobojstwem. Bo jak zostaniesz otoczony w samochodzie zawsze mozesz uchylic troche szybe i zabijac zombi, np, mozem czy lomem. A jak zostaniesz otoczony bedac na koniu czy rowerem juz po tobie.
    Po 4: Tu sie zgodze ze uzywanie broni palnej na krotki dystans jest bezmyslne oraz dobrym pomyslem jest uzywanie kuszy, luku czy procy.
    Po 5: Jezeli zombi bylo by jak w serialu „The Wlaking dead” to kazdy poradzil by sobie z 1-2 zombi uzywajac noza czy mlotka ale jak by zombi bylo jak w filmi „Jestem Legeda” to spotkanie zombi za dnia bylo by spowodowane nasza glupota i wlazeniem w najciemniejsze zakamarki. Ale najlepiej unikac bliskiego kontaktu. Sam nosil bym przy sobie jakas dzide czy wlucznie tak by wrazie w zabic zombie lub do zatrzymac na dystansie 2-3 m ode mnie.
    Po 6: Masz racje nie mozemy zbytnio ufac innym chyba ze ich znamy. Ale rowniez musimy sie postarac odbudowac ta cywilizacje a w pojedynke czy z sama rodzina tego nie zrobimy.
    Po 7: Powinienes zwrocic uwage na schronienie. Na poczatku powinnismy z naszego domy zrobic schron. Zabic deskami czy jakimis plytami okna, powinnismy zastawic drzwi. Jednak skacza nam sie zapasy a nasz dom nie bedzie juz dobrym schronem bo jednak nie mamy duzych mozliwosci do szybkiej ucieczki. Ja sam z moja rodzina prubowal bym odbic z rak zombi wiezienie czy jakis zaklad karny poniewaz on jest juz ogrodzony czyli mamy juz linie obrony. Wiezienie ma mury i wierzyczki wartownicze, ktroe maja kuloodporne szyby. Mamy w takim wiezieniu bron palna, mamy teren gdzie mozemy uprawiac rosliny czy chodowac zwierzeta. Przy murze dodal bym palisade i np, w Bialymstoku zablokowal bym ulice przy wiezieniu tak by wiazd byl ograniczony przy czym mam wolne pole i dostrzege innych ludzi czy zombi. Takie wiezienie moge udoskonalac. Moge wymurowac mury na drogach czy miedzy mudynkami powiekszajac sobie powierzchnie. Mam niedaleko do lasow gdzie przygotowal bym sobie awaryjne schrony jak bym musial uciekac z tego wiezienia a jedoczesnie z tych lasow moge pozyskac drzewo na ogrzanie czy zasilenie silnika parowego ktory da mi prad. Nie musimy ciagle uciekac mozemy pomyslec, ciezko popracowac i miec miejsce gdzie zaczniemy odbudowywac cywilizacje.

    Moze napisze kiedys poradnik na temat „Jak przezyc Apokalipse Zombie”

  2. Anonim napisał(a):

    Wiris zombie istnieje i ma go Japonia i Stany Zjednoczone

    • Variat napisał(a):

      Tomasz F. na e-mail czekac98@wp.pl

    • Variat napisał(a):

      Moim zdaniem ten poradnik raczej nikomu nie pomoze. Po 1 :Raczej wiekszosc ludzi pomysli by uciekac na wies wiec zombi bedzie tam duzo. Radzil bym bardziej zrobic cos w stylu jak w serialu „The Walking Dead” jak zrobili sobie baze/azyl w wiezieniu. W Polsce mamy lepsze wiezienia na ta okolicznosc bo, np. w Bialymstoku wiecienie ma mur. Po 2 :Zombi po zapachu nie pujdzie twoim tropem !!! A najlepiej jest zaczac produkowac wlasna zywnosc. Uprawiac ziemie, np. zasadzic ziemniaki, marchew, pomidory. Zaczac chodowac zwierzeta, np. kury daja jaka i mozna je zabic i miec meso. Po 3 :Jezdzenie rowerem czy koniem zamiast samochodem jest somobojstwem. Bo jak zostaniesz otoczony w samochodzie zawsze mozesz uchylic troche szybe i zabijac zombi, np, mozem czy lomem. A jak zostaniesz otoczony bedac na koniu czy rowerem juz po tobie. Po 4: Tu sie zgodze ze uzywanie broni palnej na krotki dystans jest bezmyslne oraz dobrym pomyslem jest uzywanie kuszy, luku czy procy. Po 5: Jezeli zombi bylo by jak w serialu „The Wlaking dead” to kazdy poradzil by sobie z 1-2 zombi uzywajac noza czy mlotka ale jak by zombi bylo jak w filmi „Jestem Legeda” to spotkanie zombi za dnia bylo by spowodowane nasza glupota i wlazeniem w najciemniejsze zakamarki. Ale najlepiej unikac bliskiego kontaktu. Sam nosil bym przy sobie jakas dzide czy wlucznie tak by wrazie w zabic zombie lub do zatrzymac na dystansie 2-3 m ode mnie. Po 6: Masz racje nie mozemy zbytnio ufac innym chyba ze ich znamy. Ale rowniez musimy sie postarac odbudowac ta cywilizacje a w pojedynke czy z sama rodzina tego nie zrobimy. Po 7: Powinienes zwrocic uwage na schronienie. Na poczatku powinnismy z naszego domy zrobic schron. Zabic deskami czy jakimis plytami okna, powinnismy zastawic drzwi. Jednak skacza nam sie zapasy a nasz dom nie bedzie juz dobrym schronem bo jednak nie mamy duzych mozliwosci do szybkiej ucieczki. Ja sam z moja rodzina prubowal bym odbic z rak zombi wiezienie czy jakis zaklad karny poniewaz on jest juz ogrodzony czyli mamy juz linie obrony. Wiezienie ma mury…

    • Joojooo napisał(a):

      Orto

  3. Anonim napisał(a):

    Zapach? Nie sądzę. Pamiętajmy, że zombie to ludzie, w dodadku otępiali. Nie mają większych możliwości percepcyjnych niż zwyczajny człowiek, więc nie wywęszą nikogo, nie wspominając już o wszechobecnym zapachu zgnilizny towarzyszącemu apokalipsie (jak można cokolwiek poczuć w otoczeniu takiej woni?).

  4. Dyziek napisał(a):

    Hmm… A mnie interesuje kilka kwestii:
    1. Procedura metodologiczna całego wywodu… Otóż skąd Państwo wiecie, jak się będą zachowywać zombie, skoro one nie istnieją
    2. Jak mają istnieć, skoro ich sposób funkcjonowania (według literatury przedmiotu, a właściwie literatury) łamie prawa biologii. Jak ktoś, kto nie ma fizycznie serca może sobie chodzić… W sensie co dostarcza fizycznie krew do nóg, które muszą mieć jakiś olej napędowy (czytaj krew), aby uruchomić pracę mięśni i stawów
    3. Co ja tu do cholery robię? 😀
    Pozdro

  5. OrzeszTy napisał(a):

    broń ostrą można zdobyć na posterunkach policji i w pojazdach policyjnych dobrze jest się uzbroić w tarcze plastoidową jest lekka, wytrzymała i ma duży promień obrony broń typu ASG może być przydatna do spowolnienia zombie zabić mamy małe szanse chyba że mamy metalowe kulki to już lepiej i chyba lepiej sam napiszę poradnik 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Nie, tylko trudno zdobyć. „Skołować” możemy je na np. Czeskich stronach z bronią.Np. Colosus.pl

    • PREPPER napisał(a):

      Ile Ty masz lat ? Jaką broń ? broń jest przechowywana w pancernych szafach. w radiowozach też jest przypięta i nie wyrwiesz jej. O ASG już nie wspomnę, po rzygać się chce od tych głupot, które wypisujesz. Dzieciaku życie znasz tylko z telewizji…

  6. weweres napisał(a):

    Na kusze w Polsce też trzeba mieć pozwolenie.

  7. pro growl napisał(a):

    DODATKOWY PORADNIK KRAJE NA SCHRON I TWOJE ŻYCIE
    dziś pomuwimy o zdrowiu i bezpiecznych krajach
    APTECZKI
    najlepiej zabrać dużo apteczek czy jesteś w
    grupię czy nie w apteczce powinny być przydatne
    materiały twojego zdrowia
    KRAJE I BEZPIECZNOŚĆ
    oto te kraję kture są bezpieczne
    niemcy
    włochy
    italia
    szwajcaria
    rosja
    hiszpania
    I INNE EUROPKI OPRUCZ TEŻ INNYCH KRAI
    ukraina
    usa
    grenlandia
    australia

  8. pro growl napisał(a):

    DODATKOWY PORADNIK FINANSOWYCH SPRAW
    finans to bardzo skomplikowane sprawy
    w apokalipsie zombie chodz jeden finans
    może cię zabić przez zombie lub człowieka
    nawet burmistrz może być po stronie zła
    SCHRON DLA CAŁYCH ZNAJOMYCH I RODZINY
    miasto ochronne może się udać nawet 8-latkowi
    zbudować domy i danie każdej rodzinie
    po broni to nie taki wielki wysiłek
    w moich pomysłach jest mur ochrania miasto
    a tymi materiałami ktoś ci da materiały
    w apokalipsie to płacić nie trzeba każdy
    chce przeżyć nawet bogacz
    PIENIĄDZE
    dostajesz pieniądze z ratusza
    na potrzebne rzeczy aby przeżyć
    jakiś sąsiad może ci porzyczy niewiadomo
    INNE TOMY W PORADNIKA SĄ
    W PIERWSZYM DODATKOWYM RORADNIKU

  9. pro growl napisał(a):

    DODATKOWY PORADNIK WIEDZY BRONI I POJAZDU
    rower,auto,czołg
    co byś wybrał na podróż po zombie ?
    pewnie czołg…. ale prawie kto umie nim kierować
    jest też trudno dostępny
    a rower? gdy będziesz jechał zombie może cię z niego
    zepchnąć nawet gdy będziesz jechał szybko
    a auto ? oczywiście że tak !!! 🙂 minus w tym że
    musisz sprawdzić tylne siedzenia dziecko jedzie z tobą
    lub zostaje w domu pamiętacie ? barykady !!:)

    BRONIE
    bronie są łatwo dostępne u policji i wojska
    POLECANE
    AK
    karabin maszynowy
    snajperka
    uzi
    karabin automatyczny
    pistolet MAG-08
    RĘCZNE
    widły
    siekiera
    kosa
    młotek
    kij bejzbolowy
    grabie
    maczeta
    nóż
    patelnia 🙂
    DALSZE ROSMINY
    gdy chcesz rozwalić nieżywego zombie
    szpachlą pszetnij mu oko nożem brzuch i wlej
    sok z cytryny,olej,gorąca woda lub coś drażniącego
    INNE TOMY Z PORADNIKA
    finanse
    kraje na schron i twoje życie
    wojsko polskie i wielkie wsparcie
    tworzenie grupy i narkotyki agresywności
    ubrania na apokalipse zombie i torba
    KOMENTUJCIE

  10. pro growl napisał(a):

    jeśli jesteś w grupie łatwo przeżyć 🙂 każdy członek grupy coś wie jeżeli dziecko zostało z kolegą w domu a jest apokalipsa najlepiej chronić się w domu dzieci mają wiele pomysłów na barykadę 🙂 jeśli ty jesteś w domu najlepiej opuścić mieszkanie i iść z ukrycia do sklepu opuszczonego i ukraść z niego potrzebne rzeczy ale od czasu do czasu zombie udaje się wejść do twojego mieszkania należy mieć broń deskę patelnię lub ostry kij należy uważać na zarażoną krew zombie ! ważne jest to żeby nie używać urządzeń elektrycznych w czasie apokalipsy jedynie radio żeby słuchać wiadomości o zombie nie można przybywać na balkonie w czasie apokalipsy jeżeli chcesz się umiejscowić gdzie indziej zabierz jedzenie,wodę,bronie i apteczkę pierwszej pomocy jeżeli członek grupy zachowuje się agresywnie trzeba go zabić bo prawdopodobnie zaraził się od zombie gdy wchodzimy do mieszkania po jedzenie trzeba przeszukać miejsce od zombie jak zombie będzie zabić go bronią najlepiej zabrać jedzenie,wodę i pieniądze na wszelki wypadek 🙂 lepiej być na wsi bo w mieście jest więcej ludzi a więcej ludzi to więcej zombie można też w mieszkaniu zrobić ognisko i coś upolować 🙂 gdy wioska jest opuszczona bez domów szukaj dalej gdzieś morze być mini jaskinia w której możesz się zabarykadować

  11. q napisał(a):

    Najlepiej,zbudować samochód z rodem carmageddon ;> zombiaki by nie mieli szansa :d..

    • Cerry napisał(a):

      Oszalałeś a jak by zombie przyczepiło się do ostrych części tego auta było by troszkę źle nie sądzisz? Ja mam już dosyć dużo broni ręcznej Kij Bejsbolowy,Maczeta,tasak,siekiera,może to dziwnie zabrzmieć ale i łopatę!,stworzony przeze mnie łuk,Maczuge z kolcami wytłumaczę
      Na dole jest część metalowa, później jest deska,patyk,metal cokolwiek
      później obowiązkowo stal? zrobić przy tym małe dziurki Finał Długie kolce,szpilki co jeszcze ? sami wiecie! Wyszło mi to przepięknie przemalowałem na czerwono stworzyłem taką postać z desek noo 🙂 nie wyszło mi to najlepiej ale ciii:)! 😀 i co dziennie bije może i zombie nie nadejdzie ale pozorny zawsze ubezpieczony! moje bronie palne: Brak !

  12. Anonim napisał(a):

    Żajebiszty poradnik thx

    na jutro się sprzyda (bo ragnarok będzie)

  13. sandor139 napisał(a):

    "W pojedynkę szanse na przeżycie są mniejsze, niż zerowe".

    Wolę być sam niż Jeślibym miał być bogu ducha winnym suvrivalistycznym posiłkiem w Postapokaliptycznym świecie. Właśnie sobie oglądam walkthrough 'Fallouta: New Vegas' na YT i wiem jak zrobić 'maskę do nurkowania' z maski na usta (z plastiku), rurki od odkurzacza, taśmy klejącej i bawełny. Nie wiem czy zadziała, ale fajnie wygląda gdy rurka owija się wokuł głowy gdy maska jest z przodu.

  14. www napisał(a):

    Fajne 🙂 Tylko że w Polsce łatwiej kupić broń palną niż kuszę, jej posiadanie jest znacznie bardziej utrudnione niż broni palnej, którą zresztą można nabyć legalnie (czarnoprochowce, amunicję można robić samemu), swoją drogą w TWD ciekawi mnie, jakim cudem do cholery jeszcze jeżdżą samochodami, przecież benzyna i ropa już dawno straciłyby „kaloryczność”. Pozdrawiam

    • toredo napisał(a):

      co do kaloryczności to sie mylisz, nie straciła by, mogły by być tylko problemy na zimnym silniku ale ciepły smiga nawet na 4 letniej.(sprawdzałem)

    • pro growl napisał(a):

      WWW JEST KILKA MINUSUW W TEJ BRONI
      1.jest głośny bo wytwarza ca wielkie fale ognia
      2.jest dosyć ciężka ale jeżeli mały miotacz to sorry
      3.skąd wyszaśniesz pieniądze na to przed apokalipsą ?
      4.a co jeżeli będzie miał panceż lub wstanie ?

  15. Sly napisał(a):

    Gratuluje popłakałem się ze śmiechu 🙂 dzięki za dobry humor na dzień dobry. Podziwiam za chęci do napisania tego. Nigdy nie przypuszczałem, że oglądając ten film w latach 80 tych gdzie w najśmielszych snach nie było obecnej technologi kominikacji, a owszem czytało się mięsięczniki sci-fi w polsce PRL u że dożyje czasów kiedy z takich filmów zrobi się taka historia 🙂 Słusznie Lem powiedział kiedy internet jeszcze raczkował, że za kilka kilkanaście lat będzie to śmietnik. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję poczucia humoru.

  16. Grzybb napisał(a):

    Poradnik najlepszy jaki widziałem i czytałem xD

  17. Matyas napisał(a):

    ZAJEFAJNY PORADNIK!!! ZNAJOMI NA FEJSIE TO MI GRATULUJĄ ODNALEZIENIA TAKIEJ FAJNEJ STRONKI

    • PREPPER napisał(a):

      Poradnik mocno przeciętny i bardzo ogólny. Tylko najważniejsze spostrzeżenia: Po pierwsze broń palna jest w Polsce dostępna i to bez zezwolenia wystarczy mieć ukończone 18 lat. Po drugie kusza jest w Polsce nielegalna. Po trzecie jeśli nie masz skończonych 18 lat możesz kupić łuk myśliwski, najtańsze modele zaczynają się już od 1500,- za komplet. Nic nie wspomina o kevlarze podstawowej ochronie przed ugryzieniem. Płyny ustrojowe, które w filmach obryzgują twarze bohaterów na 100% też byłyby równie groźne jak samo ugryzienie ponieważ zawierają wirusa. Niektóre bakterie potrafią przetrwać w martwym organizmie nawet 70 lat np. prątki gruźlicy. Podobnie rzecz by się miała z zadrapaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.