Japonia: katastrofa nuklearna wisi w powietrzu

Skutki powodzi, które nawiedziły Japonię w wyniku ataku dwóch tajfunów, są coraz bardziej katastrofalne: pompy odwodniające w elektrowni „Fukushima-1″ są pełne, a do oceanu trafiła tona zanieczyszczonej wody – podaje rt.com.

Fukushima powodz

Duże skażenie

W niedzielę o poranku w wielu regionach Japonii obowiązuje stan wyjątkowy. Władze ewakuowały co najmniej 100 tys. mieszkańców. Sekretarz Europejskiego Komitetu Ryzyka Promieniotwórczego Christopher Busby powiedział, że w reaktorach znajdują się otwory, przez które do gleby dostają się duże ilości paliwa, które mieszają się z wodami gruntowymi. Zazwyczaj w przypadku skażenia wód gruntowych zostaje pompowana do zbiorników, ale jeśli ich poziom rośnie, woda radioaktywna wydostaje się na powierzchnię.

Fukushima powodz

Fukushima powodz

Zawartość pierwiastków promieniotwórczych (trytu, strontu-90, C-14 m itd. D.) jest zdecydowanie wyższa niż powinna i będzie stanowić zagrożenie wśród lokalnych pracowników. Jeśli dostanie się do oceanu, nastąpi przepływ zanieczyszczonej wody wzdłuż wybrzeża, a pierwiastki promieniotwórcze będą gromadzić się w grubszych szelfach, zwłaszcza w rejonie Zatoki Tokijskiej.

Groźba katastrofy

Ponadto powodzie stanowią poważne niebezpieczeństwo dla czterech reaktorów, których rozszczelnienie grozi katastrofą nuklearną. Busby powiedział, że na miejscu nie ma wystarczającej liczby pomp, a operator – tokijskie przedsiębiorstwo energetyczne – nie przewidziało takiej sytuacji.
Elektrownia Fukushima 1 została poważnie zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi i fali tsunami z marca 2011 roku.

Rośnie bilans ofiar

Jak donosi RIA Novosti w sumie w ostatnich dniach z drogi żywiołu ewakuowano ponad milion osób, a cała centralna część kraju walczy z największymi od 65 lat powodziami, które obejmują powierzchnię 500 kilometrów kwadratowych. Są niestety ofiary – zginęło do tej pory pięć osób, a 15 uznaje się za zaginione. Woda wyrywa drzewa i zniszczyła ponad 15 tys. domów.

źródło: krolowa superstar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.