Katastrofalne powodzie w wielu regionach Europy

Gwałtowne burze, ulewne deszcze od kilku dni nawiedzają kraje zachodniej i środkowej Europy. We Francji i w Niemczech, gdzie pod wodą znalazło się wiele miejscowości, ogłoszono alarmy powodziowe i stan klęski żywiołowej. Czy Polska też jest zagrożona?

powodz

Katastrofalna powódź powiecie Rottal-Inn w Niemczech.

Maj na zachodzie Europy okazał się wyjątkowo deszczowy. We Francji miesięczna norma opadów została przekroczona aż trzykrotnie. Początek czerwca też jest bardzo wilgotny. Nad większym obszarem kontynentu zalegają fronty atmosferyczne, między którymi krążą różne masy powietrza.

To właśnie z ich powodu w jednych regionach jest bardzo ciepło, a w innych chłodno. Na styku skrajnie różnych mas piętrzą się chmury burzowe, które przynoszą zarówno przelotne, jak i długotrwałe opady, miejscami o dużym natężeniu.

Katastrofalna powódź w Braunsbach w Badenii-Wirtembergii w Niemczech

Najgorsza sytuacja ma miejsce we Francji, Holandii, Belgii, Niemczech i Austrii, gdzie w ciągu 3 dni spadło ponad 150 mm deszczu. Wśród najbardziej mokrych miast znalazł się austriacki Salzburg. Na południu Niemiec w wyniku rekordowych opadów deszczu z brzegów wystąpiły nawet niewielkie potoki i strumyki, zwykle niepozorne.

Rwące nurty rzek porywały wszystko, co stanęło na ich drodze, ludzi, samochody i wszelkie przedmioty. Niektóre miejscowości w Bawarii i Badenii-Wirtembergii przypominają pobojowisko. Władze regionu ogłosiły stan klęski żywiołowej i poprosiły o pomoc wojsko.

Powodzie w Bawarii w Niemczech.

Odciętym od świata przez falę powodziową mieszkańcom żywność i woda jest dostarczana drogą powietrzną. Również za pomocą śmigłowców przeprowadza się masowe ewakuacje. Do tragedii doszło w miejscowościach Triftern, Braunsbach i ich okolicach, gdzie szalejące rzeki pozbawiły życia 3 osoby. Z brzegów wystąpiły także rzeki Dunaj i Inn.

Alarm powodziowy w Paryżu

We Francji największe ulewy dotknęły północną część kraju, ale trudna sytuacja panuje też w innych departamentach, gdzie przeszły gwałtowne burze. W Burgundii w zalanej piwnicy utonęła 3-letnia dziewczynka. Poziom wody podnosił się tak szybko, że nie było czasu na ucieczkę.

W Paryżu ogłoszono alarm przed powodzią 30-lecia, ponieważ Sekwana wzbiera i w piątek (3.06) ma osiągnąć poziom 6 metrów. Tak wysokiego poziomu rzeki nie było od 1982 roku.

Burze, ulewy i podtopienia od Paryża po Pragę.

Zamknięta została linia szybkiego metra prowadzącą wzdłuż rzeki. Powódź zagraża też Luwrowi, co oznacza, że słynne muzeum zostanie zamknięte, a pracownicy przeniosą na wyższe piętra prawie 200 tysięcy dzieł sztuki.

Na południowy zachód od francuskiej stolicy nadal zalane są domy, pola uprawne, tory kolejowe i drogi, przez co transport jest utrudniony.

Nadal będzie ulewnie padać

To jednak nie koniec ulew. Prognozy na następny tydzień są niepokojące dla mieszkańców Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Włoch, Czech, Słowacji i większości krajów bałkańskich. Może tam spaść nawet od 50 do 100 mm deszczu, a lokalnie na terenach górzystych jeszcze więcej. Oznacza to pogorszenie się sytuacji powodziowej w całym dorzeczu Dunaju.

Również u nas ostatnie dni przyniosły ulewy pochodzenia burzowego. Dotychczas do licznych podtopień dochodziło jednak lokalnie, na niewielką skalę. W perspektywie następnych dni burze osłabną, podobnie jak deszcze.

We Francji powódź na miarę stulecia.

Jedynie na południowych krańcach kraju, na terenach górzystych, spodziewamy się silnych opadów, z powodu których rzeki, potoki i strumyki mogą wzbierać i powodować miejscowe zalania. Tygodniowa suma opadów nie powinna przekraczać 50-70 mm. Powódź nam na chwilę obecną nie grozi, jednak podtopienia są jak najbardziej możliwe.

źródło: TwojaPogoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.