Na ukrainę przyjechało 2500 Czeczenów by zakłócić sobotnie wybory

czeczeni na ukrainieDo Ługańska na wschodzie Ukrainy ściągnięto 2,5 tys. osób z Kaukazu. Mają one zakłócić przebieg zbliżających się wyborów prezydenckich, które odbędą się w sobotę.
„(Czeczeni) są wyjątkowo agresywni i boją się ich nawet separatyści” – pisze TSN.ua. Według portalu już grożono pobiciami i porwaniami członkom komisji wyborczej. UNIAN dodaje, że utrudnione jest także dostarczenie kart wyborczych do kontrolowanego przez separatystów miasta.

Niepokojące doniesienia – będzie niebezpiecznie

Tymczasem premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że zaplanowane na niedzielę przedterminowe wybory prezydenckie odbędą się we wszystkich regionach kraju i nikt nie będzie w stanie temu przeszkodzić.

Wiadomości nadchodzące ze wschodnich obwodów kraju mogą jednak świadczyć, iż wybory nie będą spokojne.

W poniedziałek w Doniecku porwano przewodniczącą komisji w jednym z okręgów wyborczych i wywieziono ją w nieznanym kierunku. Porwania dokonali uzbrojeni ludzie. Prorosyjscy separatyści zajęli także jeden z lokali wyborczych w tym mieście, a także okupują inny lokal w Kramatorsku w obwodzie donieckim.

Zajęta jest także m.in. siedziba okręgowej komisji wyborczej w Szachtarsku w obwodzie donieckim i dwie okręgowe komisje w obwodzie ługańskim: w Antracycie i Krasnym Łuczu.

Separatyści prorosyjscy, którzy okupują niektóre siedziby instytucji państwowych w obwodzie donieckim i ługańskim uprzedzili kilka dni temu, że nie pozwolą na przeprowadzenie wyborów prezydenckich na kontrolowanych przez nich terytoriach.

źródło: UNIAN, TSN.ua, PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.