Niemcy: upał wszech czasów i niszczycielskie burze

burza niemcy

Wczorajszy dzień Niemcy zapamiętają na długo. Tak gorąco jeszcze nie było. W zachodniej części kraju odnotowano najwyższą temperaturę w dziejach meteorologii, ponad 40 stopni w cieniu. Dziesiątki osób trafiło do szpitali z powodu przegrzania i odwodnienia.

Meteorolodzy z Niemieckiej Służby Pogodowej (DWD) dokładnie analizują wczorajsze (5.07) pomiary temperatury, odnotowane na dwóch stacjach meteorologicznych. W miejscowości Kitzingen w północno-zachodniej części Bawarii, w środkowej części Niemiec, odnotowano najwyższą w historii temperaturę w skali całych Niemiec.

Późnym popołudniem było tam 40,3 stopnia. Kolejny rekord padł na stacji w Karlsruhe w Badenii-Wirtembergii, w południowo-zachodniej części Niemiec. Tam punktualnie o godzinie 17:00 temperatura sięgnęła 40,8 stopnia.

Dotychczasowy rekord ciepła dla całych Niemiec wynosił 40,2 stopnia i odnotowano go trzykrotnie: 9 sierpnia 2003 roku w Karlsruhe oraz 13 sierpnia 2003 roku w Freiburgu i Karlsruhe.

9-centymetrowa gradzina w Ople w Nadrenii Północnej

Jeśli pomiary wykonano z zachowaniem wszelkich zasad Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), to w obu przypadkach będziemy mieć historyczny rekord ciepła. Jednak meteorolodzy mają twardy orzech do zgryzienia, ponieważ stacja w Karlsruhe od 2008 roku nie należy już do Niemieckiej Służby Pogodowej (DWD), a tylko jej posterunki pogodowe są uznawane za oficjalne.

Od tamtego czasu stacja, prowadzona przez pracowników Uniwersytetu Karlsruhe, nie figuruje już w zestawieniach DWD. Stąd też kolejny rekord ciepła z 27 lipca 2013 roku, wynoszący 40,2 stopnia, nie został już oficjalnie uznany, mimo iż byłby czwartym dublem dotychczasowego.

burza niemcy

9-centymetrowa gradzina w Ople w Nadrenii Północnej-

Jeśli pomiary wykonano z zachowaniem wszelkich zasad Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), to w obu przypadkach będziemy mieć historyczny rekord ciepła. Jednak meteorolodzy mają twardy orzech do zgryzienia, ponieważ stacja w Karlsruhe od 2008 roku nie należy już do Niemieckiej Służby Pogodowej (DWD), a tylko jej posterunki pogodowe są uznawane za oficjalne.

Od tamtego czasu stacja, prowadzona przez pracowników Uniwersytetu Karlsruhe, nie figuruje już w zestawieniach DWD. Stąd też kolejny rekord ciepła z 27 lipca 2013 roku, wynoszący 40,2 stopnia, nie został już oficjalnie uznany, mimo iż byłby czwartym dublem dotychczasowego.

Niemieccy meteorolodzy 8 lat temu uznali, że stacja nie jest reprezentatywna dla klimatu Niemiec i regionu, ponieważ znajduje się w miejscu, które „zawyża” temperatury. Jak pokazuje poniższy wykres, temperatura utrzymywała się na poziomie lekko powyżej 40 stopni przez około 4 godziny, a więc nadzwyczaj długo. Co jest podejrzane.

Wykres temperatury na stacji w Karlsruhe w Niemczech Wykres temperatury na stacji w Karlsruhe w Niemczech

Dodajmy, że wilgotność powietrza w tym czasie sięgała 30 procent, a to oznacza, że temperatura odczuwana przez ludzką skórę osiągała aż 43 stopnie. To naprawdę niezwykłe zjawisko, jak na warunki klimatyczne naszego zachodniego sąsiada.

Jeśli rekord z Karlsruhe nie zostanie uznany, to miano tego najgorętszego miejsca należeć się będzie bawarskiemu Kitzingen, gdzie dotychczasowy rekord został pobity o zaledwie 0,1 stopnia. Tamtejsza stacja jest prowadzona przez DWD, więc rekord jest pewny.

Wczoraj rekordy ciepła zmierzono w wielu miejscowościach. Wśród większych miast w Darmstadt było po raz pierwszy 39,6 stopnia, a we Frankfurcie i w Mannheim 39,0 stopnia. W Berlinie było 37 stopni, bez rekordu. Poniżej wykaz najwyższych temperatur odnotowanych wczoraj (5.07):

temperatura Niemcy

Fala upałów spowodowała znaczny wzrost wezwań pogotowia. Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali z powodu przegrzania i odwodnienia organizmu. Niemcy weekend spędzili nad jeziorami, rzekami i morzem, robiąc co mogą, aby się ochłodzić.

Ratunek przed piekielnym żarem nadszedł z nieba w postaci deszczu. Jednak miejscami padał on tak intensywnie, że doszło do podtopień. Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie przeszły burze gradowe. Miejscami gradziny miały średnicę 3-5 cm, a w miejscowości Olpe nawet 9 cm.

Lodowe kule dziurawiły dachy, wybijały szyby w oknach, niszczyły uprawy i uszkadzały karoserie samochodów. Krajobrazy przypominały środek zimy. Pioruny spowodowały kilka pożarów. Strażacy do późnej nocy usuwali konary z dróg i torów kolejowych oraz posesji, a także wypompowywali wodę z zalanych piwnic.

źródło: Twoja Pogoda

  1. Dziabąg napisał(a):

    Kopcie sobie bunkier i nie panikujcie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.