Niestety. Jeżeli wybuchnie wojna to każdą przegramy

Przegramy każdą kolejna wojnę. Ponieważ jesteśmy słabi i stajemy się coraz słabsi. Dodatkowo otoczenie staje się coraz silniejsze, a możliwe zagrożenia globalne stają się coraz bardziej wysublimowane. Zapewnienie bezpieczeństwa wymaga coraz więcej wysiłku, coraz więcej nakładów i ciągłego doskonalenia. Nie ma czegoś takiego jak „stała” w dziedzinie bezpieczeństwa, nawet broń jądrową trzeba stale rozwijać, modernizować, a środki jej przenoszenia to dzisiaj jedno z największych wyzwań dla technologii.

Bezpieczeństwo wymaga zapewnienia działań na trzech równoległych płaszczyznach: organizacji państwa, rozwoju technologii oraz tworzenia struktur do zapewnienia bezpieczeństwa.

W zakres organizacji państwa, wchodzi wszystko, co służy do jego funkcjonowania. To coś więcej, niż tylko przygotowanie się do wojny. Skrajnym przykładem był ZSRR, który osiągnął szczyt potęgi wojskowej, przy niezłej organizacji systemu państwowego, jednak zaniedbania warstwy ekonomicznej indukowały procesy, które doprowadziły do jego upadku.

Obecny zachodni model państw, polega na optymalizacji składowych systemów państwowych, z przesunięciem w stronę kreowania wartości dodanej dzięki zarządzaniu wiedzą. Do niedawna jeszcze dawało to wspaniałe efekty, bo kraje w sumie nie produkujące tego, co konsumują miały nadwyżki wszystkiego. Nie da się jednak finansować wzrostu gospodarczego i rozwoju w ogóle – długiem, ponieważ w zachodnim modelu przyrost długu jest większy, niż przyrost produktywności i ogólnego majątku wynikający z rozwoju finansowanego przyrastającym długiem. Dlatego model zachodni również jest skazany na upadek, co ciekawe nie pierwszy raz w historii – podobne procesy obróciły Rzym w stertę gruzów.

W historii chyba najlepszym modelem organizacji państwa, oczywiście w epoce odniesienia był model pruski. Obecnie to twórczo rozwija Izrael, któremu doskonała organizacja – chyba najbardziej efektywna we współczesnym świecie pozwala stale dostarczać zasobów na potrzeby obronności. Jeżeli popatrzymy na nasz kraj dzisiaj, to w zasadzie nie tylko nie da się nas z nikim na poważnie porównać, ale przede wszystkim nie widać w ogóle możliwości odniesienia się do wyzwań.

Nie jesteśmy przygotowani nie tylko do wojny, ale nawet do dalszego zwykłego funkcjonowania. W naszym wydaniu nawet trwanie jest wyzwaniem. Wystarczy sobie uświadomić, że nie jesteśmy jako państwo i wspólnota narodowa – dysponentami większości aktywów w naszej gospodarce. Powoduje to, że nie można w ogóle mówić o organizacji państwa, ani o jego przygotowaniu na wypadek wojny.

Rozwój technologii jest podstawą wszystkiego. Oczywiście liczy się także skala, w jakiej prowadzi się działalność, jednak bez technologii już dzisiaj nie ma suwerenności, a jutro w ogóle nie będzie można mówić o niczym. Kraje skazane na import technologii, zawsze będą zależne od krajów, które technologie kreują i dostarczają. W przypadku krajów nie posiadających kapitału na rozwój technologii, dobrym rozwiązaniem jest chociaż uczestniczenie w łańcuchach logistycznych kreujących i budujących technologię.

Rola technologii w bezpieczeństwie jest fundamentalna, jednak sama technologia to mało – zawsze potrzeba ludzi, którzy muszą umieć jej używać. Spektakularnym przykładem wykorzystania postępu technologii w wysiłku wojennym była Japonia w okresie do końca II Wojny Światowej. Japończycy bardzo szybko zbudowali przemysł, wdrożyli system kopiujący, adaptujący a później rozwijający i w końcu kreujący technologię. Dzięki temu mogli dokonać wielkiego wysiłku wojennego, który zawsze będzie budził podziw. Rozwój technologii na użytek wojskowości, jest kwintesencją rozwoju technologicznego państwa lub kooperacji państw, mających korzyści z podziału pracy i specjalizacji.

Bez opanowania technologii, nie da się zapewnić bezpieczeństwa. Jeżeli opiera się bezpieczeństwo na imporcie technologii lub nawet samych jej wytworów, to jest się zależnym od źródeł dostaw. W tym kontekście trzeba mówić o ograniczonej suwerenności. Jeżeli państwo chce zachować suwerenność, musi mieć samodzielność przynajmniej w zakresie podstawowych technologii militarnych oraz tak duże zapasy, tego co importuje, żeby było w stanie ich efektywnie używać.

W tej dziedzinie wszystko się łączy ze wszystkim, a teraźniejszość jest skutkiem decyzji z przeszłości. Niestety przyszłość jest w tym kontekście raczej wypadkową decyzji i działań innych. W takiej sytuacji jest właśnie nasz kraj, zależymy od decyzji i działań innych krajów. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie kreować swojej teraźniejszości nawet na własnym terenie, nie mówiąc już o otoczeniu. Nasz wpływ na naszą własną przyszłość jest co najwyżej pośredni i często jest wynikiem decyzji negatywnych lub przypadków.

Kraj bez technologii nie jest w stanie zbudować siły. Niemcy, Japonia i Korea nie mają broni jądrowej, jednak jej zbudowanie i środków do jej przenoszenia jest we wszystkich trzech przypadkach – tylko logistyką. Każdy z tych krajów jest w stanie posiadać arsenał jądrowy w ciągu dwóch lat, a w ciągu czterech – termojądrowy i pełną gamę środków rażenia (pełną triadę jądrową), a nawet więcej. Dzisiaj mówi się o przeniesieniu broni jądrowej w przestrzeń kosmiczną.

Tworzenie struktur do zapewnienia bezpieczeństwa, to nie tylko struktury wojskowe. To także wywiad, kontrwywiad, służby cybernetyczne, jak również umiejętność oddziaływania poprzez środki masowego przekazu. Mówimy o całokształcie struktur, które w swojej hermeneutyce skupiają wszystko to, co wynika z organizacji państwa i rozwoju technologii. Niestety czas pokoju służy przygotowaniu się do wojny, jeżeli ktoś o tym zapomina jest ciężkim idiotą. Budowa struktur bezpieczeństwa wymaga odpowiednich środków i zasobów oraz odpowiedniej metodologii. Jakie to jest trudne i złożone widać nawet dzisiaj w Polsce na przykładzie tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej.

To jak bardzo wypaczono tą wielką ideę, jest po prostu smutne, jeżeli bowiem jest prawdą, że na potrzeby nowego rodzaju wojsk, osłabia się istniejące wojska operacyjne, to jest po prostu gorzej, niż źle. Jesteśmy w sytuacji, w której od pokoleń – we wszystkich epokach historycznych, mamy na tyle nieefektywny system państwowy, że nie stać nas na utrzymanie struktur bezpieczeństwa, adekwatnych do skali możliwych zagrożeń. Nasze przetrwanie zawdzięczamy sąsiadom. To obcy wybrali nasz los, ukierunkowali nasz byt państwowy.

Wszystkie trzy płaszczyzny są współzależne, w tym konsumują się nawzajem. Przegramy każdą kolejną wojnę, tak jak przegrywaliśmy większość poprzednich, ponieważ od wieków – nie jesteśmy w stanie działać równolegle na wszystkich trzech wskazanych płaszczyznach. W ostateczności bowiem zawsze liczy się skuteczność, a jej uniwersalnym sposobem pomiaru jest ciągłość państwa. To wszystko jest bardzo smutne, ale co z tego? Czy w naszym kraju jest w ogóle jakaś refleksja ogólnopaństwowa? W konsekwencji przegramy każdą kolejną wojnę…

źródło: obserwator polityczny
  1. keri napisał(a):

    Jak to przegramy każdą wojnę?
    Mamy generałów więcej niż armia chińska.
    Mamy wojsko zawodowe walczące z papierami i walczące ze swymi brzuchami.
    Mamy sprowadzonych usrańców ze sprzęciorem zawróconym z drogi na złomowisko.
    Jesteśmy członkiem takich-srakich układów.
    Jesteśmy tak wielcy, że szczekamy na Rosję i wylizujemy ciemne strony innym.
    Rozdajemy forsę ukrom, bo nam się przelewa (albo z dobrobytu, albo dlatego, że oni na nas w podzięce leją).

    Czy to wszystko może znaczyć, że możemy przegrać?

  2. wernyhora napisał(a):

    O jakiej wojnie piszesz autorze? Społeczeństwo polskie już od dłuższego czasu toczy wojnę wewnętrzną; taką bezkrwawą, jak narazie, wojne domową pomiędzy tym razem zwolennikami globalizmu i nacjonalizmu.Jedni i drudzy zachowują się jak kibole kibicujący dwum rywalizującym drużynom i oczekujący, że tylko ich pupile mają zwyciężyć!Nie bez powodu prywatnie większość Niemców, Rosjan czy Żydów wyraża się o Polakach z pogardą i lekceważeniem! Ja też pytam: Quo vadis Polonia?

    • Anonim napisał(a):

      co ty snujesz?, żartujesz?, wykonują niezłą robotę, w sytuacji kiedy na okrągło przeszkadzają im złodzieje i zdrajcy na kilku polach tj. opozycja, o wielu sprawach nawet nie informuje PIS, ponieważ są aż tak konkretni, a wojsko zdecydowanie się polepszyło, porównujesz i mieszasz PIS z kibolami i opozycją?, żal

      warto zauważyć, że teraz warto chronić Polskę z uwagi na chociażby interesy, które tu zawitały w różnej postaci

      z pogardą można wyrażać się o propagandzie, którą sam świadomie lub nie, siejesz

    • keri napisał(a):

      Quo vadis? Do powtóreczki z rozbióreczki.

  3. hENIO napisał(a):

    bzdety………

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.