Nowa taktyka w walce z Państwem Islamskim

Stany Zjednoczone rzucają na front walki z Państwem Islamskim uzbrojone drony i angażują najbardziej skuteczne jednostki armii – te które namierzyły i schwytały Osamę Bin Ladena. Operacja w Syrii wchodzi w nową fazę, bo skala zagrożenia jest bez precedensu.

drony bezzałogowe

Zdaniem amerykańskich generałów, pokonanie Państwa Islamskiego (IS) zajmie od 10 do 20 lat. Prawdopodobnie by to przyspieszyć, tego lata USA nieco zmieniły taktykę wojny z dżihadystami.

Siły specjalne i CIA ramię w ramię

W ostatnim roku siły koalicji anty-IS pod przywództwem USA dokonały ponad 2400 nalotów bombowych na Państwo Islamskie w Syrii i około 4000 w Iraku. Bombardowań dokonywały samoloty załogowe m.in. Sił Powietrznych USA.

Natomiast w ostatnim czasie coraz większy udział w akcji mają drony. Wyboru celów ataku dokonuje specjalna komórka wywiadowcza CIA – z założenia mają być to cele „wysokiego znaczenia”. Za realizację tych ataków nie odpowiadają Siły Powietrzne, lecz inna gałąź sił zbrojnych – Siły Specjalne. W tym ta sama grupa, która w 2011 roku zabiła Osamę bin Ladena.

W rezultacie działań CIA i Sił Specjalnych, jeden z dronów zlikwidował młodego Brytyjczyka, który zajmował się rekrutacją do IS. Według ekspertów, ta zmiana taktyki walki z IS w Syrii świadczy o tym, że dowództwo sił zbrojnych USA zdaje sobie sprawę z tego, że same tradycyjne naloty nie powstrzymają rosnącego w siłę Państwa Islamskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.