Okręty szóstej floty USA mogą być w drodze na Morze Czarne

Nagle nowego wydźwięku nabrało niedawne wysłanie w rejon Morza Czarnego dwóch amerykańskich okrętów, które miały rzekomo ochraniać igrzyska w Soczi. Bardzo możliwe, że w region Morza Czarnego wpłyną kolejne jednostki z Szóstej Floty USA, stacjonującej w regionie Morza Śródziemnego.

Informacja o wysłaniu nowych okrętów nie została jeszcze potwierdzona, ale dochodzą sygnały, że tak właśnie się stało i nowe statki już płyną. W okolicy Morza Czarnego znajduje się flagowy okręt Mount Whitney, który jest jednocześnie centum dowodzenia całej szóstej floty. Oprócz tego w okolicy znajduje się też niszczyciel USS Rampage oraz fregata Taylor, która na jakiś czas utknęła tam na mieliźnie.

W skład całej floty wchodzi około 40 okrętów, 175 samolotów i 21 tysięcy żołnierzy. Warto też zaznaczyć, że z portu w Norfolk już 15 lutego wypłynął lotniskowiec George H W Bush. Jest to okręt klasy Nimitz o duże sile bojowej. Oficjalnie wiadomo, że USS George Bush ma się udać w rejon Morza Śródziemnego, gdzie będzie pozostawał do dyspozycji VI i V floty.

Wiele wskazuje na to, że część VI floty może zostać wykorzystana do wywarcia presji na Rosję. Miejmy nadzieje, że jeśłi amerykańskie statki wojenne znajdą się w obrębie Morza Czarnego to będzie to tylko próba ustabilizowania sytuacji w naszej części świata poprzez samą ich obecność. Niestety rezultat takiej manifestacji może nas zbliżyć do jeszcze większej eskalacji konfliktu na wschó od nas.

źródło: ZnZ.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.