Pierwsze zdjęcia Plutona w kolorze

W czwartek naukowcy z NASA opublikowali najnowsze zdjęcia Plutona, które zostały przesłane z sondy New Horizons. Mamy okazję po raz pierwszy podziwiać Plutona w kolorze. Fotografie jakie do tej pory otrzymywali naukowcy były w skali szarości.

Pluton

Pluton na najnowszym zdjęciu mieni się w odcieniach błękitu, żółci, pomarańczy i głębokiej czerwieni. Każda forma terenu ma odpowiedni kolor, o złożonej geologicznej i klimatologicznej historii, którą teraz naukowcy będą próbowali rozszyfrować.

Wężowa skóra na Plutonie

Jedno z najnowszych zdjęć przedstawia olśniewający widok. Do tej pory nie ujawniono takich szczegółów topograficznych Plutona. Fotografia poniżej przedstawia obszar, gdzie wschodzi słońce. Niezwykłe formy topograficzne, które podświetlone są przez pierwsze promienie słońca, pokazują powierzchnię przypominającą wężową skórę.

– Obszar na zdjęciu rozciąga się na setki kilometrów – powiedział William McKinnon z Uniwersytetu w St Louis. – Powierzchnia przypomina korę drzewa czy smocze łuski. Trochę czasu spędzimy, próbując dowiedzieć się jak powstała taka forma ukształtowania terenu. Być może jest to jakaś kombinacja procesów tektonicznych i sublimacji lodu – dodaje naukowiec.

Zbliżenie na „serce Plutona”

Kolejne zdjęcie pokazuje zbliżenie na dość gładką i jasną powierzchnię, która swoim kształtem przypomina serce. Okazuje się jednak, że z pozoru gładki obszar, zbudowany jest z niskich pagórków. Po środku, ponad fałdy, wystają prawdopodobnie lodowe góry.

Pluton

Te zdjęcie to tylko część tego, co jeszcze przed nami. New Horizons będzie jeszcze przez 12 miesięcy przesyłał na Ziemie dane. Kto wie, co jeszcze przed nami?

Do tej pory uważane za niedynamiczne i pozbawione aktywności ciało niebieskie bardzo podobne jest do Ziemi.

Pluton

Historia misji

New Horizons to sonda, która powstała w ramach programu NASA New Frontiers (pol. Nowe Granice). Naukowcy obrali sobie za cel projektu zbadanie Plutona, jego księżyca Charona i co najmniej jednego innego obiektu Pasa Kuipera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.