Prowokacja kaliningradzkiego portalu: Polacy strzelają do Rosjan

 Prowokacja kaliningradzkiego portalu: Polacy strzelają do Rosjan Na popularnym kaliningradzkim portalu klops.ru w środę pojawiła się informacja o ostrzelaniu kaliningradzkiego samochodu pod Gdańskiem. To oczywiście kompletna bzdura. Nic o tym nie wiedzą ani polska policja, ani Straż Graniczna, której rzekomo mieli się poskarżyć zaatakowani Rosjanie.

Portal powołuje się na Walerija, rzekomą ofiarę zajścia. Walerij z żoną mieli jechać do Gdańska po materiały budowlane, kiedy na setnym kilometrze za przejściem granicznym w Grzechotkach dogoniło ich czarne BMW – jak twierdzą – „na polskich państwowych numerach rejestracyjnych”. Kierowca BMW miał pokazywać rosyjskiemu małżeństwu nieprzyzwoite gesty, spychać na pobocze, a po zrównaniu się z kaliningradzkim subaru… ostrzelać go z broni pneumatycznej. Kaliningradczycy powiedzieli portalowi, że nie zdecydowali się na zgłoszenie sprawy policji, ale na przejściu poinformowali o zajściu polską Straż Graniczną.

polacy strzelają do rosjan

Sprawdziliśmy. Rzecznik prasowy Straży Granicznej por. Justyna Szubstarska kategorycznie dementuje fakt takiego zgłoszenia.

Takiej drogi tam akurat nie ma

Kaliningradzki portal zamieścił także zdjęcie, zrobione jakoby podczas zajścia i dostarczone przez Walerija redakcji. Tutaj też pojawia się wiele nieścisłości. Zdjęcie jest nieczytelne, trudno ustalić, czy w ogóle zostało zrobione w Polsce. Wspomnianych „państwowych numerów rejestracyjnych” na zdjęciu nie da się odczytać.

W relacji ofiar napaści czytamy też, że „zdarzenie miało miejsce na setnym kilometrze od przejścia granicznego w Grzechotkach”. Tyle że w tym miejscu nie ma widocznej na zdjęciu drogi dwujezdniowej. To okolice mostu na Wiśle w Kiezmarku.

„Jeździliśmy, jeździmy i będziemy jeździć”

Czytelnicy portalu klops.ru w komentarzach pokazali, że nie są jednak zbyt łatwowierni i często pisali wprost, że informacja jest nierzetelna, niewiarygodna i najpewniej jest zwykłą prowokacją. Na apel jednego z komentatorów, by nie jeździć do Polski po zakupy, kolejny internauta odpisał: „Jeździliśmy, jeździmy i będziemy jeździć”.

Zwraca uwagę, także czytelników portalu klops.ru, to, że w ostatnim czasie to już drugi tego typu materiał zamieszony w serwisie. W poprzednim kaliningradka w Braniewie miała zostać opluta przez Polaka. Co ciekawe – też kierowcę BMW na polskich numerach. I wtedy też internauci byli bezlitośni, pisząc na przykład, że taki materiał to „wrzut gówna w wentylator”.

Kaliningradzcy internauci podejrzewają, że to celowa kampania, która ma za zadanie zniechęcić do wyjazdów do Polski. Kto ma w tym interes, tego jednak nie wiedzą.

„Lepiej jeździć do Olsztyna”

Oprócz tego typu materiałów w mediach, niepokoi też, że w Kaliningradzie krąży plotka, jakoby projekt małego ruchu granicznego miał zostać wkrótce zamknięty, choć i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, i minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, i konsul Rzeczypospolitej Polskiej w Kaliningradzie w tłumaczonych przez kaliningradzkie media wypowiedziach powtarzają, że polska strona nie zamierza rezygnować z małego ruchu granicznego ani utrudniać wydawania wiz Schengen Rosjanom.

Krążą też słuchy, że w Gdańsku mieszka wielu Ukraińców, dlatego Rosjanie nie mogą się czuć tam bezpiecznie, więc „lepiej jeździć do Olsztyna”. Albo że w Gdańsku niszczą Rosjanom samochody. Tyle że pomorska policja nie odnotowała w ostatnim żadnego takiego zgłoszenia.

Choć Ukraina i konflikt o Krym są daleko, może się okazać, że Gdańsk i Pomorze znalazły się na jego pierwszej linii. Komentarze kaliningradczyków do sytuacji rzekomego ostrzelania rosyjskiego samochodu w Polsce pokazują jednak, że i po tamtej stronie przeważa zdrowy rozsądek.

źródło: gazeta.pl

  1. W$ napisał(a):

    PROWOKACJA,PROWOKACJA A TO ZA NIEUDOLNOŚ SIKORSKIEGO ITD-NASI OBYWATELE ICH NIE OBCHODZĄ WSADZAJĄ NOS W D..Ę NIE WIADOMO POOOOOCOOOOO-BYŚMY PŁACILI ZA TO RACHUNKI-BO I UNIA W PEWNYM MOMENCIE SIĘ WYPNIE NA NAS TYLKO CZEKA NA APOGEUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. stanlej napisał(a):

    Przynajmnie widać że NORMALNYM ROSJANOM nie mozna od tak zrobić wody z muzgu.Zresztą to nie normalni Rosjanie są winni sytułacji politycznej a jedynie OLGARCHOWIE i Politycy którzy nie liczą się z ludnością a jedynie zaspakajają swoje zchcianki i ambicje.Bez wzgledu na skutki> bo w jakim imieni mają ginąć niewinni ludzie?,mlodzi wojskowi?ONI są tylko narzędziami tych własnie niezaspokojonych ambicji politycznych ludzi zajmujących eksponowane stanowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.