Przepowiednie ukryte w Biblli zostały odkodowane i ujżały światło dzienne

Jeszcze kilka lat temu świat nie wiedział o istnieniu zaszyfrowanych w Biblii informacjach dotyczących ważnych wydarzeń z przeszłości i tego, co nas czeka. Obecnie naukowcy badają zapisy zawarte w Torze i próbują odczytać ich znaczenie. Choć sceptycy negują istnienie kodu, wszelkie ślady wskazują na to, że w Biblii znajduje się ukryty przekaz, którego część spełniła się niemalże na oczach Michaela Drosnina.

Kod odnalazł przypadkiem doktor Elijahu Rips, matematyk i jeden z największych na świecie specjalistów w dziedzinie teorii grup, działu o kluczowym znaczeniu dla fizyki kwantowej. Odkrycie to potwierdzili wybitni matematycy z Harvardu, Yale oraz Uniwersytetu Hebrajskiego. Co ciekawe, kod został niezależnie złamany przez głównego specjalistę od łamania szyfrów w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych oraz przeszedł trzystopniową procedurę weryfikacyjną, stosowaną przez jedno z wiodących amerykańskich czasopism matematycznych.

O istnieniu kodu przekonany był już Izaak Newton, który spędził wiele czasu, próbując odczytać Pismo. Stosując wyrafinowane modele matematyczne, próbował odczytać zagadkę ułożoną przez Boski Umysł, dotyczącą wydarzeń przeszłych i przyszłych. mimo to nie udało mu się jednak nic odczytać.

Ripsowi natomiast udało się to za pomocą komputera. Stworzył on skomplikowany model matematyczny, który, będąc uzupełnieniem programu komputerowego, potwierdził, iż Stary Testament zawiera zaszyfrowane, znaczące informacje. Nie był jednak w stanie dokonać ostatecznego przełomu i przeprowadzić dowodu, potwierdzającego swoje odkrycie. Dopiero Izraelczyk,Doron Witztum uzupełnił model matematyczny Ripsa i ocenił, że prawdopodobieństwo przypadkowego wystąpienia tak zaszyfrowanych informacji wynosi l do 10 milionów.

O niesłychanym odkryciu dokonanym w Izraelu dowiedział się Harold Gans, główny specjalista do łamania szyfrów w tajnej przybudówce amerykańskiego Narodowego Urzędu Bezpieczeństwa, działającej pod Waszyngtonem, i postanowił zająć się tą sprawą. Będąc głęboko przekonanym, że pomysł poszukiwania �drugiego dna” w Biblii jest całkowicie absurdalny, podjął się tego zadania. Napisał więc swój własny program komputerowy i poszukał tych samych danych, o których izraelscy uczeni twierdzili, że je odnaleźli. Odnalazł daty urodzin i śmierci znanych postaci, zaszyfrowanych wraz z imionami i nazwiskami. Sprawdził sześćdziesiąt sześć osób, które skonfrontował ze związanymi z ich życiem datami oraz miejscowościami i ostatecznie uwierzył w Boży przekaz.

Odczytywanie szyfru polega na przeskakiwaniu co cztery, dwanaście lub pięćdziesiąt znaków. Wyznaczone w ten sposób litery tworzą słowo, będące nazwiskiem, czy hasłem kluczowym z określoną osobą. Przeskakując przez x znaków, bierze się jeden, potem znowu, i tak dalej, aż odczytamy ukrytą wiadomość. Wybieranie znaków równoodległych pionowo lub ukośnie również przynosi nowe odkrycia w postaci nowych słów a nieraz wręcz całych zdań.

Aby odczytać szyfr, Rips usunął wszystkie przerwy pomiędzy znakami, przekształcając tekst w jednolity ciąg 304 805 znaków. Zrobił to, by przywrócić Torze pierwotną, oryginalną formą. Tradycja głosi bowiem, że Mojżesz otrzymał od Boga tekst Biblii spisany �bez przerw między słowami”.

W tak zapisanym ciągu znaków komputer poszukiwał nazw miast, słów i zdań, wybierając litery odległe od siebie o stałą liczbę znaków. Program zaczął poszukiwania od pierwszego znaku Tory i poszukiwał znaczących informacji przy wszelkich możliwych długościach skoku � czyli słów utworzonych przez przeskakiwanie co l znak, co 2, 3 i tak aż do kilku tysięcy. Następnie poszukiwania prowadzone były począwszy od 2 znaku Biblii i znów od początku, aż do ostatniej.

Program ocenia dopasowanie słów w dwóch procedurach. Po pierwsze sprawdza, jak blisko siebie się pojawiają, a następnie, czy długość skoku, przy którym odczytujemy dane słowo, jest najmniejsza z możliwych.

Imiona, nazwiska, nazwy oraz wydarzenia zapisane w Biblii odczytywane są w języku hebrajskim, takim samym, w jakim napisany został właściwy tekst Pięcioksięgu, oraz którym posługują się współcześni mieszkańcy Izraela.

Daty zakodowane w Biblii liczone są według starożytnego kalendarza hebrajskiego, którego początkiem jest rok 3760 p.n.e. Współczesne odpowiedniki dat zostały w większości przypadków podane w opisie wydruków.

Nazwiska osób i nazwy miejscowości pochodzą ze standardowych źródeł określających pisownię, jak na przykład z Encyklopedii Hebrajskiej. Hebrajska pisownia określeń wydarzeń współczesnych ustalana była na podstawie formy występowania danego wyrazu w prasie izraelskiej.

Sprawa kodu zyskała sławę, gdy czwartego listopada 1995 roku tragiczna przepowiednia biblijna, dotycząca śmierci premiera Rabina sprawdziła się. Dyplomata dostał strzał w tył głowy, oddany przez człowieka święcie wierzącego, że działa pod wpływem Bożych rozkazów. Zamach na Rabina w tragiczny sposób potwierdził istnienie szyfru, przy pomocy którego w Starym Testamencie zapisano wiedzę o zdarzeniach z przyszłości, a w istnienie którego do tej pory wątpiono. Co naprowadziło badaczy na zapis o zamachu na Rabina?

Po odnalezieniu słów Icchac Rabin. komputer rozpoczął poszukiwania wyrazów z nim związanych, dzieląc ciąg liter Biblii (304 805 znaków) na 64 kolumny po 4772 znaków w wersie. Wydruk jest fragmentem obejmującym sam środek owej tablicy. Nazwisko i informacje pojawiły się przy przeskakiwaniu przez taką liczbę liter. W pobliżu zakodowanego nazwiska znajdowały się słowa Amir – zamachowiec i zabójca, który zabił, miasto Tel Awiwu oraz rok zamachu 1995. Co ciekawe, przy normalnej lekturze tekstu Biblii, dokładnie w tym samym wersie co zaszyfrowany wyraz Amir znajdują się słowa nazwisko zabójcy. Wers ten zawiera również ukryty, tekst: Uderzył, zabił premiera. Zamachowiec Izraelczyk, który strzelił z bliskiej odległości: Zabójca, jeden spośród jego ludu, ten, który blisko podszedł. W 5756 � hebrajskim roku zaczynającym się we wrześniu 1995.

Prawdopodobieństwo pojawienia się nazwiska premiera w pełnym brzmieniu wraz z zaszyfrowaną przepowiednią jego zabójstwa wynosi co najwyżej l do 3000. Matematycy mówią, że już przy l do 100 trudno mówić o przypadku. Najbardziej rygorystyczne z testów przyjmują za wystarczające kryterium prawdopodobieństwo l do 1000.

Zabójstwo Rabina nie jest bynajmniej jedynym przykładem współczesnych wydarzeń zapisanych w Biblii. Poza zamachami na Sadata i braci Kennedych pojawiają się na jej stronicach przepowiednie setek wydarzeń, które wstrząsnęły światem, od II wojny światowej po aferę Watergate, od Holocaustu po Hiroszimę, lądowanie człowieka na Księżycu czy zderzenie się komety z Jowiszem. Nie można również powiedzieć, by zamach na Rabina był jedynym przypadkiem odczytania informacji, zanim wydarzenie, którego dotyczyła, nastąpiło. Zawczasu wiadomo było na przykład, kiedy nastąpi silna kolizja komety z Jowiszem, a także znana była data wybuchu wojny w Zatoce Perskiej, zanim jeszcze się ona zaczęła.

W Biblii znajdują się informacje dotyczące wojny w Zatoce, a mianowicie Husajn wyznaczył dzień, wróg, wojna. rakieta, scudy rosyjskie rakiety a także data ogień 3 szwat, oznaczającą 18 stycznia 1991r. , kiedy doszło do pierwszych ataków rakietowych.

Wraz z Bili Clinton pojawiał się wyraz prezydent. Z lądowaniem na Księżycu – statek kosmiczny i Apollo l1. Z Hitlerem słowo hitlerowcy, z Kennedym – Dallas. W kolejnych sprawdzianach okazywało się, że krzyżówki takie pojawiają się wyłącznie w Biblii. Sprawdzano występowanie podobnych kombinacji w „Wojnie i pokoju” i kilku podobnych, dużych tekstach. W żadnym z nich nawet w próbnych tekstach podobne prawidłowości nie zostały stwierdzone.

Nie można jednak w żadnym wypadku powiedzieć, że w Biblii ukryte są informacje w stylu przepowiedni Nostradamusa: Gwiazda wzejdzie na Wschodzie, a wielki król upadnie, które można odnieść do czegokolwiek, co się wydarzy. Wiedza zawarta w Biblii jest równie precyzyjna jak telewizyjne wiadomości i dotyczy konkretnych osób i zdarzeń.

Rips twierdzi, że można znaleźć rozmaite przypadkowe układy liter w każdym wystarczająco rozbudowanym tekście, można również trafić na układy sensowne, jak Saddam Husajn. Nie będzie jednak w tym miejscu cudów, rosyjskich rakiet czy daty wybuchu wojny, niezależnie, czy doświadczenie przeprowadzi się na tekście ze 100 000, czy z miliona liter.

Przez trzy lata, które upłynęły od ogłoszenia wyników badań Ripsa-Witztuma, nikt, na łamach żadnego z matematycznych czasopism, nie opublikował ani jednego artykułu krytycznego. Najznakomitsi uczeni badający zawartość Biblii, potwierdzają istnienie szyfru. Ekspert Pentagonu od łamania szyfrów, trzej konsultanci znanego pisma naukowego, profesorzy Harvardu, Yale i Uniwersytetu Hebrajskiego podchodzili do całej sprawy z niedowierzaniem, lecz po próbach obalenia tezy o istnieniu kodu przechodzili na stronę jej wyznawców.

W Biblii pojawiają się nazwiska wszystkich przywódców świata z czasów II wojny � Roosevelt, Churchill i Stalin, ważniejsze państwa biorące w niej udział � Niemcy, Anglia, Francja, Rosja, Japonia i Stany Zjednoczone. Rok 1939 połączony jest z A. Hitler i naziści a Holokaust z datą 1942,zapadła decyzja o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Roosevelt łączy się nie tylko z tytułem prezydent, lecz również z aktem wypowiedzenia wojny z Japonią 7 grudnia 1941 roku atakiem na Pear Harbor: Dał rozkaz natarcia w dniu wielkiej klęski.

Pearl Harbor występuje w powiązaniu z krzyżującą się informacją o zniszczeniu fortecy. Baza morska określona jest jako miejsce skupienia floty. Jej nazwa pojawia się także wraz z wojną światową, 7 grudnia oraz z Hiroszimą. Hiroszima odczytywana jest przy skoku o długości 1945 liter, co jest rokiem zrzucenia bomby. Jej efekt też został opisany: Hiroszima uciszy strzały na całym świecie � pojawia się w miejscu, gdzie normalnie czytana Księga Rodzaju mówi: żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się.

W miejscu, w którym pojawia się prezydent Kennedy, znajdują się słowa ma umrzeć oraz nazwa miasta w którym doszło do zamachu � Dallas.

Wraz ze słowami nazwisko zabójcy, który zabił zapisane jest Oswald, połączony ze słowami strzelec i snajper. Ponadto, zamieszczony jest także opis sposobu, w jaki Kennedy zostanie zabity � trafi w głowę, śmierć. Zapisana jest nawet śmierć Oswalda, w postaci nazwiska jego zabójcy Ruby’ego, a ukryty tekst dodaje: on zabije zabójcę.

19 kwietnia 1995 roku, o 9 rano, w Oklahoma City wybuchła ciężarówka-pułapka. Eksplozja wysadziła Murrah Federal Building, zabijając 168 osób, w tym dwadzieścioro dzieci. Sprawcą był były sierżant Timothy McVeigha, związanego z radykalną prawicą. W Biblii opisany jest ze szczegółami, pojawia się Oklahoma, opis straszliwa, przerażająca śmierć oraz strach, wskazany został cel – Budynek Murrah, słowa masakra, Zabici, rozdarci na kawałki. Wskazany został cel: Budynek Murrah, wraz z którym widnieją takie słowa, jak śmierć, spustoszenie, masakra i zabici, rozdarci na kawałki, a także nazwisko sprawcy. Pojawiał się także główny podejrzany: Jego imię Timothy McVeigh. Poza tym w Księdze Wyjścia ułożona jest krzyżówka z wypunktowanymi oskarżeniami przeciwko McVeighowi: Jego imię Timothy McVeigh � dnia 19 � o 9 godzinie � rano � urządził zasadzkę, uderzył, terror � dwa lata po śmierci Koreszu.

Rankiem 25 lutego 1996 roku miała miejsce największa od trzech lat akcja terrorystyczna w Izraelu. Palestyński zamachowiec wysadził w powietrze jadący po ulicach Jerozolimy autobus z pasażerami. W ciągu kolejnych 9 dni nastąpiły dwie kolejne eksplozje, co zachwiało pokojem na Bliskim Wschodzie, a w Izraelu znów ogłoszono stan wojenny. W Biblii odnajdujemy zapis tej tragedii. Jerozolima przecina słowo autobus, obok znajduje się wybuch. W tym miejscu zapisana jest cała nazwa miasta, lecz wydruk był zbyt szeroki, by mógł się zmieścić w całości na jednej stronie.

Jednak w Biblii zakodowane są nie tylko przykre czy tragiczne wydarzenia. Również nasze wielkie triumfy, takie jak lądowanie na Księżycu, znalazły swe odzwierciedlenie w biblijnych krzyżówkach. Człowiek na Księżycu pojawia się ze słowami statek kosmiczny,Apollo 11 oraz datą 20 lipca 1969. Data postawienia przez Amstronga stopy na Księżycu krzyżuje się ze zdaniem: Tego dokonała ludzkość, tego dokonał człowiek.

Co ciekawe, informacje te zaszyfrowane są w Księdze Rodzaju, a samo słowo Apollo 11 znajduje się dokładnie tam, gdzie Bóg przemawia do Abrahama: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić.

Również wszystkie ważniejsze wynalazki techniczne zostały w podobny sposób odnotowane w odpowiednich miejscach w Biblii. Bracia Wright skrzyżowani są ze słowem aeroplan, Edison z elektrycznością i żarówką. Marconi � z radiem.

W Biblii znajduje się również informacja o zderzeniu komety Shoemakera-Levy, odkrytej w 1993r. z Jowiszem i datą zderzenia 16 lipca. Autor odnalazł kluczowe słowa na dwa miesiące przed wybuchem. Wydarzenie, jakie miało miejsce niemalże na jego oczach utwierdziło go w przekonaniu o autentyczności Biblii.

W Auschwitz zaszyfrowane jest w miejscu, gdzie jawny tekst Biblii mówi kres wszelkiej cielesności. Nawet szczegóły techniczne ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej znalazły się nazwy gazu stosowanego do uśmiercania Żydów – Cyklon B i nazwisko Eichmann.

Zastanawiające jest, jakim cudem Biblia zawiera informacje dotyczące naszej przyszłości, tak dokładne i prawdziwe. Czy możliwe jest, że Stwórca może widzieć cały Wszechświat, od początku do ostatniego dnia? Bóg w przeciwieństwie do nas nie jest ograniczony czasem i przestrzenią. Czy oznacza to, że wszystko, co robimy jest już zapisane i nieodwołalne? Czy może jest zbiorem przepowiedni wykutych w kamieniu raz na zawsze? Jeśli tak, oznacza to, że nasze życie podporządkowane jest wyższej sile, a nie nam samym, a wszystko, co spotyka nas w tym czasie, wcześniej czy później musi nas doświadczyć. W takiej sytuacji czym warte jest nasze zycie, jeśli jest z góry ustawione w odpowiedni sposób?

Istnieje też inna możliwość, a mianowicie, że Tora jest zbiorem wszystkich możliwych sytuacji, jakie mogą nas doświadczyć w życiu, że zawiera możliwości spełnienia się zdarzeń, których w porę nie zatrzymamy.

Niektóre ze zdarzeń tak, jak zapowiedź zamachu na Rabina, spełniają się. Inne mogą być tylko ostrzeżeniem dla nas, ludzi, abyśmy mądrze postępowali i nie dopuścili do tragedii, jaka może nas spotkać w przyszłości.

Nie wiadomo również, czy zapis oznacza bezpośrednie, nieuniknione zagrożenie czy każde jedno, jakie grozi ludzkości. Wiadomo tylko, że słowa ostrzeżenia są wpisane w Biblię i że z pewnością zostały tam umieszczone celowo.

Zastanawiające jest, w jaki sposób w ograniczonej liczbie znaków można zaszyfrować informacje dotyczące tak wielkiej liczby wydarzeń. Rips tłumaczy to następująco. Jeśli mamy zbiór składający się ze skończonej liczby elementów, możemy obliczyć moc tego zbioru i zbiór wszystkich jego podzbiorów. Dodatkowo każdy element w każdym podzbiorze może być włączony lub wyłączony. Oznacza to, że nawet z ograniczonej liczby elementów danego zbioru można utworzyć niewyobrażalnie wielką liczbę permutacji i kombinacji.

W Biblii może istnieć tyle zaszyfrowanych informacji, że nie byłoby w ludzkiej mocy ich policzyć, a co dopiero odnaleźć. Biorąc jeszcze pod uwagę krzyżówki, które powstają, gdy 2, 3 lub więcej słów splata się ze sobą, liczba wyrażeń zwiększa się wielokrotnie. Mogą istnieć również inne, nie brane dotąd pod uwagę sposoby odczytywania kodu, co pozwoliłoby odkryć nowe dane. Bardzo prawdopodobne, że kod ma kilka poziomów zaawansowania, lecz dotychczas nie dysponujemy dostatecznie potężnym modelem matematycznym, który mógłby do nich dotrzeć. Możliwe, że kod jest czymś w rodzaju hologramu, który może być odczytywany trójwymiarowo.

Kod Biblii zmusza nas do przyznania, że to sama Biblia dowodzi, że nie jesteśmy sami. Jest namacalnym dowodem dla niedowiarków, dowodem istnienia kogoś wszechpotężnego, kto nad nami czuwa jednocześnie chcąc nas ostrzec przed naszymi uczynkami i ich konsekwencjami. Można spytać jakimi, ale przy istniejącej technologii nasuwa się myśl o wojnie atomowej.

Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie, w normalnie odczytywanym tekście, mowa jest o walce ostatecznej, która rozpocznie się w Izraelu, atakiem na Święte Miasto, Jerozolimę, a później ogarnie cały świat. W układzie zaszyfrowanych w Biblii informacji nazwa jednej tylko stolicy � Jerozolima � łączy się w jakiś sposób ze słowami zagłada atomowa lub wojna światowa.

Obie wielkie biblijne Apokalipsy, czyli Księga Daniela w Starym Testamencie oraz Księga Objawienia, zwana też Apokalipsą Świętego Jana w Nowym Testamencie, zapowiadają nadejście najstraszliwszych czasów, jakie znał świat. Przepowiednia wypełni się w czasach ostatecznych, gdy zostanie odpieczętowana okryta dotąd tajemnicą księga, zamknięta na siedem pieczęci.

W Księdze Daniela, żydowskiemu prorokowi przyszłość objawia anioł, który zwraca się do niego: Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych.

Ten właśnie zapis skłonił Izaaka Newtona do poszukiwania ukrytego w Biblii zapisu. Czy możliwe jest, aby sama Biblia była ową zapieczętowaną księgą? Była przecież zapieczętowana do czasu wynalezienia komputerów. Czy naprawdę jednak udało się otworzyć ów zamek? Jeśli tak, oznacza to nadejście ostatnich dni…

Jeśli kod Biblii jest jednocześnie ostrzeżeniem dla świata, to skąd może pochodzić? Kto spojrzał 3000 lat wprzód i zapisał przyszłość w Biblii?

Kod mówi, że nawet sporządzone na kamiennych tablicach napisy mogły być tworem Umysłu pracującego tak, jak komputer lub myśl/umysł, co w hebrajskim można odczytać tak samo. Tablice te były dziełem Bożym, a pismo na nich było pismem Boga, wyrytym na tablicach mówi Księga Wyjścia (32, 16). Lecz w tymże wersecie ukryty jest kolejny przekaz: To zrobił komputer.

Słowo komputer pojawia się w ostatnim rozdziale Księgi Daniela, zaczynając się w wersecie nakazującym prorokowi: ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych.

Zaszyfrowane w Biblii treści mogą więc być zbiorem różnych możliwości. Zapieczętowana księga może zawierać wszelkie możliwe warianty przyszłości. Każde z przepowiadanych wydarzeń może być zapisane wraz z co najmniej dwiema prawdopodobnymi jego konsekwencjami. Rips przyznaje, że kod Biblii może mieć dwa nurty, pozytywny i negatywny, stojące do siebie w opozycji, lecz jednocześnie łączące się w całość.

Zagląda atomowa oraz wojna światowa pojawiają się razem. W następnej wojnie użyta zostanie broń masowego rażenia, której nigdy dotąd nie stosowano podczas walk. Biblia wskazuje lata 2000-2006, roztaczając wizję wojny: Zbombarduje twój kraj, terror, spustoszenie, zaraz będzie wystrzelone. Trudno brać to za wymysł, skoro ten sam szyfr zapowiadał również wybuch II wojny światowej na rok 5700, rozpoczynający się według naszego kalendarza we wrześniu 1939 r. Pismo wskazuje Jerozolimę jako cel zapowiadanego ataku nuklearnego, dodając: to miasto będzie zniszczone przez akt terroryzmu, skrzyżowane z zagładą atomową.

Biblia zawiera również ostrzeżenie, że przez ponad sto najbliższych lat w różnych miejscach na Ziemi będzie miało miejsce wiele wielkich trzęsień ziemi. Opatrzone sa one datami: 2000, 2014, 2113.. a największe prawdopodobieństwo towarzyszy zaś ostatniej z tych dat. Nie wiadomo, czy kod zapowiada kilka kataklizmów, czy też podaje kilka ewentualnych dat rozpoczęcia tragedii. Jak na razie poza olbrzymimi powodziami nie doszło do kataklizmu, lecz być może potężny wstrząs sejsmiczny, mający wpłynąć na cały glob jest już blisko. Biblia podaje, że pierwszy wstrząs ma być w Kalifornii w 2010r. Poprzednie z 1906 i 1989r., jakie zdarzyły się w tym mieście były dokładnie zapowiedziane. Dodatkowo w �Amerykańskim Raporcie Geologicznym”, opublikowanym w roku 1995, stwierdzono, iż prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsienia ziemi o sile do 7 stopni w skali Richtera przed rokiem 2024 wynosi 80-90%. Również Chiny połączone są w kodzie z wielkim trzęsieniem ziemi wraz z rokiem 2000-2006. Jak dotąd do katastrofy nie doszło, ale pozostało jeszcze sporo czasu, by sprawdzić nieomylność Biblii.

Istnieje teoria, zgodnie z którą w 2126r. w Ziemię może uderzyć kometa Swifta-Tuttle’a, co w praktyce oznaczałoby dla nas koniec świata. W Biblii zakodowana jest informacja na ten temat, w 2126r. kometa powinna minąć bezpiecznie Ziemię w siódmym miesiącu.

Oprócz tego odnaleźć można kilka przepowiedni, dotyczących czasów bliższych, a mianowicie roku 2006, kiedy to kometa jakby gwiazda stworzy zagrożenie dla Ziemi. Jego droga trafi w ich domostwa. Zapis ten, spleciony z datą, kończy się słowami: jakby gwiazda.Datę przecina napis: Rok przewidywany dla świata.

Zakodowane są jednak również inne możliwości. Zarówno 5770, jak i 5772 – lata 2010 oraz 2012 � także łączą się z wyrazem kometa. Dni przerażenia krzyżują się natomiast z rokiem 2012. Ciemności i ponuro łączą się z kometą zaraz poniżej. Ziemia unicestwiona zapisane jest zaś w ukrytym tekście powyżej roku 2012. Tu też pojawia się możliwość uniknięcia katastrofy: Zostanie rozkruszona, wywiedziona, rozerwę ją na kawałki, 5772.

Choć wielu sceptyków nadal wątpi w prawdziwość kodu zawartego w zamkniętej księdze, trzeba przyznać, że przyszłość zaszyfrowana jest w Biblii. Dokładne opisy wydarzeń, pełne nazwiska i lata są na to najlepszym dowodem. Jednakże bieg wypadków nie jest najwyraźniej przesądzony. Kod jest raczej zbiorem możliwości, które w zależności od naszego postępowania mogą stać się rzeczywistością lub nie. Prawdopodobnie Biblia zawiera także informacje potrzebne, by zapobiec tragedii. Świadczą o tym słowa: Kod ocali pojawiające się nad zagładą atomową.

Tak więc, przyszłość ziemi w dużej mierze zależy od nas i naszych poczynań i powinniśmy zrobić wszystko, aby nie doprowadzić do naszego unicestwienia. Odczytując kod zawarty w Biblii mamy szanse spojrzeć na otaczający nas świat w inny sposób. W końcu otrzymaliśmy go po to, aby właściwie go wykorzystać.

autor:Daria Jewak

  1. Pedro napisał(a):

    Wierzę, jak podobnie myślący ludzie, że w przepowiedniach jest coś na rzeczy. Trochę
    jednak jestem mało przekonany, co do samego odkrycia kodu Biblii, bo nie podaje się
    żadnych konkretnych danych o mających dopiero nadejść wydarzeniach. Wszystkie
    daty i nazwiska są związane z przeszłymi czasami. Dlaczego „odkrywcy” kodu nie podają
    nazwisk znanych polityków, ludzi wpływowych, naukowców, którzy decydują o losach
    społeczeństw, aby przestrzec, Nas wszystkich żyjących, przed jakimiś zagrożeniami, np.
    wybuchem wojny, mordowaniem własnych obywateli, jak to się obecnie dzieje w Syrii.
    Jaki los czeka przywódcę tego kraju i kiedy skończy się ten koszmar dla jego obywateli.
    Napiszę, jakie mam sny prorocze i jakie czekają Nas, mieszkańców Ziemi, wydarzenia.

    Badacze z Narodowego Uniwersytetu Australijskiego nie posiadają na swoją hipotezę żadnych dowodów, a sugerowanie, że żadni Obcy nie żyją, jest po prostu nadużyciem.
    To, co opiszę teraz, jest dalszym ciągiem moich niezwykłych snów, w których dochodzi do kontaktu z przedstawicielami Cywilizacji pozaziemskiej. Jeszcze niedawno opisałem mój drugi sen z 26.03.2014 r. Przez wiele miesięcy przypominałem o tym na różnych forach i portalach internetowych. Zaznaczałem też wyraźnie, że przeczuwam, iż nastąpi dalszy bieg spraw za pomocą komunikacji przez świadomość. Jakaś niezwykła moc podpowiada mi, że w jakimś, bliżej nie określonym czasie, będę miał następne sny, w których będę się dowiadywał coraz więcej o wydarzeniu jakie ma spotkać Nas, Ziemian. Po blisko dwóch latach, 22.01.2016 r., podczas nocnego spoczynku, w kolejnym, już trzecim, podobnym śnie, miałem znowu spotkanie z Kosmitami. Wszystko odbywa się jakby etapami, niczym serial i zawsze w snach jest pewna prawidłowość, bo przekazywane są dalsze obrazy i informacje związane z planowanym przybyciem na naszą planetę, pozaziemskich Istot. Sprawy przybierają naprawdę niewiarygodnego wręcz ” stanu rzeczy”, związanego z wizytą na naszym Globie, naszych Kosmicznych Braci. Jak już wcześniej pisałem, prawdopodobnie nastąpi to najpóźniej w 2023-2024 roku. Przez wiele tygodni i miesięcy od wspomnianego już i opisanego, drugiego snu, przeczuwałem, że będą kolejne i obiecałem, że podzielę się tym z Internautami, zainteresowanymi tym niezwykłym zjawiskiem. Powtarzam ponownie, że nie konfabuluję i niczego nie ubarwiam. Ci, którzy czytali opisy moich wcześniejszych snów, zauważyli chyba, że to wszystko układa się w sposób sensowny i logiczny. Przy najbliższej okazji przypomnę dwa poprzednie sny, które miały początek w 2013 roku. To są również dla mnie bardzo tajemnicze sprawy i podchodzę do tego bardzo poważnie i z wielką pokorą. Odnoszę wrażenie, że dalszy „ciąg zdarzeń” będzie następował wraz ze zbliżającym się, niespotykanym od tysięcy lat na Ziemi, wydarzeniem, które zmieni przyszłość ludzkości. Podkreślałem wielokrotnie, że Cywilizacja ta doskonale orientuje się w szeroko pojętej kwestii życia i egzystencji mieszkańców naszego Globu. Od początku tych niesamowitych, sennych obrazów i przekazów zrozumiałem, że początek naszej, ziemskiej cywilizacji, związany jest w jakimś sensie z Istotami z innej planety, którzy nawiązują ze mną ten niespotykany i wręcz niewiarygodny kontakt. Zaczęło się to prawie 3 lata temu. Z dotychczasowych przeżyć i moich relacji wyłania się coś, w co trudno uwierzyć. Jednak wszystko to układa się naprawdę w racjonalną i logiczną całość. Przypominam, coś, co powiedziano mi w drugim śnie. Tego nie zapomnę do końca życia. Cytuję : „ NAD NAMI I POZOSTAŁYMI CYWILIZACJAMI, JEST JESZCZE KTOŚ NAJPOTĘŻNIEJSZY WE WSZECHŚWIECIE „ Ten, jak to nazwałem, „SERIAL”, ma swój początek, jest kontynuowany i będzie miał niewyobrażalny, ekscytujący i zadziwiający, Nas wszystkich, żyjących na Ziemi, FINAŁ. To naprawdę się zbliża i spotka ludzkość za niedługo.
    Dopisuję przebieg trzeciego snu, który jest kontynuacją dwóch poprzednich, opisanych wcześniej. Było późne popołudnie, na dworze zapadała ciemność. Wyczuwałem jakieś poruszenie, niezwykłe zachowanie ludzi, wpatrujących się w niebo. Po jakiś czasie dochodziły, jakby z przestworzy, dziwne i niespotykane dźwięki. Nagle zauważyłem pojazd pozaziemski, który przemieszczał się po nocnym niebie. Co jakąś chwilę zatrzymywał się jakby, po czym, nagle przyspieszał i ruchem obrotowym, w jednej niemalże chwili potrafił przemieścić się daleko, w innym kierunku. Patrząc od dołu na ten pojazd, widać było, że jego podstawa jest okrągła i mocno rozświetlona, jakby dużych rozmiarów spiralą, która żarzyła się na czerwono, cały czas obracając się wokół własnej osi. Ludzie przerażeni, zaczęli uciekać do swoich domów. Po krótkiej obserwacji, schowałem się również w pomieszczeniu, w którym pracowałem. Przeczuwałem, że pojazd wyląduje i z dużym napięciem czekałem, co będzie dalej. Po krótkim czasie, otworzyły się drzwi pomieszczenia, w którym przebywałem i zobaczyłem przybysza, ubranego w srebrny, lśniący kombinezon, jakby platynowy, który pojawił się w wejściu. Byłem bardzo podekscytowany i wystraszony, nie wiedziałem, jak się mam zachować. W jednej niemalże chwili stanąłem naprzeciw przybysza, składając ręce, podobnie, jak robią to Japończycy, wykonałem ukłon i w sposób pokorny przywitałem go. Ten niezwykły gość skinął w moim kierunku głową i wszedł do pomieszczenia. Zaczął interesować się, co robimy, jakie mamy urządzenia i sprzęt, na jakim poziomie żyjemy. W niedługim czasie pojawiło się więcej Obcych, wśród nich były również kobiety. Jedna z nich zbliżyła się do mnie i mnie objęła, dotykając swoją twarzą mojego policzka. Powiedziała wyraźnie, że czuje, jak emanuje między nami jakaś miłość, co jest dobrą oznaką. Osobiście poczułem również przypływ niezwykłego uczucia, jakie ogarnęło mnie w tym momencie. Ze swojej strony zaproponowałem przybyłym gościom zorganizowanie wspólnego, miłego wieczoru. Oni odpowiedzieli słowami, cyt. „ zapraszamy na godzinę 18 do nas. Przyjdźcie do naszego koła KWADRYGI ” Zapamiętałem te słowa , chociaż od razu nie mogłem zrozumieć, o co im chodzi. W pewnej chwili sen mój zakończył się. Jak już wspomniałem wcześniej, spodziewam się dalszych, podobnych snów. Wiem też, że wiele osób traktuje to z przymrużeniem oka, a nawet kpi sobie z takich przekazów. Dla mnie nie ma to jednak znaczenia, czy ktoś w to wierzy, czy nie. Każdy ma prawo do swoich przemyśleń i przekonań. Najmilsze pozdrowienia dla wszystkich. Pedro.

    • Anonim napisał(a):

      Też myślę że nue mówią nam całej prawdy… Napisz cos o wcześniejszych snach proroczych… Ja natomiast zastanawiam się czy nie przeżyłem śmierci klinicznej. Jak inni ludzie tez widzialem tunel a na jego końcu jakieś światło… Ale to wszystko stało się w nocy tak jakby we śnie

      • Pedro napisał(a):

        ~Pedro : Mieliśmy kolejne sensacyjne odkrycie w Kosmosie. Gwiazda KIC 8462852, wokół której znajdują się tajemnicze obiekty, jakby zainstalowane przez wysoko rozwiniętą, Obcą Cywilizację. Umieszczone na orbicie obiekty to prawdopodobnie olbrzymie stacje kosmiczne, które zapewniają bezpieczeństwo ich planecie przed zagrożeniami z Kosmosu, a także obiekty służące do przetwarzania energii pobieranej z najbliższej gwiazdy. Energię przetwarzają też do napędów swoich statków w celu przemieszczania się w przestrzeniach wszechświata. Następną, dużo większą wiedzę o życiu pozaziemskim, zdobywać będziemy w dość szybkim czasie. Nie ważne, że zarejestrowany obraz jest sprzed blisko 1500 lat. Do dzisiaj jeszcze bardziej mogła rozwinąć się tamtejsza cywilizacja. Ludzkość na Ziemi żyje od tysięcy lat, a może inna liczy sobie setki razy więcej i nadal tam przebywa. Jestem tego pewien, bo moje wcześniejsze wypowiedzi na różnych portalach i stronach w internecie, już mają potwierdzenie w następujących po sobie odkryciach. Niebawem informacje nasze poszerzą się o dodatkowe elementy wiedzy dotąd nieznanej. Za jakiś czas przypomnę się i zaskoczę wielu niedowiarków, którzy nie wierzą w to, co piszę. Bo jednak wszystko o czym od dość dawna mówię i dzielę się spostrzeżeniami, zaczyna się powoli sprawdzać. OD kilku lat powtarzam, że miałem wyraźne kontakty senne z Obcymi, którzy dali mi do zrozumienia, że dojdzie do spotkania naszych Cywilizacji i prawdopodobnie nastąpi to około 2023 roku. Pisząc o tym 3 lata temu, wiedziałem, ze z roku na rok ludzkość będzie wiedzieć co raz więcej na temat możliwości istnienia inteligentnego życia w Kosmosie. Pierwszym ważnym i niedawno poznanym fragmentem tej układanki jest właśnie odkryta planeta Kepler o niezwykle podobnych warunkach do istnienia życia, jak na Ziemi. Ale to dopiero początek niesamowitych odkryć. Kolejne będą następowały niebawem. Jeśli idzie o odległość do nowo odkrywanych planet, to stanowi ona prawdziwy problem dla nas, Ziemian. Nasza wiedza na temat przemieszczania się w Kosmosie jest jeszcze bardzo uboga, natomiast dla naszych braci kosmicznych, już nie. Potrafią pokonywać nawet wielkie odległości w krótkim czasie ziemskim ( radzą sobie z czasem inaczej i nie sprawi im kłopotu w dotarciu do naszej planety z daleka ). Nie chcę się wymądrzać i pisać o wykorzystywaniu do tego tuneli czasoprzestrzennych i zakrzywień ( o czym nauka nam mówi ), ale też o innych osiągnięciach naukowych i technologicznych wysoko rozwiniętej cywilizacji, w tym umiejętności pokonywania i przeskakiwania czasu w przestrzeni Kosmosu, czy wykorzystywania energii kosmicznej. Przeczuwam, że w odpowiednim czasie otrzymam jeszcze więcej informacji w tych kwestiach i będę miał jeszcze większą wiedzę na temat nieznanej nam Cywilizacji. Powiem tylko jedno, co utkwiło mi w pamięci z tego snu, czego do końca życia nie zapomnę. W jednym ze zdań wypowiedzianych do mnie przez dowódcę statku kosmicznego wyraźnie wynika, że nasza cywilizacja i ich cywilizacja, nie są jedynymi we wszechświecie. Dodał od razu, że (cyt. dosłownie) nad nami wszystkimi jest jeszcze KTOŚ POTĘŻNIEJSZY ( nie określił słowem BÓG ). Nie wykluczone, że miał na myśli WSZECHPOTĘŻNEGO STWÓRCĘ, którego Ziemianie nazywają BOGIEM. Prawdopodobnie po moich wyprzedzających informacjach i przekazywanych spostrzeżeniach, będą one później potwierdzane przez naukowców i przekazywane za pomocą mediów. Cywilizacja zamieszkująca inną planetę w Kosmosie, naprawdę przygotowuje przybycie na naszą Ziemię. Zakładając, że istnieją cywilizacje tysiące lub nawet miliony lat bardziej zaawansowane niż my, nie ma powodu, żeby uznawać, że wciąż komunikują się one przy użyciu fal elektromagnetycznych. Możliwe, że jakieś nieznane nam jeszcze zjawiska fizyczne umożliwiają znacznie efektywniejszą komunikację. Niektóre pomysły zakładają, że obcy komunikowali się już wielokrotnie z ludzkością, ale za pomocą metod, których my nie wykorzystujemy i dlatego nie jesteśmy w stanie rozpoznać ich jako komunikacji. Przykładowo „sygnały” odbierane wyłącznie przez nielicznych ludzi mogą być postrzegane jako raczej objawy chorób psychicznych niż faktycznego kontaktu. Takie zjawiska mogłyby również być odnotowywane w religijnych tekstach (jako objawienia czy odwiedziny aniołów i demonów, przypisywane im cuda oraz nadprzyrodzone, nienaturalne zdolności). Bazując na hipotezie, że ludzki mózg wykorzystuje w swoim działaniu zjawiska kwantowe (jak sugeruje np. Roger Penrose), można dojść do wniosku, że istnieje możliwość odbierania przez niego sygnałów w sposób nielokalny, przy użyciu kwantowego splątania (patrz również Teleportacja kwantowa oraz Kryptologia kwantowa. Niektórzy spekulują, że niektóre przypadki mistyków, szamanów albo schizofreników są efektem mniej lub bardziej zniekształconej komunikacji. Według naszej wiedzy nie jest możliwe przekazywanie w sposób nielokalny żadnej informacji, ale jakieś oddziaływanie może zachodzić. Być może dla obcych taka nie-komunikacja jest w jakimś sensie wystarczająca. Pozwalałoby to wyjaśnić brak obserwowanych podróży kosmicznych, które w takiej sytuacji byłyby już niepotrzebne. Teorie te nie są jednak poparte żadnymi argumentami poza naszą niewiedzą i z tego powodu nie są powszechnie akceptowane. Podobny status mają hipotezy sugerujące, że niektóre narkotyki, np. DMT są w rzeczywistości technologią umożliwiającą wprowadzanie umysłów ludzkich w stan pozwalający odebrać przekazywane nam wiadomości. Wiadomo również, że ludzki mózg sam wytwarza za pomocą szyszynki ten chemiczny związek, który jest pomocny w odbieraniu sygnałów nielokalnych, mówiąc wprost z innych wymiarów wszechświata. Wierzę w to, bo po prostu tego doświadczyłem. Wierzcie mi, ludzie kochani, wiem co mówię. Najmilsze pozdrowienia. Pedro

    • Pedro napisał(a):

      ~Pedro 2014-03-23 (22:53)
      Kilkanaście miesięcy temu opisałem mój bardzo dziwny, a zarazem niezwykły sen. W tym śnie widziałem lądujący statek kosmiczny i wychodzącą z pojazdu pozaziemskiego postać, ubraną w skafander z osłoną głowy, przez którą widać było wyraźnie jego twarz. Zbliżając się do tej istoty czułem bardzo silny wpływ na moją psychikę, byłem bardzo przerażony i przepełniony taką emocją, jakiej nigdy nie doznałem. Bardzo bałem się zbliżyć do przybysza, który stanął na ziemi. Był niedaleko pojazdu, którym wylądował. Gdy zbliżałem się do Niego, poczułem, że nic mi jednak nie grozi, a wyjątkowy przybysz porozumiewał się ze mną łącznością telepatyczną. Potrafił wpływać w jakiś niezwykły sposób na mój umysł i przekazywał jakby przesłanie do Ziemian, wybierając mnie do tego kontaktu podczas snu. Zrozumiałem, że Oni nie mają wobec nas, Ziemian, złych intencji. Z przekazu, jaki zrozumiałem, wynikało, że w niedalekiej przyszłości ujawnią swoją obecność przed ludzkością. Trudno ocenić mi z tego kontaktu sennego, jaki czas upłynie do tego zdarzenia. Jestem jednak przekonany, że to nastąpi jeszcze za mojego życia i będę w tym uczestniczył? Ten niezwykły i pełen emocji sen się nagle skończył. Sam się nad tym bardzo zastanawiam, czy może to być jakiś przekaz od wyższej inteligencji pozaziemskiej, do nas żyjących w tym ziemskim wymiarze? Coś przeczuwam, że tak może być i wcześniej o tym się dowiem, bo jakaś siła i moc tak mi podpowiadają ? Pragnę zaznaczyć, że jestem zdrowy na ciele i umyśle, nie mam żadnych urojeń i nie piszę tego pod wpływem środków odurzających. Nie jestem też nawiedzony. Po prostu wierzę, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Kiedyś na naszej Ziemi, przed tysiącami lat, nasi przodkowie też myśleli, że są jedynymi na tej planecie. Pozdrawiam i do usłyszenia. Pedro.

    • Pedro napisał(a):

      Pedro: 27.03.2014 r – sen drugi
      Ponownie po wielu miesiącach, od wcześniej opisanego kontaktu sennego, w marcu 2014 roku, miałem kolejny sen, w którym doszło do ponownego kontaktu z Istotami pozaziemskimi. Pokrótce opiszę ten sen i powtórzę przesłanie jakie przekazano mi podczas tego snu. Od razu dodam, że wszystko, czego doznałem ma nastąpić, za około 9 lat. Do tego czasu nie będzie żadnego końca świata, ani kataklizmu, który zniszczy naszą planetę. Podczas snu zauważyłem ogromną ilość nadlatujących pojazdów kosmicznych. Światło pojazdów przenikało do mieszkania i miało niezwykły blask. Gdy spojrzałem przez okno, zauważyłem, że przed drzwiami domu, w jakimś koszu znajdują się dwie małe Istoty, jakby niemowlaki . Zostały umieszczone tam przez Obcych. Według mojego rozumowania miało to chyba oznaczać, że życie na naszą planetę przybyło z Kosmosu. Nie mogłem zrozumieć do końca, co to miało znaczyć. Po chwili zaczęły pojawiać się na niebie pojazdy kosmiczne w dużej ilości. Nagle znalazłem się w jakimś pojeździe, wśród Przybyszy z nieznanej planety. Było ich tam wielu, a w tej fazie snu byłem już w ich otoczeniu. Zauważyłem, że całą misją kierował Ktoś bardzo ważny, do którego inni odnosili się z ogromnym szacunkiem i powagą. Taki stosunek mieli również do mojej osoby. Wszyscy zachowywaliśmy się względem siebie z niezwykłą grzecznością i serdecznością. To jakby Cywilizacja Miłości, która wie wszystko o nas, Ziemianach.
      Z Ich zachowania i wypowiadanych zdań wynikało, że nie jesteśmy im obcy. Dowódca powiedział mi, że nie jesteśmy jedyni i najważniejsi we wszechświecie, podobnie jak ich Cywilizacja. Podkreślił wyraźnie, że nad nami wszystkimi jest jeszcze ktoś Potężniejszy ( nie użył słowa Bóg ). Zrozumiałem, że za tym ich określeniem, może stać Wszechmocny Bóg, określany przez Nas, Ziemian. Zaznaczył tylko, że wszyscy chcemy i mamy szansę żyć i egzystować w naszych Światach. Przybysze posiadali niezwykłą i bardzo zaawansowaną technologicznie aparaturę i urządzenia pokładowe. W pewnym momencie zapytałem , kiedy zmarł mój Ojciec. Natychmiast uruchomili jakieś urządzenie i poinformowali, że zmarł mając 99 lat. Zapytałem też, jak długo tu jesteśmy. Otrzymałem odpowiedź, że 9 lat. W całym tym śnie pojawiały się te liczby. Z tego, co zrozumiałem , Cywilizacja ta może przybyć na nasza planetę w 2023 roku. Dodam tylko, że w ostatnim czasie mam wyjątkowe, trudne do wytłumaczenia i zrozumienia, sny. Często dotyczą jakichś przekazów, przyszłych zdarzeń na naszej planecie, katastrof, konfliktów zbrojnych i kataklizmów. Jak zaznaczyłem już wcześniej, nie należę do osób nawiedzonych, ani przesadnie i ślepo wierzących we wszystko. Nie mam żadnych kłopotów zdrowotnych. Nie piszę tego wszystkiego pod wpływem jakichkolwiek używek i środków odurzających. Sprawy, z jakimi mam ostatnio do czynienia, traktuję z powagą i największą pokorą. Wiem, że nie zawsze ludzi takich i ich doświadczenia, traktuje się poważnie. Każdy ma prawo w to wierzyć lub nie. Tak to już jest, że nie wszyscy jesteśmy zaprogramowani w taki sam sposób. Jedno jest jednak pewne. Otrzymaliśmy życie i niezależnie od tego, gdzie przebywamy i zamieszkujemy, chcemy żyć. Czy dzieje się to na naszej planecie, czy też w odległym wszechświecie. Najmilsze pozdrowienia. Pedro.

      • Anonim napisał(a):

        Poczekamy, zobaczymy… Jak nie stanie się to w do 2023 roku to na tej stronie się upomnę… A jak rzeczywiście bbędzie tak jak ty mówisz to będzie juz za późno na cokolwiek..

      • Pedro napisał(a):

        Nie należy się niczego obawiać, bo ze strony Istot pozaziemskich, nic nie grozi mieszkańcom naszej planety. Gdybyśmy postąpili nierozważnie i ich zaatakowali, mogłoby dojść do zniszczenia życia na Ziemi. Oni nie mają zamiaru unicestwić naszej cywilizacji. Ludzkość musi zrozumieć, jakie jest jej miejsce we Wszechświecie. To nie my jesteśmy najważniejsi i najmądrzejsi. Ważne jest słuchać głosu rozumu i rozsądku. Przytoczę rozważania na ten temat, które są zbieżne z poglądami i sposobem mojego myślenia w tej właśnie kwestii. „…Dlaczego tak niewielu ludzi potrafi odbierać przekazy Obcych? W jaki sposób możemy pozbyć się naszych ograniczeń?
        Co do pierwszej części pytania, to odnoszę wrażenie, że przekazy otrzymują tylko ci ludzie, którzy zostali do tego wybrani. Jeśli zaś chodzi o pozbycie się naszych ograniczeń, to sprawa jest nieco złożona. Po pierwsze do ludzi musi w ogóle dotrzeć, jak poważne ograniczenia rozwoju i percepcji rzeczywistości rządzą naszą cywilizacją. Nasz świat staje się światem permanentnego zastoju i nie może być inaczej, jeśli i w debatach publicznych, i wszelkich przemyśleniach, nie pojawia się np. taki temat jak „strategia rozwoju”, w jakiejkolwiek reakcji na to, co się dzieje. Ludzie nie są w stanie pojąć, co konkretnie rozwój powoduje i dlaczego go nie ma. To jest jeden z przykładów wymienianych w tych źródłach ograniczeń, ale można podać ich wiele – chociażby kwestia opisana i zilustrowana w jednej z wcześniejszych książek: kilkadziesiąt (!) dzieł sztuki sakralnej sprzed wielu wieków, pokazujących UFO w kontekście wydarzeń biblijnych. Nasza cywilizacja działa w taki sposób, że tego rodzaju informacje nie mają żadnego wpływu. Mogą znajdować się tuż przed oczami, ale i tak niczego nie zmienią. Niektórzy ludzie je widzą, ale cywilizacja jako taka (w tym nauka) nie. Dużo musi się wydarzyć, żeby ludzie zrozumieli, jak jest to kosztowne. Według zapowiedzi „wyższych inteligencji”, nie ma innego wyjścia, niż wywołanie załamania tego świata, co ma pokazać, że dotarliśmy do ściany. Po tym można będzie zacząć zmieniać „oprogramowanie”, jakim ludzie się posługują. To da się zrobić, wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z inteligencją podchodzącą fachowo do tego, mającą miliony lat doświadczeń. Ma się to jednak załamać nie w wyniku ich ingerencji, tylko w wyniku naszych błędów. Cały świat pogrąża się w gospodarczym i społecznym marazmie. Musi nastąpić wstrząs, żeby ludzie byli skłonni do refleksji nad fundamentami naszego świata, do ujrzenia, jak patologiczny twór mentalno-społeczny wytworzyliśmy, będący wręcz ewenementem na kosmiczną skalę. Po tym ma nastąpić wstrząs kulturowy, ujawnienie pewnych informacji, które mają proces ukierunkować. Czy Obcy chcą nam pomóc osiągnąć wyższy poziom rozwoju cywilizacji? Tak, pomagają nam. Ponieważ obowiązujące prawa nie pozwalają na bezpośrednią ingerencję, robią to poprzez posłańców na Ziemi, ludzi mających misję odnowy świata. To oni mają ujawniać informacje ukierunkowujące proces transformacji, oświecenia i mają wskazać drogę..”. My musimy tylko zrozumieć te intencje i pozwolić na skierowanie Nas, Ziemian, na drogę zmian, ku lepszej przyszłości naszej cywilizacji. Nikt nie może kwestionować faktu, że w swoim rozwoju cywilizacyjnym osiągnęliśmy bardzo wiele. Problem polega na tym, że utraciliśmy zdolność nad dalszym, niekontrolowanym rozwojem zagrożeń dla całej ludzkości. Nikt już tego nie ogarnia, a chaos i nieporządek może spowodować lawinę nieprzewidywanych zdarzeń i konfliktów na skalę światową, które zagrożą stabilizacji i w końcu egzystencji wszystkich istot, żyjących na naszym Globie. Taka zaplanowana, przemyślana, rozważna, rozumna i pokojowa misja przyświecać ma właśnie tej wizycie, która uchroni ludzkość przed zagładą. Mam, podobnie jak wiele osób, pewne wątpliwości i wiele pytań do ostatnich przekazów w snach proroczych. Jakaś siła i moc tajemna przekonują mnie, że coś jest na rzeczy i dojdzie do wydarzenia, jakiego dotychczas nie przeżyliśmy na Ziemi. Najmilsze pozdrowienia, Pedro

        • Anonim napisał(a):

          Podam przykład… Jeśli wybuchłby superwulkan yellowstone to skutki były by tragiczne na skalę globalną… Uratowali by nas? A jak wybuchnie nieznany dotąd wirus który zmienia ludzi to co? Ja wierzę że gdzieś we wszechświecie istnieje życie ale wątpię aby ktoś sie angażował w nasz pojeb*ny świat w którym USA tworzy choroby i szczepionki aby zarobić forse…

        • Pedro napisał(a):

          Paul Hellyer, minister obrony narodowej Kanady w latach 60-tych, dziś mówi, że naszą planetę odwiedzają cztery rasy Istot pozaziemskich. Każdy z nas może zadać pytanie, czy jest to prawda, a jeśli tak, jakie są na to dowody? Otóż, w tych dywagacjach jest coraz więcej różnego rodzaju poglądów na sprawę. Osobiście wierzę, że ludzkość od tysiącleci jest poddawana jakimś eksperymentom i badaniom, o których nie informuje się opinii światowej, ponieważ mogłoby to wywołać poważne niepokoje i panikę, a nawet rozruchy na całym świecie. Widocznie ktoś ma na to wpływ i oddziałuje na zachowanie najważniejszych przywódców na świecie, którzy w obawie o konsekwencje, nie chcą lub nie mogą, przekazać żadnej poufnej wiedzy na ten temat. Jestem przekonany, a nawet ośmielę się powiedzieć, że jestem niemal pewny, że w najbliższych latach dojdzie do ujawnienia pewnych informacji na temat UFO. Ostatnio uaktywnił się w tej kwestii osobiście, papież Franciszek, który nie ukrywa, że wierzy w istnienie obcej cywilizacji. Watykan chce przekazać w najbliższym czasie jakąś konkretną wiedzę na temat Kosmitów. Jak widać, moje sny prorocze,
          o których piszę od blisko trzech lat, czyli wcześniej od dzisiejszej, aktywniejszej dyskusji możnych i wpływowych ludzi na naszej planecie,
          nie są pozbawione swoistego sensu, racjonalności i logiki. Jak już wspomniałem, nikt mnie nie odwróci od nabytego przekonania, że zbliża się czas wydarzeń o niezwykłym znaczeniu dla przyszłości naszej, ziemskiej, cywilizacji. Wyprzedzająco będę dzielił się dalej moimi przeżyciami, związanymi z tym zagadnieniem o wyjątkowym znaczeniu dla wszystkich, żyjących na Ziemi. Najmilsze pozdrowienia. Pedro.

          • Anonim napisał(a):

            Ok. Czekam na to UFO. Ale gdy się już pojawią to nie wiem czy im zaufam… Zobaczę co się będzie działo na świecie. Pozdrawiam P. S natej stronie ssą 2 osoby o nazwie Anonim

  2. Janusz Ramotowski napisał(a):

    Koniec świata jest w kilku wymiarach, co jest swoistym majstersztykiem Samego Stworcy, tj. Boga-Człowieka Jezusa Chrystusa Pana. Prawie 80% ludzkości z 4 mld juz umarlo wskutek własnych grzechów smiertelnych i ad hoc ozylo mocą szatanska z dopustu Bożego. Gdy wiec byli uprzednio niewierzacymi kretynami to zostalo juz im na Wieczność, albowiem w/g Biblii mile złego początki, potem śmierć i Sad, a w konsekwencji w lewo lub prawo. I koniec balu panno Alu, gdyż jest juz pozamiatane. Milosierdzie Boże jest przed śmiercią, zas po miej li-tylko i wyłącznie Dprawiedliwosc Boza. Za późno na metanoje czy tez metamorfozę, tzn. nawrócenie. Czekamy teraz tylko na ostatni etap Paruzji, ktora juz dobiega końca. Pieklo i wiekuiste męki u psycholi lucyfera i wielu innych diablow czeka, zas Pan Bóg szanuje wolna wole u stworzeń. Ci zniewoleni przez szatana udają nieudolnie, ze są rzekomo wolni, a zachowują sie jak bestie, nawet z pseudo tytulami naukowymi. Dlugo by pisac, zreszta każdy sam wie, ze po oddaniu duszy demonom juz teraz ma przesrane, a co mówić potem.

  3. Nama napisał(a):

    Mojżesz nie mówił dzisiejszym hebrajskim. On posługiwał się hebrajskim zbudowanym na bazie finickiego natomiast dzisiejszy język używany przez wyznawców judaizmu jest językiem na bazie babilonskiego. Wystarczy, że przyrówna się znalezione tablice mojżeszowe i sprawdzi wygląd liter. Monety fenickie z tamtego okresu mają te same litery i nie mają nic wspólnego z blokowym pismem dzisiejszych Izraelitów. Jeszcze jedna moja uwaga. Jak Wszechmogący jako doskonała istota duchowa, Stworzyciel mógłby dać prawa w tak niedoskonałym języku pozbawionym samogłosek To bardzo przykre, że nazewnictwo języka zostało to samo, moim zdaniem dla zmylenia innych.

  4. Znawca Tematu napisał(a):

    Po co szukać w Biblii tego co zakodowane, skoro można czytać Biblię w formie jakiej jest zapisana i przetłumaczona – wtedy i tak otrzymujemy ogromną wiedzę i odpowiedzi na wiele pytań. Trzeba do tego tylko trochę chęci. Przeczytasz Biblię a dowiesz się kim jesteś i po co żyjesz. A na te pytania nie odpowie kod Biblii – jeśli w ogóle takowy istnieje.

  5. Goguś Kwabotyn napisał(a):

    symboliczny Henryk Szczęśliwy jest najprawdopodobniej legendarnym Antychrystem i posiada swoje wojsko antychrystów pomniejszych,których zadaniem jest go zabić za to że jest Sługą Bożym.

    Antychryst posiada podobno „znamię imienia”,czyli 666, a to znaczy że jego imię pierwsze ma sześć liter,imię drugie i/lub imię z bierzmowania lub z konfirmacji ma sześć liter ,nazwisko rodowe ma sześć liter,a to jest w całości liczba sześćset sześćdziesiąt sześć.
    Antychryst ma ksywkę Bestia.

    Natomiast antychryści pomniejsi niestety mają dwie lub zaledwie jedną szóstkę w swoich imionach i/lub nazwisku.
    „antychryst” jest tylko obrazem Bestii,czyli Antychrysta.

  6. barwinek napisał(a):

    Koniec świata nastąpi po 3,5 roku rządów bestii,czyli po przejściu własności pod skarb państwa,czyli najprawdopodobniej we wrześniu 2016roku lub w marcu 2017 roku.

  7. skoczek napisał(a):

    kod Biblii spełnił się wg mnie prawie cały.”Zamach na Rabina” to skrót działania biofeedback,który rządzi energią żywotnią w taki sposób,że wraca lub nie do właściciela.

    Data końca świata „rok” jest datą śmierci człowieka-komety.

    • Nama napisał(a):

      Nadinterpretacje są bardzo szkodliwe. Lepiej zastanowić się nad tym jak mamy żyć aby przypodobać się Bogu aniżeli szukać kodów i dat końca świata.

      • gosc napisał(a):

        Poprawmy swoje życie i zaprośmy do niego Boga Jezusa Chrystusa i uznajmy go za naszego Pana,odmawiajmy pacierze i prośmy Boga o dar Ducha ŚW.i dziękujmy Jemu za wszystko co za przyczyną Boga mamy.

  8. ben napisał(a):

    Bawicie się w kody biblijne, a to nic nie daje, bo tylko Bóg daje zrozumienie swego Słowa przez wybranego przez siebie osobiście człowieka co jest Jego prorokiem, i przez niego wszystko objawia. Na pewno przez tych co tutaj wymieniliście oprócz proroka Malachiasza z ostatniej księgi Starego Testamentu, nie byli prorokami, tym bardziej jakiś Baba czy Nostrodamus, on czytał Biblię i w pokrętny sposób ją zinterpretował, i kto im wierzy jest sprowadzony na manowce. Bóg w obecnym czasie obiecał posłać proroka, zgodnie z Malachiaszem 3:23,24. i to się wypełniło. Mogę tutaj umieścić pewne informacje które opisał sługa Boży który przez 10 lat współpracował z prorokiem,proszę sobie to poczytać, o ile tu się zmieści:

    „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki”
    (Hebr. 13, 8)
    Okólnik grudzień 2006
    Drodzy bracia i siostry, pozdrawiam Was wszystkich serdecznie w drogim imieniu naszego umiłowanego Pana Jezusa Chrystusa Słowem z Rzym. 9, 24-26:„Takimi naczyniami jesteśmy i my,których powołał, nie tylko z Żydów, ale i z pogan, jak też
    u Ozeasza mówi: nie mój lud nazwę moim ludem i tę, która nie była umiłowana, nazwę umiłowaną; i będzie tak, że na tym miejscu, gdzie im powiedziano: Nie jesteście ludem moim – nazwani będą synami Boga żywego(Oz. 2. 1)”.Już przed założeniem świata Bóg miał zamiar posiadać synów i córki. Adam był stworzonym na obraz Boga Bożym synem. Jezus Chrystus był
    drugim Adamem, spłodzonym przez Ducha Synem Bożym, obrazem Boga (2. Kor. 4, 4; Hebr. 1, 3). Cały Stary Testament zapowiadał narodziny Syna Bożego, na początku Nowego
    Przymierza nastąpiło wypełnienie (Mat. 1, 18-25; Łuk. 2, 1-14). W Synu zostaliśmy wszyscy przyjęci jako synowie i córki Boże i odzyskaliśmy naszą pierwotną pozycję. „Przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej”(Ef. 1, 5). Bóg dał
    nam obietnice na wszystko, co przeznaczył dla nas w Swym planie zbawienia, i wszyscy, którzy wierzą prawdziwie, dożywają
    ich wypełnienia. Abraham wierzył w to, co Bóg mu obiecał, i nie pozwolił zwieść się niewierze (Rzym. 4). W ten sposób dożył w końcu wypełnienia się tego, co z ludzkiego punktu widzenia było niemożliwe. Prawdziwie wierzący są nasieniem Abrahama.
    Także oni nie pozwalają zwieśc się niewierze, ponieważ sami są
    dziećmi obietnicy: „Wy zaś, bracia, podobnie jak Izaak, dziećmi obietnicy jesteście”(Gal. 4, 28). Boże obietnice pozostaną, nie zachwieją się
    na wieki. Jezus zapieczętował Swą własną krwią to, co obiecał w Słowie. Wszystkie obietnice zawierają absolut, boską pewność, która nie zezwala na pojawienie się jakichkolwiek wątpliwości (2.Kor. 1, 20).Bóg Pan poręczył nawet przysięgą to, co obiecał:
    „Gdy bowiem Bóg dał Abrahamowi obietnicę, a nie miał nikogo większego, na kogo by przysiąc, przysiągł na siebie samego”. Ta sama przysięga dotyczy nas:„Również Bóg, chcąc wyraźniej dowieść dziedzicom obietnicy niewzruszoności swego postanowienia, poręczył je przysięgą”(Hebr. 6, 13-20). Amen. Amen.
    Bogu chodzi o urzeczywistnienie Jego planu zbawienia, począ –
    wszy od zboru Jezusa Chrystusa. Chodzi Mu o synów i córki, o Jego lud, który wybrał sobie na własność Wszechmocny Bóg/Elohim,który objawiał się już w całym Starym Testamencie jako Pan/Jahwe i tak ukazywał się widzialnie jako ten Niewidzialny, przechadzał się w ogrodzie Eden, odwiedzał
    Abrahama i przemawiał do proroków, ten sam Bóg, oprócz którego nie ma żadnego, objawił się tutaj na ziemi jako Ojciec
    w niebie w Swoim jednorodzonym Synu: „Lecz gdy nadeszło
    wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził
    z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili”(Gal. 4, 47).Wielokrotnie przedstawiany jest nam Jego plan z ludzkością: „Przystało
    bowiem, aby Ten, dla którego i przez którego istnieje wszystko,
    który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia. Bo zarówno ten, który uświę
    ca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy(niem. Biblia mówi „z jednego są Ojca”– przyp. tłum.); z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi, mówiąc: Będę opowiadał imię
    twoje braciom moim, będę cię chwalić pośród zgromadzenia (Psalm 22, 23); i znowu: Ufność w nim pokładać będę(2. Sam. 22, 3); I znowu: Otom Ja i dzieci, które dał mi Bóg (Iz. 8, 18)” (Hebr. 2, 10-18).Dla wszystkich synów i córek Bożych, którzy są przeznaczeni do posłuszeństwa woli Bożej, przykładem jest sam Syn Boży, który był posłuszny aż do śmierci na krzyżu (Fil. 2, 5-11). W drodze na ukrzyżowanie zmagał się w ogrodzie Getsemane, mówiąc: „Smętna jest dusza moja aż do śmierci(…).
    Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie;
    wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty”(Mat. 26, 38-39).
    Marek pisze w swojej Ewangelii, rozdz. 14, 36: „Wszakże nie co Ja chcę, ale co Ty”. Raz „nie jako Ja chcę”, potem „nie co Ja chcę”. Co Ty chcesz, jak Ty chcesz, niech tak się stanie! U Łukasza 22 czytamy, że nasz Pan i Zbawiciel zawołał w pełnym lęku boju duszy: „Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie;
    wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie”(wiersz 42). Także my musimy świadomie włożyć naszą wolę w wolę Bożą, abyśmy naprawdę kroczyli w łączności z Bogiem po Jego drogach, byśmy znaleźli się w Jego dobrej i doskonałej woli (Rzym. 12, 1-2). Ponieważ ostanie się tylko ten, kto czyni wolę
    Bożą(1. Jana 2, 17).Nasz pan powiedział: „Ktokolwiek czyni wolę
    Bożą, ten jest moim bratem i siostrą, i matką”(Mar. 3, 31-35). A są
    to ci, „którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga”(Jan 1, 13).Lucyfer, syn jutrzenki, został
    wyeliminowany z Bożej woli, ponieważ obwieścił własną wolę. W ten sposób stał się Bożym przeciwnikiem i wrogiem. Kilkakrotnie
    2
    powiedział: „Wstąpię…”,„Wyniosę swój tron…”,„Zrównam się z
    Najwyższym…”
    (niem. Biblia mówi: : „Chcę wstąpić…”,„Chcę wynieść…”,„Chcę zrównać się…– przyp. tłum.) (Iz. 14, 12-14). Chcę! Chcę! To był
    jego grzech, jego upadek. Pociągnął na dodatek za sobą część aniołów. Lucyfer podniósł się, chciał być równy Bogu, tak jak
    „przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co zwie się
    Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci…”(2. Tes. 2, 1-12). Upadłszy na ziemię, udał się do ogrodu Eden, zawładnął wężem i uwikłał Ewę w rozmowę na temat tego, co powiedział
    Bóg. Poprzez upadek w grzech szatan wyeliminował z Bożej woli najpierw Ewę, potem Adama i całą ludzkość. Wrogowi udało się
    wciągnąć Ewę w swoją interpretację, a tym samym w niewiarę, w
    nieposłuszeństwo i w występek, oraz narzucić jej swoją wolę. On jest wciąż jeszcze księciem tego świata, który zwodzi ludzi we wszystkich religijnych instytucjach, by wierzyli jego interpretacjom Bożego Słowa. Boży Syn oparł się wszelkiemu kuszeniu wroga,który przyszedł do Niego nawet z tym „Jest napisane…” (Mat. 4, 1-11; Łuk. 4, 1-13). Chrystus wybawił nas z władzy szatana, z mocy ciemności i zgodnie ze Słowem Bożym umieścił
    nas na powrót w woli Bożej (Kol. 1, 13).
    Nasz Pan mówi w bardzo poważnych słowach: „Nie każdy, kto do mnie mówi:
    Panie, Panie, wejdzie do Królestwa niebios; lecz tylko ten, kto peł
    ni wolę Ojca mojego, który jest w niebie”(Mat. 7, 21). Cóż pomoże „Ojcze nasz” i »Ewangelia dobrobytu«, której ludzie tak bardzo chcą słuchać, co pomogą zgromadzenia z biblijnymi historiami, nabożeństwa jako religijna rozrywka, co pomogą charyzmatyczne zgromadzenia uzdrowieniowe, jeśli wszystko dzieje się według woli człowieka? Co pomoże śpiewanie „ON Panem jest,ON Panem jest…”, co pomoże wyliczanie przez fałszywych proroków, którzy prezentują się jako namaszczeni Pana, czegóż to oni nie dokonali w imieniu Pana:„Czyż nie prorokowaliśmy w imieniuTwoim?”„Czyż
    nie wypędzaliśmy demonów w imieniu Twoim?”„Czyżnie czyniliś-
    my cudów w imieniu Twoim?”
    Rzuca się w oczy, że przy tym wyliczaniu brakuje najważ- niejszego. Nikt z nich nie może powiedzieć:„Czyż nie daliśmy się
    ochrzcić w imieniu Twoim, jak nakazał Piotr?“ (Dz. Ap. 2, 38 i in.„Czyż nie chrzciliśmy w imieniu Twoim, jak czynił także Paweł?“(Dz. Ap. 19, 5 i in.)Ogólnie odrzuca się apostolski chrzest w imię Pana Jezusa Chrystusa i przedstawia się go ludowi jako fałszywą naukę. Przy tym apostołowie wypełnili rozkaz chrztu dokładnie według Mat. 28, 19 i chrzcili, jak zostało im przykazane,
    w imię, w którym Bóg objawił się jako Ojciec, Syn i Duch Święty.
    3
    W owym dniu Pan wyda wyrok nawet na nosicieli darów,czynicieli cudów, na mężów, którzy uważali, że głoszą pełną Ewangelię, którzy używali Jego świętego imienia do wypędzania z innych ludzi diabłów: „A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idź
    cie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie“(Mat. 7, 21-23).
    W ludzkich oczach niezwykle pobłogosławieni, w Bożych oczach są mężami wypełniającymi własne programy, nie poddającymi się
    woli Bożej. W 1. Sam. 15, 23 nieposłuszeństwo jest porównywane do grzechu czarów, a samowola nawet do bałwochwalstwa. Cóż pomogą nabożeństwa pochwalne, jeśli sam Pan powiedział: „Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi“(Mar. 7, 6b-7). Wszędzie tam, gdzie wprowadza się wyznania i robi z nich regułę, wszelkie oddawanie czci jest daremne, ponieważ Bóg przyjmuje tylko cześć oddawaną w
    imieniu Jezusa Chrystusa, w Duchu i w prawdzie (Jan 4, 24).
    Paweł ciągle porusza wolę Bożą, ponieważ przecież już
    przy jego powołaniu powiedziano mu: „Bóg ojców naszych przeznaczył cię, abyś poznał wolę jego oraz abyś oglądał Sprawiedliwego i usłyszał głos z ust jego“(Dz. Ap. 22, 14).
    Prawdziwe powołanie oznacza, że najpierw temu, który jest przeznaczony do służby, objawiana jest wola Boża. Powołanie do służby jest powołaniem do rozpoznania woli Bożej, a posłanie polega na obwieszczaniu ludowi Bożemu Bożej woli. Na podstawie Bożego powołania piszę i ja, jak Paweł wówczas, do zboru, do biblijnie wierzących, by osiągnąć u nich doskonałą
    zgodność z pisanym Słowem, ponieważ tylko w nim obwieścił Bóg Swoją wolę.Poniższe miejsca Biblii mają skłonić nas do zastanowienia się i pokazać nam, że Pan i Zbawiciel sam buduje Swój zbór zgodnie z wolą Bożąi ukończy Swe dzieło na dzień
    Swego wspaniałego powtórnego przyjścia.„Paweł, powołany z woli Bożejna apostoła Chrystusa Jezusa…“(1. Kor. 1, 1).„Oznajmiwszy nam według upodobania swego, którym go uprzednio obdarzył, tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją…“(Ef. 1, 9).„Dlatego i my od tego dnia, kiedy to usłyszeliśmy, nie przestajemy się za was modlić i prosić, abyś
    cie doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu“(Kol. 1, 9).„Oto przychodzę, aby wypełnić
    wolę twoją. (…) Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze“.
    Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni“(Hebr. 10, 9-14).Wola Boża ukazywana jest nam tylko w Bożym Słowie i tylko jeśli rzeczywiście wierzymy, jak mówi Pismo, wypełnia się to, co Syn wyprosił dla
    4 zbawionych, których nazywa Swoimi braćmi (Jan 20, 17): „Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą“(Jan 17, 17).
    Prawdziwy zbór Jezusa Chrystusa zgodnie z Bożą wolą musi zostać teraz ponownie zbudowany na fundamencie proroków i apostołów. Musi zostać przywrócony boski porządek zbawienia i musi stać się on rzeczywistością w nauce i praktyce w życiu tych wszystkich, którzy należą do ciała Pana. Jaki był zbór na początku, taki musi być także na końcu.JEGO wola wypełnia się
    w Jego dzieciach Poprzez wypełnienie się tego, co Bóg obiecał
    w Starym Testamencie, od początku Nowego Przymierza w Jego zborze działa się Jego wola. Jan Chrzciciel wystąpił w woli Bożej. Był obiecanym głosem, który miał się rozlec na pustyni (Iz. 40, 3). Był obiecanym prekursorem (Mal. 3, 1), co potwierdził nasz Pan u Mat. 11, 1-19. Ponieważ w Bożym Królestwie może chodzić wyłą- cznie o biblijną służbę, którą albo się przyjmuje, albo odrzuca, Pan Jezus zadał arcykapłanom i nauczonym w Piśmie pytanie:
    „Skąd był chrzest Jana? Z nieba czy z ludzi?“(Mat. 21, 23-27).
    Odpowiedź duchowieństwa brzmiała: „Nie wiemy“. To interesujące: religijni przywódcy nie wiedzieli, czemu i komu mają
    przyporządkować to, co działo się w Królestwie Bożym. U Łuk. 7, 24-30 Pan ponownie potwierdza służbę Jana Chrzciciela jako wypełnienie się Pisma: „A cały lud, który to usłyszał, i celnicy wielbili sprawiedliwego Boga za to, że byli ochrzczeni chrztem Jana(niem. Biblia mówi: „wypełnili Bożą wolę, dając się ochrzcić
    przez Jana“– przyp. tłum.); natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili postanowieniem Bożym o nich samych, bo nie dali się przez niego ochrzcić“.Wszędzie odbywają się bogate w tradycję nabożeństwa, z drugiej jednak strony duchowieństwo odwraca się od Bożego planu, odrzucając to, co Bóg właśnie czyni zgodnie ze Swoją wolą, i trzymając z dala od tego lud. Powtarzało się to w ciągu minionych 2.000 lat, podczas których Duch Boży działał na ziemi przez rozbudzenia. Patrząc wstecz na minione 500 lat można bez trudu odpowiedzieć na następujące
    pytania: Czy reformacja była z nieba, czy była dziełem ludzi? Czy Jan Hus, John Wycliff, Marcin Luter, Schwenkfeld, Zwingli, Kalwin i in. byli religijnymi fanatykami, czy byli w swym czasie Bożymi narzędziami?Czy John Wesley, Whitfield i inni, którzy potężnie działali w następnym rozbudzeniu, byli mężami Bożymi albo wichrzycielami?
    Czy William Booth, Meno Simos, John Smith, Moody i Finney aż
    po Georga Müllera i grafa Zinzendorfa byli mężami Bożymi, czy religijnymi fanatykami?
    5Czy William J. Seymour, kolorowy kaznodzieja, który wystąpił
    w kwietniu 1906 roku w Los Angeles, był mężem Bożym albo demagogiem?Czy wszystkie rozbudzenia od czasu reformacji był
    y od ludzi, czy od Boga? Czy wylanie Ducha Świętego nastąpiło z nieba, czy było dziełem ludzi?Przełom, po którym zaczęło się
    rozbudzenie zielonoświątkowe, nastąpił na całym świecie w tym samym czasie. W różnych krajach wystąpili mężowie Boży, lecz wszędzie było to działanie Ducha Świętego. Ruchu zielonoświątkowego dziś nikt jużnie neguje, wprost przeciwnie: Jest uznany na całym świecie, ale nie jest tym, czym był pierwotny zbór na początku.Bóg w Swej niezmiernej łasce darował jeszcze jedno rozbudzenie, mianowicie zupełnie według apostolskiego wzoru. Gdybym nie mógł poświadczyć tego, co uczynił i wciąż jeszcze czyni wierny Pan w naszym czasie, musiał
    bym prosić o wybaczenie, że w ogóle zabrałem się do pisania. Pytam się z całą powagą: Czy służba Williama Branhama była od Boga albo od ludzi? Czy udzielone mu 7 maja 1946 powołanie pochodziło z nieba albo od jakiegoś człowieka? Czy nadzwyczajna służba, której nie miał przedtem na ziemi żaden mąż Boży, była dziełem ludzi albo dziełem Bożym, które miało zwrócić naszą uwagę na boskie poselstwo? Kto odważy się zaprzeczyć temu, co uczynił Bóg?Po II wojnie światowej Niemcy i Europa leżały w gruzach. Nikt nie słyszał czegokolwiek o Billy Grahamie, Oralu Robertsie czy innych ewangelistach. Bóg
    położył Swą dłoń na najprostszego człowieka. Najpierw został ustanowiony kaznodzieją przez dr Roy’a Davisa w zborze południowych baptystów. Otrzymawszy nadnaturalne powołanie, rozpoczął swoją służbę. Nadeszła pierwsza fala rozbudzeniowa, której towarzyszyła boska moc. Ponownie nastały dni Biblii.
    Według oficjalnych doniesień jego służba zainspirowała około 500 ewangelistów uzdrowieniowych. Potem nadeszła druga i trzecia fala rozbudzeniowa, które ogarnęły wszystkie wyznania wiary.
    Jak ze służbą Jana Chrzciciela, tak i ze szczególną służbą Williama Branhama było związane wypełnienie się zbawienno-historycznych obietnic, dzięki czemu wypełniła się Boża wola. Przecież Bóg sam powiedział, że pośle przed tym wielkim i strasznym dniem Pańskim proroka jak Eliasz, który ma sprowadzić serca dzieci Bożych ku ojcom na początku. Tak jest napisane u Mal. 3, 23-24.
    Potwierdził to nasz Pan i Zbawiciel u Mat. 17, 11 i u Mar. 9, 12. Kto się odważy zaprzeczyć temu? Trzech świadków musi wystarczyć. Gdyby zapytać dziś duchowieństwo: „Czy ta nadzwyczajna służba była niebiańskiego pochodzenia? Czy to sam Bóg ją zaplanował albo czy kierowała nią ludzka wola?“, odpowiedź była by taka sama jak wówczas. To tragiczne, że odpowiedzialni także dzisiaj osądzają to, czego w ogóle nie sprawdzili w Słowie, czego w rzeczywistości wcale
    6nie znają, nie mówiąc już o rozpoznaniu, o co tak naprawdę
    w Królestwie Bożym chodzi. Dlatego Pan musi zarzucić wszystkim religijnym przywódcom we wszystkich kościołach i zborach na całym świecie, że i dziś odrzucają Boży plan i trzymają ludzi z dala od podporządkowania się woli Bożej. Samowola włada wszystkimi w kościelnych programach i wszystkim zdaje się, że mają rację. Różne rozbudzenia minionych 500 lat wprowadzały coraz głębiej w Słowo. Zbór odzyskał wszystkie dary łaski i dary Ducha od usprawiedliwienia przez uświęcenie aż po chrzest Duchem Świętym. Ale teraz wszystko musi zostać doprowadzone do zgodności z Pismem Świętym na wzór czasu apostołów. Zbór Jezusa Chrystusa nie jest zbudowany na tym, co postanowiono od III wieku na
    soborach i zapisano w dogmatach, lecz tylko i wyłącznie na Słowie, na fundamencie apostołów i proroków, przy czym sam Jezus Chrystus jest kamieniem węgielnym (Ef. 2, 20).
    Na naszych oczach wypełnia się teraz to, co zapowiedział
    na czas końca nasz Pan: „I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec“(Mat. 24, 14; Mar. 13, 10), a także „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić
    będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych“
    (Mat. 24, 24).Wypełnia się teraz również Mat. 25: „Wtedy podobne będzie Królestwo Niebios do dziesięciu panien, które, wziąwszy lampy swoje, wyszły na spotkanie oblubieńca“. Ostatnie poselstwo jest prawdziwą pobudką. I dzieje się to, co opisują
    Dz. Ap. 3, 20-21, mianowicie„aby nadeszły od Pana czasy ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa, którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych
    prorokow swoich“. To jest celem poselstwa tej godziny, które poprzedza drugie przyjście Chrystusa, a my mamy łaskę, iż moż emy tego dożywać.Mają teraz miejsce dwie rzeczy równolegle. Po pierwsze gromadzenie Izraela ze wszystkich ludów w kraju obietnicy jak i przywracanie pierwotnych, ustanowionych przez Boga granic aż po budowę świątyni i służbę dwóch prorokow. Po drugie dokonuje się teraz również odnowienie zboru Jezusa
    Chrystusa w Słowie obietnicy wewnątrz ustanowionych w Piśmie
    Świętym granic, aż osiągniemy wszyscy prawdziwą jedność wiary i poznania.Kto należy do zboru Jezusa Chrystusa, słucha ostatniego wołania: „Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, i nieczystego się nie dotykajcie; a Ja przyjmę was i będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący“(2. Kor. 6, 14-18), również: „Wyjdźcie z niego,ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające“(Obj. 18, 4). Prawdziwi 7wierzący słyszą rozlegające się z nieba wołanie i wychodzą z każdego babilońskiego zamętu i każdej niewoli. Wszyscy inni czynią coś wprost przeciwnego: powracają do niej lub w niej zostają.
    Jedność kosztem prawdy?
    Coraz wyraźniej uwidacznia się, gdzie zbiegają się nici światowej polityki oraz zjednoczenia chrześcijańskich kościołów i ś wiatowych religii. Dla wszystkich posiadających widzące oczy dzień 11 września 2001 był dniem alarmującym, którego nigdy się
    nie zapomni. Zawaliły się wieże World Trade Center, a więc
    Centrum Handlu Światowego. Pozostały zgliszcza: »Ground Zero« – Strefa Zero.W roku 1776 założone zostały Stany Zjednoczone Ameryki. Wprowadzony został dolar jako waluta i jeszcze dziś na banknocie jednodolarowym znajdują się łacińskie słowa „Novus ordo seclorum“ – „Nowy porządek swiata“. Dla
    pielgrzymów był to nowy świat, który wymagał nowego porządku
    świata. Ludzie z całej Europy przemierzali ocean i znajdowali nową ojczyznę. Należeli do nich wierzący przeróżnych wyznań, którzy byli prześladowani przez kościół rzymski, szczególnie kwakrzy i mennonici. To był kraj nieograniczonych możliwości, kraj prawdziwej swobody religijnej, w którym każdy odzyskał ludzką godność i wszyscy mogli wierzyć zgodnie z własnymi przekonaniami. Tutaj nie było państwowego kościoła, państwowej religii. To był naprawdę nowy świat z nowym, wolnym porządkiem
    świata dla wszystkich.Jednak teraz światowe mocarstwo USA musi podporządkować się wraz ze wszystkimi innym mocarstwami ostatniemu światowemu mocarstwu, Unii
    Europejskiej, i jej nowemu porządkowi świata. Euro staje się
    coraz bardziej wiodącą walutą. Głos Watykanu zwiastuje wciąż
    na nowo: „Nowy porządek świata musi być zakotwiczony w chrześcijańskich korzeniach Europy“. Co jest przez to myślane, wiedzą wszyscy, którzy zajmowali się chrystianizacją Europy. I, o dziwo, wszystko podporządkowywuje się rozwojowi proroctwa czasu końca, mianowicie iż ostatnie mocarstwo, »Imperium Rzymskie«, pochłonie całą ziemię. Bóg zapowiedział to już
    przez proroków Starego Testamentu, wprawdzie w trochę
    zaszyfrowany, ale jasny sposób. U Daniela 7, 23 czytamy:
    „I tak rzekł: czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na ziemi, które jest inne niż wszystkie krolestwa; ono pochłonie całą ziemię, podepcze i zmiażdży ją“. Zaraz potem czytamy, że ostatniemu panującemu zostanie odebrana władza i „królestwo, władza i moc nad wszystkimi królestwami pod całym niebem będą przekazane ludowi Świętych Najwyższego. Jego królestwo jest królestwem wiecznym, a wszystkie moce jemu będą służyći jemu będą poddane“(w. 27). Ten czas jest bliski!Światowe mocarstwa od czasu Daniela są nam znane: imperium babilońskie,
    imperium perskie, imperium greckie, a jako ostatnie imperium rzymskie.
    8
    Kościół rzymskokatolicki jest jedyną władzą o światowym zasięgu, która jest zjednoczona w papieżu, a ten proklamuje, że jest kompetentny dla wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej. Kościół katolicki utrzymuje dyplomatyczne stosunki ze
    wszystkimi krajami na ziemi, wymienia dyplomatów, bez względu na religijną lub polityczną konstelację. Tylko z nim może dojść do skutku „nowy porządek świata“, który obejmie wszystkie ludy, religie i kultury.W niedalekiej przeszłości dożyliśmy papieża Jana Pawła II z Polski, gdzie znajdowało się 6 nazistowskich obozów śmierci do »ostatecznego rozwiązania żydowskiego problemu«. To on zwyciężył światowy komunizm, jedyne zagrożenie kościoła katolickiego, i dzięki jego pomocy zjednoczyły się Niemcy i Europa. Nowy papież z Niemiec po pierwsze pojednał się z kościołem prawosławnym i zniósł postanowienie z roku 1054, uznające kościół prawosławny za kościół wyklęty. Jesteśmy teraz
    świadkami, jak wszystkie denominacje zapraszane są do powrotu na łono matki, kościoła Rzymu, poprzez ekumenię. Uczestniczą w tym wszystkie wyznania wiary. Nawet Adwentyści Dnia Siódmego, mający na całym świecie 15 milionów członków, są coraz bardziej uznawani za kościół protestancki i szukają kontaktu ze Światowym Aliansem Ewangelicznym. Ten z kolei prowadzi rozmowy z watykańskim Sekretariatem Stanu. Od dni Lutra żaden inny wolny kościół w swej literaturze nie nazywał papieża antychrystem i nie atakował go tak ostro, jak adwenty
    ści. Oni twierdzą, że papiestwo wprowadziło niedzielę, a to jest
    »znamieniem zwierzęcia«. Z tego też powodu wszyscy, którzy przestrzegają zamiast sabatu niedzielę, będą nosić to znamię, o którym mówi Objawienie (rozdz. 14, 9-12), i będą dręczeni na wieki. Faktem jest, że ani sabat, ani niedziela nie jest »dniem Pań
    skim«, który „przyjdzie jak złodziej w nocy“(1. Tes. 5, 1-3 i in.). To
    cesarz Konstantyn, podjudzany przez ojców Kościoła, którzy bez wyjątku byli antysemitami, zabronił Żydom w roku 321 odprawiania nabożeństw w sabat i zobowiązał ich do przestrzegania niedzieli.Także zielonoświątkowo-charyzmatyczne ugrupowania ze swymi ponad 500 milionami zwolenników włączyły się w proces pojednania. Dzisiaj bagatelizuje się deklarację berlińską z roku 1909, w której potępiono ruch zielonoświątkowy jako »demoniczne dzieło piekła«. Wszystkim chodzi już tylko o uznanie i należenie do reszty. Co znaczyło pojęcie „zielonoświątkowiec“jeszcze nie tak dawno? To byli
    ludzie, którzy tak jak owi wierzący w dniu Zielonych Świąt naprawdę dożyli chrztu Duchem Świętym. Teraz są dumni, że nie uważa się ich już za sektę, jak było ze zborem w czasie apostołów (Dz. Ap. 24, 14). Są dumni, że są drugim co do wielkości »ruchem chrześcijańskim« po kościele katolickim. Wedł
    ug statystyk udział zielonoświątkowo-charyzmatycznych grup w ogóle chrześcijan wynosi 27,6%. Jak wielu, lub, lepiej zapytawszy, jak niewielu z nich naprawdę należy do Pana i jest zapieczętowanych Duchem Świętym na dzień wyzwolenia (Ef. 1, 13)?
    9 Żadnej jedności kosztem prawdy
    Proces jednoczenia się wszystkich kościołów i religii pod hegemonią Rzymu nabiera tempa. Już teraz powołano gremium, by ustalić, w jaki sposób w roku 2017 obchodzona będzie w Rzymie 500. rocznica wybuchu reformacji. Ciężka rana, którą
    zadał mocarstwu miecz Ducha w czasie reformacji, ma się teraz całkowicie zagoić. Jednak należy zapytać: Czy może to być ta jedność, o którą modlił się Jezus Chrystus? Przecież w to tak naprawdę nikt nie może wierzyć. Kto czyta uważnie Jana 17, stwierdza, że Zbawiciel mówi do zbawionych, Syn Boży do wszystkich synów i córek bożych, którzy są znowuzrodzeni ze Sł
    owa i z Ducha. Zacytuję tutaj tylko wiersze 6. i 23.: „Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego. (…)JA w nich, a Ty we mnie,
    aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś“. Czy dotyczy to członków różnych kościołów na ziemi, które włączane są teraz w proces zjednoczeniowy? Czy swiatowy kościół
    lub ekumienia, zjednoczenie ponad 2 miliardów ludzi, może być tą»małą trzódką«, o której mówił Jezus (Łuk. 12, 32)? Kto z nich osobiście dożył Bożej łaski? Kto wszedł przez wąską bramę? Kto naprawdę znajduje się na wąskiej drodze, która prowadzi do życia wiecznego (Mat. 7)?W tym kontekście myślimy o reformatorze, Marcinie Lutrze, który zawołał w parlamencie w Worm w 1521 roku: „Przeklęta niech będzie jedność osiągana
    kosztem prawdy!“ Czy w tym procesie zjednoczeniowym w ogóle chodzi o prawdę? Albo czy chodzi o kompromisy, o polityczno-religijną jedność w różnorodności? Czyż nie jest to tajemnica »Wielkiego Babilonu«, matka z córkami z Obj. 17, 5, teraźniejsza wieża Babel?Zanim nastąpi światowe zjednoczenie, musi nastąpić wywołanie i przygotowanie prawdziwego zboru oblubienicy. Należą do niego wszyscy, którzy słuchają teraz głosu niebiańskiego Oblubieńca, którzy słuchają, co Duch mówi do
    zborów, i nie mijają się z ostatnim poselstwem. Żyjemy istotnie na końcu czasu łaski. Coraz bardziej przybliża się powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, jak zostało obiecane u Jana 14. Choć
    nikt nie zna dnia ni godziny, rozpoznajemy przecież dzień i poselstwo oraz to, co powiedział nasz Pan u Mat. 24, 33, u Mar. 13, 29 i u Łuk 21, 31: „Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko,wiedzcie,
    że blisko jest, tuż u drzwi“.
    Niech jeszcze raz zostanie podkreślone z biblijnego punktu widzenia: teraz jest czas wywołania wszystkich wierzących ze wszystkich kościołów i religii, ze wszystkich ludów i języków. Musi nastąpić powrót do wyłącznie biblijnej wiary, do wyłącznie biblijnej nauki, do wyłącznie biblijnego wzoru, do zupełnej zgodności z nauką apostołów, jaką poświadcza nam tylko i wyłącznie Pismo Święte. To jest godzina decyzji. Każdy decyduje teraz, gdzie spę
    dzi wieczność.
    10 Aktualne wydarzenia
    Cały świat patrzy z wielką troską na Bliski Wschód, szczególnie na Izrael, Liban, Syrię, Irak i Iran. Wzmaga się terror, codziennie słyszymy o ofiarach śmiertelnych. W Iraku liczbę ofiar cywilnych szacuje się już na kilkaset tysięcy. Poległo już ponad 3.000 amerykańskich żołnierzy. Problem nie został rozwiązany, gdy za wydanie Saddama Husajna zapłacono ponad 20 milionów dolarów. Nie zostanie rozwiązany także ani poprzez jego osądzenie, ani przez nową»iracką strategię«. Nie zanosi się
    ani na spokój, ani na porządek: Szyici zwalczają sunnitów (dwa różne odłamy islamu – przyp. tłum.) i odwrotnie. Z biblijnego punktu widzenia są to bóle wstępne, aż w końcu wypełni się
    Obj. 9, 13-21 i inne proroctwa. W tym tekście szósty anioł z trąbą
    otrzymuje rozkaz: „Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem“. Gdy zostaną uwolnieni, zabita zostanie trzecia część ludzkości. Prorok Izajasz prorokował:
    „I stanie się w owym dniu, że Pan będzie młócił kłosy od Eufratu aż do Rzeki Egipskiej…“(Iz. 27, 12).Bez względu na to, jak byśmy nie osądzali tego, co się tam dzieje, i całego położenia na świecie, wszyscy pojmują przecież, że pokój został zabrany z ziemi, choć cały świat tak bardzo za nim tęskni. Po początkowej euforii nawet prezydent Stanów Zjednoczonych a także premier Wielkiej Brytanii są w międzyczasie zupełnie bezradni, chociaż
    mimo wszystkich niepowodzeń wciąż jeszcze jest mowa o »zwycięstwie nad terrorem«.Gdy analizuje się, w jaki sposób wyrażają się o Izraelu i o Stanach Zjednoczonych głowy państw, oczywiście szczególnie te ze świata islamu, zauważa się, jak bardzo jest wszystko zaawansowane. Czyż nie jest to znamienne,
    że gdy prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, staje w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ przed przedstawicielami ze 192 państw na mównicy, przeżegnuje się i mówi: „Czuć tutaj siarką. (…) Przemawiał tu wczoraj prezydent USA, szatan we własnej
    osobie“? Potem nastąpiła przemowa irańskiego prezydenta, Mahmuda Ahmadineżada, i wszyscy zorientowali się od razu, która wybiła godzina. Świat stanie w płomieniach: Nie ma żadnego znaczenia, czy jest osiem, dziewięć czy dziesięć potęg atomowych. W każdym bądź razie jednoczą się teraz potęgi Północy i Wschodu z wrogami Izraela dokładnie w takiej konstelacji, jaką przepowiedziało biblijne proroctwo.
    Na podstawie wszystkiego, co dzieje się teraz w polityce na całym
    świecie, w gospodarce i w zakresie religijnym, rozpoznajemy, że dotarliśmy na koniec czasu łaski. Tutaj pasuje tylko jeszcze wypowiedź naszego Pana: „… ów dzień(…)przyjdzie bowiem znienacka na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.
    Czuwajcie więc, modląc się cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim, co nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym“(
    Łuk. 21, 34-36). Piotr wyraził to
    11 tak: „A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną“(2. Piotra 3, 10).Jak to możliwe, że szczególnie przedstawiciele islamu odmawiają Izraelowi prawa do istnienia i publicznie żądają zniszczenia ludu Bożego? Dlaczego nie przyznają ludowi izraelskiemu prawa do mieszkania w jego własnym kraju, który obiecał i dał mu Bóg? Ujawnia się w tym bezpośredni sprzeciw wobec Wszechmogącego, który powiedział: „I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających ciebie przeklinać będę“ (1. Mojż. 12, 3). Czyż
    sam Mahomet nie powiedział w łączności z ludem izraelskim: „… wejdźcie do świętego kraju, który przeznaczył wam Bóg!“ (sura V, 21)? Widocznie te potęgi, czy religijne, czy też polityczne, są tak przepełnione nienawiścią, że godzą się nawet na samozniszczenie. Jednak na końcu cały świat będzie musiał przyjąć do wiadomości, że Izrael jest Bożym wybranym ludem. Zanim nastanie na ziemi Królestwo Boże, musi wypełnić się
    w sposób widoczny dla wszystkich to, co Bóg obiecał. I tak ma miejsce:„Gdyż Pan zlituje się nad Jakubem i znowu wybierze Izraela, i osadzi ich we własnej ziemi“(Iz. 14, 1).„Słuchajcie słowa Pana, narody, i zwiastujcie na wyspach dalekich, i mówcie:
    Ten, który rozproszył
    Izraela, zgromadzi go i strzec go będzie jak pasterz swojej trzody“
    (Jer. 31, 10).„I zabiorę was spośród narodów, i zgromadzę
    was ze wszystkich ziem; i sprowadzę was do waszej ziemi“(Ez. 36, 24).„… i tam się z nimi rozprawię z powodu mojego ludu i mojego dziedzictwa, Izraela, ponieważ rozproszyli je między ludy pogańskie i podzielili mój kraj“(Joel 3, 7).Jak dopiero niedawno ujawniono, Watykan chciał użyć rezolucji nr 181 ONZ z roku 1947, która przewidywała podział Izraela na państwo żydowskie i arabskie, w celu oddania Jerozolimy pod panowanie rzymskokatolickiego kościoła. Dopiero teraz można dokonać wglądu w tajne dokumenty, które były niedostępne przez 55 lat. Watykan pertraktował wówczas szczególnie z katolickimi krajami Irlandią, Portugalią, Hiszpanią i Włochami na temat katolickiego przejęcia Jerozolimy. Nie wcielono tego planu w życie w maju 1948 roku przy zakładaniu państwa Izrael ze względu na światową opinię publiczną. Lecz teraz nastał na to czas.
    W końcowej fazie Jerozolima stanie się centrum potyczek,kamieniem, o który potkną się wszystkie ludy, ponieważ
    jest napisane: „W owym dniu uczynię z Jeruzalemu ciężki kamień
    dla wszystkich ludów. Każdy, kto go będzie podnosił, 12ciężko się zrani, gdy zbiorą się przeciwko niemu wszystkie narody ziemi“
    (Zach. 12, 3).Jerozolima jest miastem, które Bóg wybrał od początku. Przed 3.000 lat Dawid został namaszczony na króla nad Izraelem i osadzony na tronie przez samego Boga. Jerozolima jest wymieniona w Biblii w łączności z Izraelem ponad 700 razy. Bóg sam objawił się Abrahamowi, Izaakowi oraz Jakubowi i wybrał Izrael na Swój lud, poprzez który obwieścił
    Swój plan zbawienia z ludzkością, każąc go spisać prorokom Izraela. Prorocy działali w Jerozolimie, tam pełnił Swą służbę Pan Jezus, tam cierpiał i zmarł, tam zmartwychwstał i tam wstąpił
    do nieba. Tam w dniu założenia nowotestamentowego zboru kierowany i inspirowany Duchem Świętym apostoł Piotr wygłosił
    pierwsze kazanie. Prawdziwe Słowo, prawdziwa nauka wyszła z Jerozolimy, jak postanowił sam Bóg (Iz. 2, 2-5; Mich. 4, 1-3; Dz. Ap. 2 i in.).Teraz Jerozolima staje się centrum światowej polityki. W oficjalnych doniesieniach można przeczytać, że Jerozolima należy do tych trzech religii: judaizmu, chrześcijaństwa i Islamu.To się wogóle nie zgadza: Jerozolima jest stolicą Izraela. W Koranie nie ma ani jednej wzmianki o Jerozolimie. Na południu Libanu utworzono strefę bezpieczeństwa i wszystkie starania doprowadzą do tego, iż będzie można powiedzieć: „Teraz jest pokój i bezpieczeństwo“ (1. Tes. 5). Z najnowszych wiadomości wynika, że Watykan żąda teraz usilnie od wspólnoty narodów „realizacji konkretnych planów pokojowych dla Bliskiego Wschodu“. Pozostaje jeszcze tylko »kwestia Jerozolimy«. Dlaczego nie chodzi o żadną inną stolicę świata? Dlaczego o Jerozolimę? Ponieważ Bóg wybrał Jerozolimę, a górę Syjon ustanowił miejscem Swego panowania na ziemi (Iz. 24, 23). Zgodnie z Dan. 9, 27 jako ostatnie zostanie zawarte siedmioletnie porozumienie co do Jerozolimy,
    które zostanie zerwane po upływie 3 ½roku. Wkrótce potem zakończy się ta era i zacznie się królewskie panowanie Chrystusa.Taktyczną zagrywką papieża Benedykta XVI było ukrycie tego, co chciał powiedzieć o Mahomecie, pod przykrywką
    XIV-wiecznej wypowiedzi. W ten sposób można było drugiej stronie wytknąć to, co stało się w przeszłości, że np. muzułmań scy Turcy wprost wyrżnęli 1 ½miliona chrześcijańskich Ormian.
    Muzułmańscy przedstawiciele przypomnieli z kolei wyprawy krzyż
    owe i hiszpańską inkwizycję, kiedy to wymordowano także wielu muzułmanów. Potem papież podkreślił, że jego kontrowersyjne wypowiedzi zostały źle zrozumiane, zapewnił o swym respekcie wobec wielkich światowych religii, szczególnie zaś wobec islamu, i ponownie wezwał do dialogu między religiami. Jego poprzednik
    wykonał już dobrą pracę wstępną, całując 14 maja 1999 Koran z okazji odwiedzin w Watykanie patriarchy i imama z Bagdadu. To, co nie udaje się Watykanowi na religijnym gruncie, osiąga na platformie politycznej.
    13
    Chociaż wszyscy mówią o Bogu, każdy ma na myśli coś zupełnie innego, nawet innego Boga i w rzeczywistości nie mówi o Nim, Jedynym i Wiecznym. Ukuto stwierdzenie, że żydzi, chrześcijanie i muzułmanie wierzą podobno w tego samego Boga. Ależ to się
    w ogóle nie zgadza! Prawdą jest, że ten jeden Wieczny za pośrednictwem proroka Mojżesza, z którym rozmawiał twarzą
    w twarz, dał Swemu ludowi, Izraelowi, takie wyznanie wiary: „Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie!“(5. Mojż. 6, 4-9). Taką wersję wyznania potwierdził także nasz Pan w Nowym Testamencie (Mar. 12, 28-33). Biblia nie zna trój osobowego boga i nie zna boga zwanego Allahem.Ten sam prawdziwy, jedyny Bóg pojednał nas z samym sobą w Jezusie
    Chrystusie, Swym jednorodzonym Synu, który narodził się w Betlejem, cierpiał w czasie Poncjusza Piłata i zmarł na krzyżu na Golgocie (2. Kor. 5, 14-21). Bóg
    zjawił się ludzkości tylko w Jezusie Chrystusie, przyszedł do nas tylko w Nim i tylko przez Niego możemy my przyjść do Boga. Tylko w Nim mamy zbawienie i wybaczenie grzechów. Zostaliśmy ułaskawieni przez krew Baranka Bożego, w której było boskie życie, i tylko w Nim otrzymaliśmy życie wieczne. Prawdziwe
    świadectwo brzmi: „A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie,
    jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś“(Jan 17, 3). „A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna,ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota“(1. Jana5, 11-12).W 114 surach Koranu nie ma niczego o przebaczeniu, zbawieniu i pojednaniu z Bogiem, o pokonaniu śmierci, o życiu wiecznym. Na cóż się zda obietnica, że będzie się w raju, jeśli nie zna i nie wzywa się Tego, który powiedział
    złoczyńcy na krzyżu: „Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju“(Łuk. 23, 43). Ludzkie obietnice nie mają przecież
    boskiej gwarancji. Zbawiciel dał zbawionym z łaski tylko to, co im obiecał. Może i będzie wiecznie żyć tylko ten, kto przez wiarę w Jezusa Chrystusa otrzymał wieczne życie. Prawda jest taka, że religie są rzeczywistą przeszkodą dzielącą Boga i ludzi. Każda religia ma swego założyciela i została wymyślona oraz wcielona w życie przez ludzi. Pozostanie jednak przy tym, że tylko Boża droga do nas jest naszą drogą do Boga.
    Coraz to nowe interpretacje
    Moja ostatnia broszura z odpowiedziami na wiele pytań odbiła się
    wielkim echem. Wdzięczni za jasne wypowiedzi są szczególnie usługujący bracia. Z premedytacją nadałem jej tytuł„Ludzie pytają
    – Bóg odpowiada przez Swoje Słowo“, ponieważ nie jesteśmy zainteresowani żadną ludzką odpowiedzią i żadną interpretacją
    czy to Pisma, czy poselstwa. Kto naprawdę jest zrodzony z Boga, 14 w tym tkwi Jego nasienie – Boże Słowo (1. Jana 3, 9). W każ
    dej interpretacji wróg mąci ludziom w głowie, jak zrobił to z Ewą. Wszystkie języki szerzące interpretacje nadal nasycone są jadem
    żmij (Rzym. 3, 12-17).Już w pra chrześcijaństwie braćmi zawładnęły fałszywe wpływy, tak iż wprowadzali zgubne nauki, a apostołowie nie mogli temu zapobiec. Nikolaici i tacy, którzy szerzyli naukę Balaama, bardzo wcześnie zyskali posłuch i naśladowców. Wystąpiła nawet niejaka prorokini Izebel jako nauczycielka i zwiodła Jego sługi (Obj. 2). Taka sytuacja została przepowiedziana szczególnie na czas końca (1. Tym. 4; 2. Tym. 3 i in.). Zniszczyć boski porządek: taki był zawsze i taki jest zamiar szatana. Mimo to prawdziwa nauka apostołów ostanie się w swej
    czystości. Założony przez Boga fundament, na którym został
    zbudowany zbór, ma wytrzymałość skały. Wybrani są budowani w Duchu w święty przybytek, w miejsce objawienia Boga (1. Piotra 2, 5-10). Aż do końca prawdziwy zbór będzie domem żywego Boga, filarem i podwaliną prawdy (1. Tym. 3, 15).W 2. Kor. 6 od wiersza 14 do rozdz. 7, 1 jesteśmy wszyscy pytani: „… bo co ma
    wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?“itd. Co ma Słowo Boże z interpretacją szatana? Albo tworzymy jako członki ciało Pana, Bożą świątynię, albo jesteśmy religijnym stowarzyszeniem, czymś na kształt synagogi szatana (Obj. 2, 8-11). Albo wierzymy Słowu, albo interpretacjom. Nasz Pan mówi do tych Swoich: „Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem“(Jan 15, 3). Kto pozostaje w Słowie, pozostaje w Bogu. Kto uwikła się w interpretacjach, jest więźniem szatana. To dlatego Paweł pisał,
    że tacy ludzie muszą wyzwolić się z sideł diabła, by nie peł
    nić już dłużej woli przeciwnika (2. Tym. 2, 26).Prawdziwi słudzy Boży będą aż do końca przynosić na stół Pana czysty pokarm,
    mianowicie objawione Słowo (Mat. 24, 45-47). U Iz. 28, 8 jest z drugiej strony mowa o stołach, które „aż do ostatniego miejsca są
    pełne plugawych wymiocin“. Potem rozlega się wezwanie: „To jest odpoczynek, dajcie odpoczynek zmęczonemu, i to jest wytchnienie! Lecz nie chcieli słuchać“(w. 12). Tę ważną myśl o
    odpoczynku rozwinął apostoł Piotr w Dz. Ap. 3, 19-21, mianowicie iż Jezus pozostanie w niebie, aż nadejdzie czas ochłody,duchowe ożywienie, późny deszcz, gdy wszystko zostanie przywrócone do pierwotnego stanu. Ten cel osiągniemy tylko w prawdziwej wierze i w posłuszeństwie woli Bożej. Brat Branham zwiastował
    boskie poselstwo na nowo i w sposób krystalicznie czysty i jasny, by zbór oblubienicy został przygotowany na przyjście Oblubieńca.
    Wierzę w powołanie i posłanie brata Branhama. Wierzę jego wiernemu Biblii zwiastowaniu Słowa. Wierzę każdemu objawieniu, które otrzymał od Ducha Bożego dla zboru. Wierzę, 15 że był obiecanym prorokiem, który miał wystąpić przed strasznym dniem Pana. Wierzę, że powierzone mu poselstwo poprzedza drugie przyjście Chrystusa. Ale nie wierzę żadnej interpretacji, które niektórzy przemycają do jego wypowiedzi. Honorowałem i broniłem służby brata Branhama we wszystkich publikacjach minionych 40 lat. Robiłem to także we wszystkich
    wykładach na całym świecie. Angielskojęzyczna wersja mojej pierwszej broszury „Wierz tylko temu TAK MÓWI PAN“,w której przedstawiłem służbę brata Branhama z biblijnego punktu widzenia, z biegiem czasu został rozesłana po całym świecie w nakładzie ponad 200.000 egzemplarzy. Zaraz w pierwszym zgromadzeniu w roku 1955, gdy usłyszałem przemawiającego brata Branhama, dane mi było rozpoznać, że jest mężem posłanym od Boga. Doświadczyłem, że słowa z Hebr. 13, 8 nie tylko były napisane nad platformą, lecz że zmartwychwstały Pan obwieszczał się jako ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki na platformie. Byłem naocznym świadkiem nieomylnej proroczej
    służby. Z głęboką wdzięcznością przypominam sobie pierwsze powitanie 15 sierpnia 1955 i inne spotkania z tym mężem Bożym. W rozmowie 11 czerwca 1958 zapytałem go o różnicę, którą zauważałem między nim a resztą ewangelistów, którzy przybyli na konferencję„Voice of Healing“do Dallas, Teksas. Odpowiedź
    brzmiała: „Ja niosę poselstwo“. Na końcu tej rozmowy powiedział: „Bracie Frank, wrócisz z tym poselstwem do Niemiec“.
    Wiecznie wierny Bóg tak pokierował, że w Jego woli muszę
    rozdzielać pokarm Jego ludowi. Sprawił także, że przysłano mi wszystkie kazania brata Branhama. Aż do jego odejścia w grudniu 1965 byłem związany z nim i jego służbą przez 10 lat
    jak prawdopodobnie nikt inny na ziemi. Musiałem przechowywać
    ten kosztowny duchowy pokarm aż do czasu jego rozdzielenia. Przetłumaczyłem jego kazania na język niemiecki, tym samym podając ludowi Bożemu duchowy pokarm (patrz zdjęcie stołu z literaturą w Zurychu). Zatroszczyłem się również o to, by zostały
    przetłumaczone jeszcze na wiele innych języków. Ponieważ sam niczym się nie przyczyniłem, lecz zostałem uznany przez Pana
    za godnego, by nieść objawione Słowo na cały świat, oddaję
    cześć tylko Jemu. Ani powołanie, ani posłanie nie były moją decyzją– była to Boża wola, bym przekazywał ostatnie poselstwo dalej tak, jak otrzymałem je od Pana. Na
    wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach tej ziemi, gdzie wiecznie wierny Bóg mógł użyć mnie jako Swojej tuby, są ludzie, którzy z wdzięcznością przyjęli Jego słowo i do dzisiaj pozostali wierni Panu Jezusowi. Dziękuję Bogu za braci, którzy trzymają
    się Słowa prawdy, i żal mi wszystkich, którzy padli ofiarą swych własnych interpretacji i tego, co mówią inni. Jednak jeszcze jest 16 czas łaski i wszyscy mają możliwość porzucenia błędnej drogi oraz podporządkowania się zgodnie z Bożym Słowem Bożej woli (Jak. 5, 19-20).Także w tym roku mogłem odbyć moje comiesięczne podróże po całym świecie. Tysiące usłyszały Słowo, a bracia usługujący zostali posileni w szczególny sposób.
    Można by wiele opowiedzieć o tym, co Bóg czyni. Jesteśmy Bogu wdzięczni także za to, że nasze zgromadzenia tu w Centrum
    Misyjnym cieszą się w każdy pierwszy weekend miesiąca tak dobrą frekwencją. Przybywają wierzący z całej Europy i z całego
    świata. Przemówienia są tłumaczone na żywo na 12 języków, tak iż dla naprawdę wszystkich obecnych kazanie jest zrozumiałe. Transmisje internetowe obiegają cały świat w 7 językach.
    Szczególnie wdzięczni jesteśmy za naszych starszych lokalnego zboru, brata Leonharda Russa i brata Paula Schmidta. Wszyscy postarzeliśmy się, lecz Pan codziennie daruje nowej siły do służby. Cenimy również wszystkich innych braci w różnych miastach i krajach, którzy niosą Boże Słowo i zwiastują wieczną
    Ewangelię Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Braciom i siostrom, którzy pracują tutaj w Centrum Misyjnym w biurze, w drukarni i przy wysyłce chciałbym na tym miejscu serdecznie podziękować.
    Dziękuję również braciom, którzy są odpowiedzialni za transmisje internetowe i audycje telewizyjne, które są transmitowane w różnych krajach. Słusznie możemy stwierdzić, że Bóg postarał
    się o wszystko i darował wszystkie talenty, tak iż zlecenie może być wykonywane lokalnie i na całym świecie. Przy tej okazji chciałbym podziękować ze serca także Wam, którzy wspieracie
    to dzieło misyjne, które jest bezpośrednio złączone z Bożym planem zbawienia, Waszymi modlitwami i darami. Jak wiadomo,całą literaturę, wszystkie kasety, płyty CD i DVD, zasadniczo wszystko, wysyłamy na cały świat w każdym języku
    za darmo. Nie każdy może pracować tutaj w Centrum Misyjnym, nie każdy może należeć do lokalnego zboru, ale wszyscy mogą
    należeć do zboru pierworodnych, bez względu na miejsce zamieszkania, i wszyscy mogą mieć udział w błogosławionej
    pracy w Królestwie Bożym. Wierzymy z przekonania ugruntowanego na Piśmie Świętym, że żyjemy teraz na końcu ostatniej części historii zbawienia. Boskie poselstwo nigdy nie wraca na próżno, lecz wykonuje, po co zostało wysłane.
    Jesteśmy Bogu wdzięczni za to, co obecnie czyni, i oczekujemy końcowego działania Bożego aż po dokończenie, gdy przejdziemy z wiary do oglądania. Zgodnie z Bożą wolą stanie się
    to z tymi wszystkimi, którzy zostaną znalezieni w posłuszeństwie wiary. Na rok 2007 życzę Wam obfitego Bożego błogosławieństwa. Niechby stał się on dla nas wszystkich rokiem 17 jubileuszowym, byśmy dostąpili naszej prawowitej duchowej wł
    asności. Pamiętajcie o mnie w waszych codziennych modlitwach,
    „ze względu na prawdę, która mieszka w nas i będzie z nami na wieki“(2. Jana 1, 2). Z polecenia Bożego działający Br. Frank
    Zgromadzenia W Krefeldzie duże zgromadzenia nadal będą
    odbywały się w każdy pierwszy weekend miesiąca. Pierwsze duże zgromadzenie w roku 2007 odbędzie się 6. i 7. stycznia. Byłoby pięknie, gdyby bracia i siostry w różnych krajach i miastach zebrali się także na koniec roku, nawet jeśli będzie to niewielka grupa, i wspólnie z modlitwą przeszli w nowy rok.
    Łączy nas miłość Boża, ponieważ jesteśmy członkami ciała
    Jezusa Chrystusa. Mamy obietnicę, że już tam, gdzie jest zgromadzonych dwóch lub trzech w Jego imieniu, tam Pan jest w
    śród nas.

    • skoczek napisał(a):

      W moich snach,chyba proroczych,piją już z kielicha (czary goryczy z Apokalipsy).

      Sądzę,że Lucyfer chce się nawrócić i dlatego się ciągle buntuje.

      Ludzie nie potrafią dosłownie wykonać Jego woli,gdyż np. się ochrzcili za życia doczesnego (w moim śnie zaraz po zamknięciu oczu prawdziwy,pierwszy chrzest jest przed urodzeniem człowieka poprzez pocałunek w głowę jak w Nowym Testamencie lub w Pieśni nad Pieśniami poprzez obudzenie).

      Według mnie aktualnie są czasy,gdy kolejni aniołowie graja na trąbach (mi się jeden śnił),a także jeździec na koniu jadący na mnie i na innych ludzi.

  9. member napisał(a):

    i tak umrzecie

  10. Nidja napisał(a):

    Jak się ma informacja, że w 2012 roku „ziemia unicestwiona” do informacji, że kometa minie ziemię bezpiecznie w 2126. Czyli albo są to możliwości różnych rozwiązań albo kometa minie w 2126 planetę, na której nie będzie już życia. Ciekawe czy jest więcej przepowiedni, takich, które się nie sprawdziły. Wtedy można by się zastanowić na ile „poprawiamy” nasz los i jeszcze mamy szansę.

  11. JaCoOoOoS napisał(a):

    „roku 2006, kiedy to kometa jakby gwiazda stworzy zagrożenie dla Ziemi. Jego droga trafi w ich domostwa.”

    Super bolid, który spadł nad Czelabińskiem wybił szyby w ich domostwach. Jeśli tak to ktoś się uderzył w obliczeniach i mamy obecnie wydarzenia zaplanowane na rok 2006.

  12. Hemik napisał(a):

    O wiele prościej jest odczytać proroctwo Daniela.Nie potrzeba do tego celu super programów i największych komputerów . Pan Bóg pragnął aby średnio myślący człowiek był zdolny to pojąć.Zapraszam na ; teologiawnauce.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.