Przerażające wyniki inspekcji REAKTORÓW NUKLEARNYCH. „Są całe zniszczone i popękane”

Ludzie są przerażeni. Okazuje się, że dwa potężne reaktory atomowe umieszczone w centrum Europy, są już mocno zużyte. Liczące po 35 lat obiekty są pełne pęknięć, których wciąż przybywa. Organizacje ekologów żądają wyłączenia ich z użytku, ale władze puszczają ich apele mimo uszu.

Mowa o dwóch reaktorach, które zapewniają Belgom 15% ich zapotrzebowania energetycznego. Reaktory Tihange 2 i Doel 3 podczas ostatnich kilku lat zostały mocno nadszarpnięte przez ząb czasu. Tylko ostatnie badanie ich stanu jakości, które przeprowadzono w kwietniu, wykazało, że Tihange przybyło 70 nowych pęknięć, a w Doel aż 300.

Władze kraju uspokajają, że te pęknięcia to nic nowego i były w reaktorach już dłuższy czas. Jan Jambon, minister spraw wewnętrznych Belgii, oświadczył, że wynikają z odmiennej pozycji ustawienia urządzenia ultradźwiękowego, które wyszukuje zniszczeń. Uspokajał też, że dopóki te się nie rozszerzą, nic nikomu nie grozi.

Ekolodzy z grupy Nucléaire Stop nie są jednak przekonani. Jak przypomnieli, przeprowadzone w ciągu ostatnich lat badania cały czas wskazują na postępujące niszczenie reaktorów. Te mają już po 35 lat i ich bezpieczne działanie jest wątpliwe. Zarzucają władzom Belgii mydlenie oczu. Te bowiem przekonują, że to rozszerzanie się pęknięć jest groźne, a nie lawinowo wzrastająca ilość pęknięć. Ekolodzy ostrzegli, że jeżeli tak dalej pójdzie, Belgia obudzi się, dopiero gdy dojdzie do „Czarnobyla w środku Europy”.

Co ciekawe, także Niemcy boją się awarii elektrowni atomowej, którą miałyby spowodować stare reaktory. Oba są bowiem umieszczone ledwie kilkadziesiąt kilometrów od belgijsko-niemieckiej granicy. Mieszkający tam Niemcy mocno naciskają na rząd Angeli Merkel, by ta wywarła wpływ na mniejszego sąsiada i przekonała go do zamknięcia przestarzałych elektrowni.

źródło: pikio.pl
  1. Tania Siła Robocza za 1450 zł na rękę napisał(a):

    To może ktoś to naprawi tanio i dobrze za najniższą krajową. Jakaś ciapka budowlana i zaszpachlować i już nie będzie straszyć

  2. Miki napisał(a):

    Ha ha ha , teraz wmówią ludziom, że coś tam pękło , coś tam wyleciało ktoś tam umarł, może nawet całe państwo. Obudźcie się ze snu. Dla nich jesteśmy nic nie znaczącą masą .

  3. wolny(jeszcze) napisał(a):

    Rządy to jedna mafia, a ekolodzy to druga. Czy w obu tych grupach znajdują się ludzie mający pojęcie o energii atomowej? Pewnie nie, bo inaczej by sie dogadali. A tak to zielony oszołom i oszołom w garniturze będzie uprzykrzał życie zwykłym ludziom…

  4. keri napisał(a):

    E tam popękane, w Fukushimie dziura ma średnicę metra i wszystko jest w normie. Ekolodzy nic nie żądają.

    • rat napisał(a):

      Po pierwsze prawda co się dzieje, czyli popękane są zbiorniki ciśnieniowe a co to jest zapraszam tu https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbiornik_ci%C5%9Bnieniowy_reaktora_j%C4%85drowego
      skąd wiem zapraszam tu https://www.tagesschau.de/ausland/belgien-akw-107.html
      A zwarcie w dupie ma piszący arty czego oczekuję? paniki? chaosu? strachu? czy strzała w zęby

      • keri napisał(a):

        Mój post to był sarkazm. Dziura, która ma średnicę metra nie może przecież być normą w reaktorach jądrowych. A jednak świat udaje, że wszystko w Fukushimie jest w normie a monitoring radioaktywności pokazuje tam ciągle zielony kolor.

      • ku-pa napisał(a):

        Jeszcze wklej radioactive@home i napisz ze jest przeciez na zielono…
        Jod 131 wykryty w Polsce w kwietniu i przekroczone normy na panstwowych oficjalnych i publicznie dostepnych monitorach gamma – to zaden problem. Od trzech lat nikt nie znalazl zrodla.
        Te zgnilki w Belgii pierdza kilka razy w roku ale paniki nie ma.

        • keri napisał(a):

          Francuzom też ciągle zdarzają się awarie, stąd mają szablon na komunikat: nie ma wycieku, to tylko zwarcie w instalacji elektrycznej. I takie komunikaty wysyłają gdy jest wyciek i utrata kontroli przy prętach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.