Rezerwa energii elektrycznej w Polsce zmniejsza się

„Rezerwa mocy w Polsce zmniejsza się tak bardzo, że w przypadku dużej awarii będziemy mieć problemy. Mamy projekt rozwiązań” – mówi w rozmowie z RMF FM Andrzej Piotrowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii. To odpowiedź resortu na alarmujący raport, w którym Polski Komitet Energii Elektrycznej ostrzegał, że deficyt energii jest tak duży, iż grozi nam blackout – czyli awaria zasilania na naprawdę dużą skalę. Przez to nasz kraj więcej będzie musiał płacić za bezpieczeństwo energetyczne. A to zwiększy rachunki, które płacimy za prąd.

energia elektryczna

Wiceminister energii zapowiada, że nowe rozwiązanie to mechanizm, dzięki któremu wytwórcy będą dostawać pieniądze nie tylko za za wytworzoną i sprzedaną energię, ale za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy. Czyli na przykład za utrzymywanie w gotowości bloków energetycznych. Decyzje w tej sprawie muszą zapadać szybko, bo na przestrzeni mniej więcej dwóch lat rezerwa mocy, którą obecnie mamy, będzie wystarczająco mała, żebyśmy mogli się obawiać, że w przypadku jakichkolwiek incydentów, na przykład poważniejszej awarii, będziemy mieć problemy – mówi podsekretarz stanu w ministerstwie energii Andrzej Piotrowski.

Projekt rozwiązań w ciągu pół roku ma wejść na drogę ustawową.

Zdaniem podsekretarza stanu w Ministerstwie Energii polska energetyka potrzebuje zwiększenia rezerwy mocy. Nie możemy pozwolić sobie bowiem na powtórzenie sytuacji z 2015 roku, kiedy to wprowadzony został 20 stopień zasilania – zaznaczył. Podkreślił również, że Polska nie może w takim zakresie jak na przykład Niemcy obciążać obywateli kosztami stanowiącymi pochodną europejskiej polityki związanej ze źródłami Odnawialnych Źródeł Energii.

Zdaniem autorów raportu z PKEE optymalnym rozwiązaniem i zachętą dla inwestycji w nowe moce jest mechanizm rynku mocy. Chodzi w nim o wsparcie wytwórców energii w jej dostarczaniu, ale także pozostawanie jednostek wytwórczych w gotowości na wypadek większego zapotrzebowania.

(mal) Michał Dobrołowicz źródło: RMF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.