Rosetta obrała kurs na kometę. Dogoni ją za jedenaście tygodni

sonda rosetta wyląduje na komecieSonda Rosetta leci teraz prosto w stronę komety okresowej 67P/Czuriumow-Gierasimienko (67P/C-G) – poinformowali naukowcy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). To najtrudniejszy etap podróży – przed przełomowym lądowaniem na powierzchni kosmicznej skały sonda znajdzie się w warkoczu pozostawianym przez kometę. Rosetta pędzi do celu z prędkością 2718 km/h i znajdzie się w pobliżu za 11 tygodni.

Sonda Rosetta obrała właściwy kurs i zmierza wprost na kometę okresową 67P/Czuriumow-Gierasimienko (67P/C-G). Obecnie dzieli je odległość około 1 mln km.

8 h precyzji i 28 minut

Właściwy kierunek uzyskano po 8 godzinach kalibrowania lotu za pomocą pokładowych silników manewrowych. Sygnał do wyrównania lotu i obrania kursu wysłano o 15.23 z centrum dowodzenia ESA w Darmstadt (kraj związkowy Hesja, Niemcy).

Potwierdzenie otrzymano dopiero po 28 minutach. Opóźnienie wynika z odległości, jaka dzieli Rosettę od Ziemi. Na pokonanie około 500 mln kilometrów sygnał potrzebował niespełna pół godziny.

Naukowcy ESA podzielili się nowinami na swoim Twitterze. „Centrum dowodzenia obserwuje wzrost temperatury silników manewrowych w miarę ich rozgrzewania, 500 mln km stąd” – napisano

O krok od przełomu

Przelot zakończy dopiero planowane na sierpień b.r. wejście na orbitę liczącej 4 km średnicy kosmicznej skały 67P/C-G.

Jeśli obliczenia są właściwe to przy pędząca obecnie 2718 km/h (755 m/s) sonda spotka się z kometą za 11 tygodni. Gdy odległość między obiektami zmaleje do 200 kilometrów naukowcy zredukują prędkość lotu do niespełna 4 km/sek. Inżynierowie przyznają, że następne etapy będą stanowiły ogromne wyzwanie.
Gorące wyzwanie

– To nie będzie spokojny spacerek – podkreślają naukowcy. Trudności nastręczy trajektoria 67P/C-G i nasza gwiazda, której wpływ będzie silny mimo odległości 790 mln km w chwili listopadowego lądowania.

Jeśli sonda i instrumenty wytrzymają ekstremalne warunki, naukowcy niepomiernie poszerzą obecną wiedzę. Rosetta ma bowiem zbadać zawartość warkocza komety.

Będzie to możliwe, gdy zbliży się do komety na odpowiednim etapie. Wiatr słoneczny ogrzewający bryłę lodu i skały będzie wtedy kierował cząsteczki prosto na czujniki Rosetty.

Dekada sukcesów

Jeśli się uda, byłby to 9 z rzędu sukces zespołu. W ciągu 10 lat udało im się zrealizować poprzednie 8 etapów, począwszy od udanego startu 2 marca 2004 r. Z powodzeniem sonda 3 przeleciała koło Ziemi, minęła Marsa i dwie planetoidy – (2867) Steins oraz (21) Lutetia. W 2011 roku wprowadzono ją w stan hibernacji i uruchomiono ponownie w w 20 stycznia br.

Przebudzenie sondy Rosetta

Symulacja londowania sondy Rosetta na komecie

źródło: TVN meteo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.