Rosjanie zaatakują „dopiero” po referendum?

„Przeciwko Ukrainie są prowadzone operacje naziemne i powietrzne” – oświadczył ukraiński admirał Ihor Kabanenko. Według niego, Rosja może rozpocząć inwazję po referendum na Krymie, które odbywa się właśnie dziś.

Rosja gromadzi na granicy z Ukrainą ogromne siły wojskowe podały ukraińskie media. Publikują zdjęcia przedstawiające rosyjskie pojazdy i żołnierzy w miastach leżących niedaleko ukraińskiej granicy.

200 tysięcy rosyjskich żołnierzy podąża w kierunku granicy z Ukrainą. Oddziały czołgów już stoją przy wschodniej granicy Ukrainy – informuje Euromaidan PR na Twitterze.

Z kolei Espreso TV zamieściła na swojej stronie internetowej nagrania internautów przedstawiające rosyjskie pojazdy wojskowe transportowane m.in. trasą Rostów-Taganrog.

W środę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Andrij Parubij informował, że wzdłuż granicy z Rosją rozmieszczono 80 tys. żołnierzy i 270 czołgów.

Dzień wcześniej minister obrony Ihor Teniuch informował parlament, że w manewrach przy ukraińskiej granicy uczestniczy około 220 tys. rosyjskich żołnierzy, 1800 czołgów i ponad 400 helikopterów.

Zgodnie z  zapowiedzią przewodniczącego parlamentu Ołeksandr Turczynow, który pełni obowiązki prezydenta,, Rada Najwyższa powołała Gwardię Narodową Ukrainy.

Kresy24.pl/Euromajdan, Espreso TV, NR2.ru, PAP

  1. kAZIMIERZ napisał(a):

    KOLEJNY PORTAL Z AMERYKANSKĄ PROPAGANDĄ, RZYGAĆ SIĘ CHCE!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.