Siedem państw arabskich zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem!!

Siedem państw arabskich – Bahrajn, Arabia Saudyjska, Egipt, ZEA, Libia, Jemen i Malediwy – zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem w ciągu kilku godzin.

Jako pierwsze o zerwaniu stosunków z sąsiednim państwem poinformowało państwo wyspiarskie Bahrajn. W komunikacie rozprzestrzenionym przez oficjalne biuro prasowe państwa podkreślono, że na taki krok Manama zdecydowała się z powodu polityki Dohy polegającej na „osłabianiu bezpieczeństwa i stabilności w królestwie Bahrajn i ingerencji w jego sprawy, dalszej eskalacji i wspieraniu działalności terrorystycznej”.

Bahrajn dał katarskim dyplomatom osiem godzin na opuszczenie terytorium królestwa.

Poza tym Manama zawiesiła połączenia lotnicze i morskie z Dohą i zakazała obywatelom Kataru odwiedzania Bahrajnu. Ponadto władze wprowadziły zakaz odwiedzania Kataru przez swoich obywateli.

Kilka minut po oświadczeniu Bahrajnu w sprawie zerwania stosunków dyplomatycznych z Katarem o analogicznych posunięciach poinformowały Rijad, Kair, Abu Zabi. Później dołączyły do nich Libia i Jemen. Arabia Saudyjska i Egipt również zawiesiły połączenia lądowe, lotnicze i morskie z sąsiednim państwem. „Rząd Republiki Arabskiej Egiptu podjął decyzję w sprawie zerwania stosunków dyplomatycznych z Katarem z powodu wrogiego zachowania katarskich władz wobec Egiptu” — oznajmił rzecznik egipskiego MSZ.

ZEA oskarżyły Dohę między innymi o wspieranie i finansowanie „grup terrorystycznych, ekstremistycznych i sekciarskich z organizacją Bracia Muzułmanie na czele”.

Z kolei dowództwo koalicji arabskiej z Arabią Saudyjską na czele poinformowało o zawieszeniu udziału Kataru w operacji zbrojnej w Jemenie „z powodu wspierania przez Dohę nielegalnych ugrupowań — Al Kaidy i PI”.

Konflikt między Katarem i jego sąsiadami wybuchł tydzień po szczycie państw Zatoki Perskiej i USA w Rijadzie, kiedy Katarska Agencja Informacyjna ujawniła treść przemówienia emira kraju poświęconego budowie stosunków z Iranem. Jednocześnie na samym spotkaniu saudyjskie władze w imieniu wszystkich gości potępiły Teheran za jego „wrogą politykę” i zagroziły adekwatną odpowiedzią. Później rzecznik MSZ Kataru oznajmił, że strona agencji została zhakowana i przemówienie emira opublikowali hakerzy. Jednak Arabia Saudyjska, ZEA i Bahrajn nie przyjęły tego dementi. Nadal twierdzą, że słowa o unormowaniu stosunków z Teheranem rzeczywiście należą do emira.

Minister stanu ZEA ds. zagranicznych Anwar Gargash wezwał Katar do zmiany swojej polityki i unikania poprzednich błędów, by unormować stosunki z sąsiadami.

źródło:  sputniknews

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.