Siła uderzenia fali tsunami w ląd może być o 70 proc. większa

Tsunami 2004Plaże uważa się za naturalny falochron dzięki grząskiemu i lekko wznoszącemu się w stronę centrum wyspy podłożu, które skutecznie wyhamowuje napierającą spiętrzoną wodę. Oparte na udoskonalonych algorytmach modele wykazały jednak, że w przypadku tsunami niekiedy skutek jest odwrotny – ukształtowanie wybrzeża może wzmocnić niszczycielską falę tsunami niekiedy nawet o blisko 70 proc
Fala tsunami u wybrzeży Sumatry z dn. 26 grudnia 2004 roku. Film przedstawia rozchodzącą się przez 22 godziny falę tsunami na lądzie

Plaża okalająca praktycznie każdą wyspę na świecie jest nie tylko idealnym wabikiem na turystów, jaki chętnie stosują biura podróży. Zauważono również, że w przypadku sztormu działają jak naturalny, zaprojektowany przez Matkę Naturę, falochron.

Działanie zawdzięczają obowiązującym na świecie prawom chemii i fizyki. Dzięki łagodnej różnicy wysokości wywołaną tym, że punkt styku suchego lądu z wodą jest niżej od punktu, w którym plaża przechodzi w np. las – plaże tłumią i wyhamowują sztormowe fale. Pomocne okazuje się także grząskie, łatwo wchłaniające wodę piaszczyste podłoże.

Zdradziecki falochron

Wydawać by się mogło, że nie ma w plażach absolutnie nic złego. Tezę podważają jednak opublikowane 5 listopada w magazynie „Proceedings of the Royal Society A” wyniki badań grupy naukowców.

Zespół swoje wnioski opiera na wynikach przeprowadzonych blisko 200 symulacji skutków natarcia fali tsunami na mierzącą kilka kilometrów wzdłuż i wszerz wysepki z szeroką i dość głęboką plażą.

Wynik wielu działań

– Skala zniszczeń jest zależna od wielu czynników oraz od ich wzajemnego oddziaływania na siebie. Istotne jest ukształtowanie terenu wybrzeża i odległość, jaka dzieli miejsce powstania fali (tzw. punkt wzbudzenia) do linii lądu. Bardzo ważna jest także siła zjawiska, które wywołało tsunami – wyliczają eksperci.

Zespół, w którym pracował Frederic Dias, współautor publikacji, udoskonalił stosowane algorytmy by mogły przetworzyć wszystkie zmienne, z uwzględnieniem ich wzajemnego na siebie oddziaływania.

W modelu komputerowym programiści zainstalowali dodatkowo umiejętność samodzielnego uczenia się. Aktualizacja była niezbędna – umożliwiła maszynie przeanalizowanie wprowadzonych na dysk wszystkich danych o podobnych zjawiskach, jakie zgromadzono przez lata.

Samouczek tsunami

– Przeprowadzone przez nas symulacje uderzającej w wyspę fali tsunami wykazały, że plaże pewnego rodzaju zamiast stłumić siłę uderzenia fali tsunami, to zwiększają siłę uderzenia o około 70 proc. – podkreśla Frederic Dias z dublińskiego college’u w Irlandii.

– Gdy mamy długie, piaszczyste wybrzeże na które naciera wielka, długa fala to zaobserwujemy zjawisko naturalnego falochronu. Analogicznie jest w przypadku lichych rozmiarów i plaży, i fali – wyjaśnia Dias. – Problem pojawia się, gdy niewielką i wąską wyspę okala wąska plaża, a nacierająca fala jest szeroka i dość pokaźna – podkreślił.

Owoc cielenia się lodowców

Tsunami to fala powstająca w wyniku ruchów płyt tektonicznych lub np. cielenia się (rozłamywania) lodowców rozchodząca się pierścieniowo po powierzchni z prędkością średnio 900 km/h. W chwili starcia z brzegiem przybiera postać wysokiej na kilka do kilkunastu metrów ściany wody, fali lub napiera na ląd na wzór przypływu.

– Przez ostatnie dwie dekady byliśmy świadkami kilku fal tsunami, których charakter w różnym stopniu odbiegał od przewidzianego przez ówcześnie stosowane modele – zauważa Dias.

Źródło: science daily Autor: mb/rp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.