Smoleńsk – Katastrofa czy zamach?

Mijają kolejne rocznice od tragicznej katastrofy z 2010 pod Smoleńskiem a mgła zalegająca wówczas w miejscu tragedii wydaje się obejmować swoim zasięgiem również i Polskie jak i Rosyjskie śledztwo w tej sprawie. Powstaje przy tej okazji szereg pytań, o to czy zamieszanie jest celowe? Czy ktoś nie chce, aby prawda wyszła na jaw? Katastrofa czy zamach? I wreszcie czy kiedykolwiek będzie można dojść do prawdy, jeżeli w międzyczasie duża ilość dowodów została zniszczona i zagubiona? Te pytania wydają się być fundamentalne a mimo to bardzo często zderzają się ze ścianą milczenia lub odmowy odpowiedzi. Zatem czy tak powinna wyglądać droga do prawdy?

Rozpocznijmy od jednej podstawowej kwestii, katastrofa Smoleńska nie powinna dzielić Polaków, wręcz przeciwnie powinna cementować społeczeństwo i spajać w jedność. Otóż w tej tragedii zginęła Polska para prezydencka i wielu wybitnych Polaków. Nie jest rzeczą ważną czy te osoby pochodziły z tej czy innej partii, Ci ludzie to nasi rodacy, to Polacy i ponad podziałami powinno się dochodzić prawdy. Jedność jest szalenie istotna, gdyż każdy nawet najmniejszy rozłam siły przeciwne, czyli te, które chcą tuszować wyniki śledztwa mogą wykorzystywać przeciwko nam, przeciwko samemu dochodzeniu a w ostateczności doprowadzić do uznania kłamstwa za prawdę.

Przy całym obiektywizmie, jaki można zachować w tej sprawie nie da się przejść bez słowa obok wydarzeń, jakie nastąpiły po kwietniu 2010 roku. Otóż seria sprzecznych informacji, bezprecedensowe oddanie śledztwa w ręce Rosjan, wrak samolotu nadal spoczywa na terenie Rosji, czarne skrzynki podobnie. Liczne wypowiedzi ówczesnych władz często mijające się z prawdą, jak później pokazywał czas. Słynna wypowiedz Ewy Kopacz o przekopanej ziemi w obrębie katastrofy na jeden metr w głąb a następnie staranne przesianie jej przez sito by każdy, nawet najdrobniejszy element poddać badaniu DNA były czymś w rodzaju jakiejś tragikomedii. Raz jeszcze podkreślam, z całym obiektywizmem, jaki można wykazać w tej sprawie, nie da się nie pomyśleć, że za wszelką cenę próbowano coś zatuszować.

Czy w grę wchodził tak zwany reset stosunków z Rosją jak często próbuje się nam to wmówić? Jeżeli kosztem prawdy i rzetelności śledztwa postawiono na ów reset to zaiste mamy tutaj do czynienia z pewnego rodzaju zdradą stanu, zdradą Polskich obywateli w tym głowy Państwa. Jest to rzecz bezprecedensowa, która wymaga wyjaśnienia. Nie możemy sobie pozwolić na życie w kłamstwie, domysłach, od tego zależy także honor naszej ojczyzny. Drodzy czytelnicy, jeżeli dany kraj nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania w tak ważnej sprawie, jak śmierć najważniejszych osób w Państwie to czy będzie w stanie ten kraj obronić mnie lub Ciebie drogi czytelniku? Czy takiego kraju i takiej Polski chcemy? Czy za taki kraj i taką Polskę ginęli Polscy bohaterowie?

Polska jest jedna, jest to kraj dumny z zasadami i ogromnie bogatą kulturą. Polacy stanowią jedno. Tak, czasem możemy się spierać i prowadzić dysputy, taka jest demokracja i jej piękno, jednak w sprawach fundamentalnych każdy Polak powinien potrafić stanąć obok drugiego i bronić Polskości, Polskich granic oraz obywateli naszego kraju. Jeżeli Polacy zostaną podzieleni na trwałe w tak ważnych kwestiach to w gruncie rzeczy zaniknie patriotyzm, dbanie o Ojczyznę i drugiego Polaka.

W sprawach naszej ojczyzny i w gruncie rzeczy przetrwania naszego narodu, bo możecie mi wierzyć lub nie, ale obecnie próbuje się za wszelką cenę skłócić Polaków by nas osłabić a następnie stłamsić. Dlatego raz jeszcze podkreślam, że w sprawach fundamentalnych dla Polski nie jest ważne czy popieram PO, PiS czy Kukiza, ważne jest to, że jesteśmy Polakami, nasi ojcowie walczyli o te ziemię a my nie możemy ich zaprzedać, zmarnować i oddać w obce ręce, na tym polega między innymi patriotyzm i miłość do ojczyzny.

źródło: globalne-archiwum
  1. Kimbur napisał(a):

    Katastrofa spowodowana przygotowanym zamachem – mieli polecieć i nie wrócić (wg słów późniejszego prezydenta RP). Ten spisek dobrze przygotowano; tak dobrze, że nawet NATO zamilkło. Tak dobrze, że otumaniono prawie setkę osobistości by wsiadły wspólnie do jednego samolotu i wlecieli nim do gniazda Niedźwiedzia. Osobą nadzorującą był wysokiej rangi rosyjski oficer, obecny na lotnisku w stroju galowym i czapce. Wieża kontrolna została „przestrojona” do błędnego naprowadzenia. Cześć pilotom, którzy mimo to próbowali ratować życie pasażerów i swoje, ale nie byli w stanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.