Turcja, Syria, Iran i inne państwa kupują ropę od Państwa Islamskiego

Państwo Islamskie to najbogatsza w historii organizacja terrorystyczna, a jej miesięczne zyski ze sprzedaży ropy sięgają 50-60 mln dol. (ok. 200 mln zł) – wyjaśniają specjaliści od terroryzmu. Jednak nie tylko ropa jest źródłem dochodów islamistów, którzy odpowiadają m.in. za krwawe zamachy w Paryżu.

Panstwo Islamskie ropa

Skąd pochodzi ropa Państwa Islamskiego (ISIS) i kto ją kupuje? Islamiści opanowali dwa obszary występowania ropy: w prowincji Dei Ezzor, gdzie jest największe złoże syryjskie, oraz w Iraku niedaleko Mosulu. Wydobywają ok. 40 tys. baryłek dziennie i sprzedają po 10-30 dol. za sztukę, choć obecna cena rynkowa to aż 44 dolary. Ropę kupuje od terrorystów – bezpośrednio na polach naftowych – cała sieć pośredników.

Cysternami o pojemności 30 ton przemycają „czarne złoto” do sąsiednich krajów, płacąc tureckim i irańskim pogranicznikom łapówki (500-600 dol. – ok. 2-2,4 tys. zł). Opłaca im się to, bo na jednej cysternie przemytnik zarabia ok. 11 tys. dol. (ok. 44 tys. zł). Takim sposobem ropa od islamistów trafia do krajów, które oficjalnie ISIS zwalczają: Turcji, Iranu, Jordanii, a nawet Syrii i Pakistanu.

Panstwo Islamskie ropa

Zachodnie wywiady twierdzą, że centrum obrotu islamskiej ropy jest turecki Ceyhan. To wielki port z terminalem naftowym. Tu kończą się ropociąg Baku–Tbilisi–Ceyhan znad Morza Kaspijskiego i ropociąg Ceyhan–Kirkuk z Iraku (m.in. z terenów kontrolowanych przez ISIS). Stąd ropa – opatrzona sfałszowaną dokumentacją o jej pochodzeniu – wysyłana jest m.in. do… Europy!

Jeszcze pięć lat temu ropę z terenów zajętych dziś przez Państwo Islamskie kupowały Niemcy, Holandia, Francja, Włochy, Austria czy Hiszpania. Wprawdzie nie ma dowodów, że robią to nadal, ale biznes to biznes.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.