Rebelianci szykują się na 9 maja. „Czołgi, goździki i grady w Doniecku”

ukraina wojna

W samozwańczej republice ługańskiej wprowadzono w życie ustawę pozwalającą na ogłoszenie stanu wojennego. Eksperci twierdzą, że to kolejny element przygotowań do ofensywy.

Stan wojenny może być wprowadzony w „republice ługańskiej” w wypadku ataku na jej terytorium. Prawa i wolności obywatelskie mogą być ograniczone, samozwańcze władze pozostawiają sobie prawo do wpływu na działalność przedsiębiorstw.

ukraina wojna

Na terytoriach kontrolowanych przez separatystów obecnie i tak nie można mówić o jakichkolwiek swobodach obywatelskich – media są ściśle kontrolowane przez watażków, o demonstracjach nie ma mowy, jedyną uznawaną religią jest moskiewskie prawosławie, a biznes jest przejmowany przez bojówkarzy pod pretekstem nacjonalizacji.

Według eksperta wojskowego Dmytra Tymczuka, separatyści gromadzą ciężki sprzęt wojskowy w Doniecku i Ługańsku mówiąc, że są to przygotowania do parady z okazji Dnia Zwycięstwa (9 maja). Niewykluczone jednak, że jest to przygotowanie do ofensywy.

Sytuacja w Zagłębiu Donieckim nadal jest napięta. W pierwszej połowie nocy ukraińskie oddziały były atakowane 27 razy, w tym z broni, która – zgodnie z porozumieniami mińskimi z połowy lutego – nie powinna być wykorzystywana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.