USA i Chiny na kursie kolizyjnym. Amerykański niszczyciel płynie na sporne wyspy

Coraz ostrzej robi się pomiędzy Chinami a USA. Prezydent Trup, zły, że Chińczycy udają, iż naciskają na Północną Koreę, postanowił ich przycisnąć, wysyłając niszczyciel w kierunku Wysp Paracelskich. To dość mocne posunięcie.

Wyspy Paracelskie leżą mniej więcej w równej odległości od Chin i Wietnamu. Należały do Wietnamu w II połowie XX w., ale Chińczycy podczas wojny wietnamskiej, siła usunęli Wietnamczyków z tych wysp.

USS Stethem, niszczyciel z bazy w Japonii, popłynął w odległości 12 mil morskich od wyspy Triton, która jest częścią Wysp Paracelskich położonych na Morzu Południowym między Chinami a Wietnamem. Niszczyciel był śledzony przez chiński okręt wojenny podczas swojej podróży. Dwanaście mil morskich jest granicą terytorialną, która rozciąga się poza brzegami i jest uznawana przez wszystkie państwa. Przepływając w tej odległości, wysłano sygnał, że Stany Zjednoczone nie uznają roszczeń Chin.

USS Stethem

Pentagon chce przeprowadzić operację „wolność żeglugi”, i kwestionuje roszczenia Chin do tych wysp.

„Sztuczne wyspy nie powinny być uznawane za wyspy przez ludzi. Chiny wykorzystują swoją siłę militarną i ekonomiczną, aby zepsuć międzynarodowy porządek oparty na zasadach”, powiedział szef amerykańskiego dowództwa Pacyfiku, admirał Harry Harris, przemawiając w środę w Brisbane, gdzie Stany Zjednoczone uczestniczą w największym wspólnym wojskowym ćwiczeniu z Australią. Chiny jednak ciągle uzbrajają swoje naturalne i sztuczne wyspy w coraz bardziej zaawansowana broń.

Kilka dni temu rząd amerykański przedstawił nowe kary przeciwko chińskiemu bankowi związanemu z programami jądrowymi i programami rakietowymi Korei Północnej i to zrobił, dzień po ogłoszeniu nowej sprzedaży broni na Tajwan o wartości 1,4 mld dol. Między Chinami a USA robi się coraz goręcej. Obie strony idą w kierunku konfliktu.

źródło: wolnosc24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.