USA w zagrożeniu. Zbliża się olbrzymie trzęsienie ziemi

trzęsienie ziemi USAWedług naukowców gigantyczne trzęsienia ziemi o magnitudzie 9 i więcej zdarzają się w krajach położonych nad Pacyfikiem średnio raz na 10 tysięcy lat. Tymczasem w ciągu ostatnich zaledwie 10 lat mieliśmy aż dwa takie wstrząsy. Co to może oznaczać?

Sejsmolodzy wyniki swoich wieloletnich badań opublikowali właśnie na łamach Bulletin of the Seismological Society of America. Okazuje się, że ostatnia dekada przyniosła bardzo nietypowe nasilenie się aktywności tzw. Pacyficznego Pierścienia Ognia. To strefa występowania najpotężniejszych wstrząsów na naszej planecie.

Pierścień oplata wschodnie wybrzeża Azji i Australii oraz zachodnie wybrzeża obu Ameryk. Wstrząsy o katastrofalnej w skutkach magnitudzie 9 zdarzały się tam do tej pory średnio raz na 10 tysięcy lat, wstrząsy o magnitudzie 8.8 raz na 500 lat, zaś o sile 8.5 co każde 250 lat.

Słynny Uskok Św. Andrzeja w Kalifornii z lotu ptaka.trzęsienie ziemi USA

Dotyczy to każdego odcinka tego pierścienia, a to oznacza, że również rejonu największych metropolii na naszej planecie. Statystyka mówi jedno, a rzeczywistość coś zupełnie odwrotnego. W ciągu ostatnich 10 lat odnotowaliśmy aż dwa wstrząsy o magnitudzie 9 i więcej, tym samym statystycznie wyczerpując pulę na następne 20 tysięcy lat.

W grudniu 2004 roku wstrząs o sile 9.3 nawiedził wybrzeża Indonezji, wywołując gigantyczne tsunami, które uderzyło w wybrzeża kilkunastu krajów leżących nad Pacyfikiem. Skutkiem była śmierć około 300 tysięcy ludzi. W marcu 2011 roku kolejny wstrząs, tym razem o magnitudzie 9 nawiedził Japonię. We wschodnie wybrzeża tego kraju uderzyło tsunami, które spowodowało śmierć 20 tysięcy ludzi i doprowadziło do awarii elektrowni atomowej w Fukushimie.

Strefy zagrożenia wzdłuż Pacyficznego Pierścienia Ognia.Strefy zagrożenia wzdłuż Pacyficznego Pierścienia Ognia.

Naukowcy są zdania, że wraz z uaktywnieniem się Pacyficznego Pierścienia Ognia, do gigantycznych trzęsień ziemi będzie dochodzić coraz to częściej. Oczywiście nie wiadomo kiedy i gdzie do nich dojdzie, dlatego konieczne jest opracowanie planów i wdrożenie ich w życie wzdłuż całego pierścienia, a zwłaszcza na obszarach o gęstej zabudowie, gdzie straty w ludziach mogą być najpoważniejsze.

Poza Japonią w strefie największego zagrożenia znajduje się Kalifornia. Choć obecnie sejsmolodzy określający zagrożenie bazują na skutkach wstrząsu o magnitudzie 6.8, to jednak nie można wykluczyć, że region nawiedzi trzęsienie o sile porównywalnej z tą z Japonii czy Indonezji.

Magnituda 9 byłaby dla Los Angeles czy San Francisco katastrofalna w skutkach. W gruzy obróciłoby się wiele budynków, a liczba ofiar mogłaby sięgać setek tysięcy. Niestety władze zapominają o zagrożeniu, o czym świadczy chociażby stadion California Memorial Stadium w Berkeley pod San Francisco, wzdłuż którego przebiega Uskok Haywarda, dzieląc obiekt na połowę.

Naukowcy zaliczają ten uskok jako jeden z czterech najbardziej niebezpiecznych. Gdyby do wstrząsu i rozstąpienia się ziemi doszło podczas wydarzenia sportowego, na tylko tym jednym stadionie mogłoby zginąć nawet 60 tysięcy ludzi.

Pod stadionem California Memorial Stadium w Berkeley pod San Francisco przebiega niebezpieczny Uskok Hayward, który może doprowadzić do katastrofy budowlanej.Uskok tektoniczny Kalifornia

Jednak nie tylko Uskok Św. Andrzeja w Kalifornii przyprawia naukowców i mieszkańców USA o ból głowy. W równie dużym zagrożeniu znajduje się stan Oregon i Waszyngton, w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Rejon Gór Kaskadowych doświadczył wstrząsu o magnitudzie 9 na początku 1700 roku.

Zaludnienie wówczas było niewielkie, więc szkody okazały się nieduże. Dla naukowców zdarzenie to świadczy o tym, że wstrząsy o olbrzymiej sile mogą się tam powtarzać. W zagrożeniu znalazłoby się co najmniej 10 tysięcy ludzi, zaś straty materialne sięgałyby 80 miliardów dolarów. Tsunami mogłoby wówczas zagrozić takim metropoliom jak Seattle i Vancouver.

Dlatego też badacze stwierdzają wprost, oczekujmy nieoczekiwanego i bądźmy przygotowani na najgorsze, bo przyroda często zsyła zjawiska o sile, która bywa wprost niewyobrażalna. W dzisiejszym świecie powiązań gospodarczych, tego typu zdarzenia mogą się okazać rujnujące, nie tylko dla jednego kraju, a pokłosie trzęsienia ziemi i tsunami w Kalifornii, Oregonie czy Japonii może być odczuwane na całym świecie. Warto o tym pamiętać.

źródło: TwojaPogoda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.