Wulkan Świętej Heleny budzi się ze snu!

Wulkan Świętej Heleny prawdopodobnie budzi się ze swojego krótkiego snu. Świadczą o tym cztery trzęsienia ziemi, które rozpoczęły się pod koniec listopada. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia wystąpiło aż 120 wstrząsów, co zaczyna poważnie niepokoić ekspertów.

Trzęsienia ziemi zarejestrowały czułe sejsmometry rozstawione wokół góry – wstrząsy odnotowano 1,5 do 3 kilometrów pod powierzchnią. Miały magnitudę nie większą niż 0,3 stopnia w skali Richtera – zbyt słabe, by mogły być odczuwalne nawet przez kogoś, kto stoi bezpośrednio nad epicentrum. Naukowcy twierdzą, że ostatnie roje świadczą o tym, że wulkan zaczyna budzić się ze snu – podaje US Geological Survey.

„Każdy z tych małych trzęsień ziemi jest wskazówką i przypomnieniem, że maszerujemy ku zbliżającej się erupcji” – powiedział Weston Thelen, sejsmolog USGS z Cascades Volcano Observatory w Vancouver.

Wulkan budzi się, gdy magma, która jest przechowywana w podziemiach wulkanu, uwalnia gazy i płyny, które sprężają i smarują pęknięcia wewnątrz wulkanu, co powoduje niewielkie trzęsienia ziemi. „Wiemy, że wulkan Świętej Heleny ulega rozprężaniu. Nie możemy tego odczuć i zobaczyć, ale nasze aparatury to rejestrują” – dodaje Liz Westby, geolog z Cascades Volcano Observatory.

Epizody przebudzenia wystąpiły w 1986 r. i epicznej erupcji w 2004. Rój trzęsień od erupcji zakończyły się w 2008 i były kontynuowane cyklicznie. Ostatnia seria trzęsień ziemi miała miejsce między majem a lipcem br.

Naukowcy podkreślają jednak, że dzięki rojom mogą dowiedzieć się czegoś więcej o gęstości skał i gdzie znajduje się magma w komorze. „Te trzęsienia nie zdarzają się zbyt często, trzeba naprawdę wykorzystać te, które otrzymujemy” – powiedział Westby.

źródło: krolowa-superstar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.