Znane są przyczyny katastrofy rakiety Falco 9 z zaopatrzeniem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS

katastrofa rakiety falcon 9

Prawdopodobną przyczyną katastrofy rakiety Falco 9, która 28. czerwca spłynęła chwilę po starcie w ziemskiej atmosferze, było fabryczne uszkodzenie stalowej podpory zbiornika z helem – wynika z ekspertyzy przedstawionej we wtorek przez firmę Space X, która zajmuje się dostarczeniem zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) – informuje AFP.

Katastrofa rakiety Falcon 9

„Puścił zawór z helem”

„Wygląda na to, że ten element był fabrycznie wadliwy” – podkreślił założyciel i prezes SpaceX Elon Musk. Dodał, że są to wstępne ustalenia, a postępowanie wyjaśniające jest w toku.
Nieco ponad półmetrowa zapora podtrzymywała zbiornik z helem. Zawór najprawdopodobniej podczas lotu „puścił”, co spowodowało spektakularny wybuch.

katastrofa rakiety falcon 9

Katastrofa miała miejsce 28 czerwca, trzy minuty po starcie rakiety z bazy wojsk lotniczych USA na przylądku Canaveral na Florydzie.

Pracownicy ISS nie otrzymali zaopatrzenia

Rakieta Falco 9 miała za zadanie wynieść na orbitę okołoziemską bezzałogowy statek towarowy Dragon, na pokładzie którego znajdowały się dwie tony zaopatrzenia, głównie jedzenia i sprzętu dla pracowników ISS. „W przyszłości będziemy dokładnie sprawdzać każdy taki element” – zapowiedział Musk. Dodał też, że następny lot statku Dragon odbędzie się nie wcześniej niż dopiero we wrześniu.

NASA, która w 2011 r. wycofała się ze służb kosmicznych wahadłowców, korzysta aktualnie z usług prywatnych firm kosmicznych – SpaceX i Orbital Sciences, które dostarczają ładunki dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Trzy wpadki w jeden rok

Katastrofa rakiety Falco 9 to już trzecia misja, która zakończyła się niepowodzeniem w ciągu ośmiu ostatnich miesięcy. Pod koniec października, tuż po starcie z bazy Wallopsa w amerykańskim stanie Wirginia eksplodowała rakieta ze statkiem transportowym Cygnus, należącym do firmy Orbital Sciences.

W kwietniu rosyjski statek towarowy Progress nie zdołał dotrzeć do stacji z powodu problemów z rakietą nośną i spłonął w gęstych warstwach atmosfery.

 źródło: krolowa superstar

  1. przestraszony napisał(a):

    Naprawde tak myslisz? Ciemno wszedzie,glucho wszedzie….juz sie boje,nie bede spal

  2. Wojox napisał(a):

    Zacznijmy od tego że żadnej stacji na orbicie nie ma. Jest 21 wiek i te głodne filmiki z nibylandi mogą serwować dzieciom. Babka we włosach na lakier, oraz panowie na linkach którzy się prężą aby zachować twarz. Szkoda gadać jaką otoczkę w tym kłamstwie zrobili. A to znaczy że cały program kosmiczny to bzdura, a dalej to już wiecie… Wszystko jest inne niż nam się wmawia….Nagrywają scenki w Boeingu Zero-G…
    Ale ludzie łykną wszystko, gapią się w ekrany monitorów na s-f i myślą że ludzka technika jest tam nad nami… Wiem że się nie mylę….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.