loading...

Czy NASA uratuje nas przed zagładą przez SUPERWULKAN YELLOWSTONE? Ma plan!

NASA jest przekonana, że może to być jedyny sposób, aby zapobiec wyginięciu ludzi. Chce się dowiercić do komory magmowej. Byle by jej nie rozerwało…

Naukowcy z NASA twierdzą, że największym naturalnym zagrożeniem dla cywilizacji ludzkiej jest erupcja superwulkanu w Yellowstone.

Po opublikowaniu artykułu o superwulkanach w zeszłym miesiącu naukowcyw z NASA zastanawiali się jak można uratować nas przed wyginięciem.

Agencja Kosmiczna po serii badań twierdzą, że najbardziej logicznym rozwiązaniem może być po prostu ochłodzenie superwulkanu. Wulkan wielkości Yellowstone jest w istocie gigantycznym generatorem ciepła, odpowiadającym sześciu elektrowniom nuklearnym. Z komory magmowej z gazami i parą do powierzchni dociera około 4% ciepła.

Gdyby więcej ciepła mogło się wydostać na powierzchnię, superwulkan nigdy nie wybuchłby. NASA szacuje, że gdyby udało się uzyskać 35% wzrost wymiany ciepła z komory magmy do powierzchni, Yellowstone nie stanowiłby już zagrożenia.

Superwulkan Yellowstone

Jedyne pytanie brzmi: jak?

Jedną z możliwości jest po prostu zwiększenie ilości wody w superwulkanie. Ale z praktycznego punktu widzenia prawdopodobnie niemożliwe byłoby przekonanie polityków do podjęcia takiej inicjatywy.

„Budowa dużego akweduktu na powierzchni kaldery wulkanu byłaby zarówno kosztowna, jak i trudna, a ludzie nie chcą, aby ich woda była zużyta w ten sposób…”

Zamiast tego NASA wymyśliła zupełnie inny plan. Uważają, że najbardziej realnym rozwiązaniem może być drążenie wgłąb 10 kilometrów by wprowadzić wodę pod wysokim ciśnieniem. Woda obiegowa powraca w temperaturze około 350C (662F), ochładzając komorę wulkanu. Całe przedsięwzięcie miało by kosztować 3,46 miliarda dolarów.

Istnieje możliwość, że wiercąc będziemy chcieli zapowiedz erupcji, a sami do niej doprowadzimy jeżeli rozsadzi komorę magmową wulkanu na skutek wierceń.

Superwulkan Yellowstone

Ci, którzy inicjują projekt, nigdy go nie zobaczą

Jednak ci, którzy inicjują taki projekt, nigdy go nie zobaczą, nie będą wiedzieli czy zakończył się sukcesem. Chłodzenie Yellowstone w ten sposób odbywałoby się w tempie jednego metra na rok. Chociaż komora magmowa Yellowstone nie musiałaby zamarznąć, aby osiągnąć punkt, w którym wulkan nie stanowiłby zagrożenia. Nie byłoby żadnej gwarancji, że wysiłek ten zakończy się sukcesem przez co najmniej setki, a może nawet tysiące lat.

Aby zapobiec katastrofie, takie długoterminowe myślenie i planowanie może być jedynym dobrym wyborem.

Superwulkan Yellowstone wybucha mniej więcej co 600 000 lat. Warto przypomnieć że od ostatniego wybuchu minęło około 600 000 lat, co powinno spowodować szybkie działanie w likwidacji tego światowego zagrożenia.

Superwulkan Yellowstone




Podobne posty

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Czy NASA uratuje nas przed zagładą przez SUPERWULKAN YELLOWSTONE? Ma plan!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonimowo
Gość

A co by się stało jeżeli by dobrowadzić wodę z oceanu lub można do wnętrza wulkanu w jelouston ?

Mateusz
Gość

Dlaczego ludzkość wyginie?😂
Wulkan dojdzie do max 500 km a popiół przykryje wszystko w 1m warstwą
I nastąpi globalne ocieplenie lub zmiana klimatu

Mario
Gość

Bzdury piszesz resztki popiołu w przestrzeni ograniczą dopływ promieniowania słonecznego a tym samym temperatura na ziemi zacznie spadać ale nie gwałtownie . Efekty będą odczuwalne już po miesiącu a w ciągu 6 miesięcy nastąpi zimą. Jedynym sposobem byłoby spowodowanie szybszego opadu pyłów z atmosfery na ziemię.

Ddd
Gość

Ciekaw jestem tylko mniej więcej jaka jest energia erupcji takiego wulkanu?

Tusko
Gość

43K'(mX ¥^548,98%)×3987%

SZyMeX
Gość

Staaaaare. O tym było głośno parę miesięcy temu…. Po co piszecie stare newsy? ….

wpDiscuz