Kolejne historyczne wydarzenie. Cyklon tropikalny nigdy wcześniej nie dotarł w ten zakątek Afryki

Cyklon tropikalny Sagar nad Zatoką Adeńską. Fot. NASA.

Niedawno informowaliśmy Was o subtropikalnym cyklonie, który narodził się najdalej na południe Pacyfiku w historii meteorologii, a już jesteśmy świadkami kolejnego historycznego wydarzenia. Cyklon pierwszy raz dotarł nad Erytreę.

Zmiany klimatyczne postępują, a ich efektem są wciąż to nowe rekordy, które biją tropikalne cyklony. Nie dość, że w ostatnich latach narodziły się najpotężniejsze cyklony w dziejach obserwacji, to jeszcze docierały one tam, gdzie nigdy wcześniej ich nie widziano.

Cyklon tropikalny Sagar nad Zatoką Adeńską. Fot. NASA.
Cyklon tropikalny Sagar nad Zatoką Adeńską. Fot. NASA.

Najświeższy przypadek pochodzi z Afryki, gdzie w ubiegłym tygodniu nad wodami Morza Arabskiego narodził się cyklon tropikalny imieniem Sagar. W tej części świata cyklony pojawiają się rzadko. Wcześniej miało to miejsce raz na kilka lat, ale ostatnio coraz częściej, nawet kilka razy w roku.

Cyrkulacja atmosferyczna gna je w kierunku zachodnim, ku wschodnim wybrzeżom Półwyspu Arabskiego i północno-wschodniej Afryki. Sagar najpierw przyniósł potężny sztorm i ulewne deszcze na popularnej wśród turystów wyspie Sokotra, wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Następnie formacja burzowa przybrała na sile po wkroczeniu nad gorące wody Zatoki Adeńskiej. W warstwie powierzchniowej woda ma tam aż 31 stopni i jest jedną z najcieplejszych obecnie w skali światowej.

Aby cyklony mogły się formować wystarczy, aby woda miała 27 stopni. Nic więc dziwnego, że Sagar gwałtownie się uaktywnił, ale to, co stało się później, zaskoczyło nawet wytrawnych badaczy cyklonów.

Burza tropikalna nadciągnęła nad Somalię, Dżibuti, Erytreę i Etiopię, jedne z najsuchszych miejsc na naszej planecie. Co więcej, cyklon dotarł najdalej na zachód wód Oceanu Indyjskiego w całej historii meteorologii. Dalej od poprzednio rekordowego cyklonu z 1984 roku.

Według meteorologów Sagarowi należy się też miano najsilniejszego cyklonu tropikalnego w dziejach Somalii. Przyniósł on na wyschniętych na wiór pustyniach gigantyczne ilości deszczu. Padało tak mocno, że suche koryta rzek wypełniły się wodą po same brzegi, a następnie zaczęły wylewać.

Powodzie zniszczyły domy setek tysięcy ludzi, którzy pozostają bez dachu nad głową. Niestety, żywioł niektórych kosztował nie tylko zdrowie, ale też życie. Zginęło bowiem około 30 osób. Hodowcy stracili tysiące sztuk zwierząt gospodarskich. Ostateczny bilans kataklizmu wciąż jest sporządzany przez władze.

Organizacje humanitarne informują, że w regionie, który cierpiał z powodu wieloletniej suszy, nagle nawiedzonym przez powodzie, szkody materialne mogą iść w dziesiątki milionów dolarów. Miejscowa ludność potrzebuje dosłownie wszystkiego, od żywności, wody pitnej i lekarstw aż po bezpieczne schronienie.

Tymczasem w rejonie Sokotry narodził się właśnie kolejny cyklon, któremu nadano imię Mekunu. W najbliższym czasie przyniesie on potężne ulewy na pograniczu Jemenu i Omanu na Półwyspie Arabskim, a następnie pozostałości po nim dotrą do południowych krańców Arabii Saudyjskiej. Tam również może dojść do powodzi, mimo iż jest to obszar pustynny.

Źródło: TwojaPogoda.pl
Wspomóż nasz rozwój i Udostępnij:

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o