komórka-burzowa

Amerykańskiej kamerzystce udało się uwiecznić przerażającą biało-czarną ścianę, która podążała znad wody w kierunku lądu. Co to takiego?

Dziwne zdarzenie zostało uchwycone przez Holly Belongie Marenger, rodowitą mieszkankę stanu Michigan, która śledziła niezwykłą chmurę zbliżającą się stopniowo ku niej i jej rodzinie przebywających akurat u wybrzeża Jeziora Górnego.

Choć mogło przypominać scenę apokaliptyczną lub tsunami, meteorolodzy zapewniają, że niezwykły spektakl dla oczu zapewniła tzw. „chmura szelfowa”. Te rzadkie, budzące grozę dziwactwa klimatu zostały oficjalnie uznane za nowy rodzaj chmury w Atlasie Chmur Światowej Organizacji Meteorologicznej w zeszłym roku.

komórka burzowa

„Doświadczyliśmy chyba najbardziej szalonej rzeczy w naszym życiu” – powiedziała Holly Belongie Marenger, udostępniając zdjęcia i filmy na Facebooku. „W oddali wyglądało to jak ogromna fala zmierzająca w naszym kierunku, więc postanowiliśmy obejrzeć, jak wchodzi” – dodał. Gdy chmura zbliżała się do kobiety, poziom wody w jeziorze zaczął się zmniejszać, tak, jakby rzeczywiście miała nadejść fala tsunami. Ogromna chmura zajmowała cały horyzont, „wchłaniając” wodę z jeziora.

Choć niebo wyglądało groźnie, nie spadła ani jedna kropla deszczu. Gdy chmura dotarła do brzegu, zerwał się tak silny i zimny wiatr, że podziwiającej piękno natury rodzinie trudno było ustać na nogach.

Według jej postu na Facebooku, który zgromadził kilka tysięcy polubień i udostępnień, całe wydarzenie trwało mniej niż 10 minut. W tym czasie temperatura spadła do 29 do zaledwie 18,3 stopnia C.

Chmury szelfowe, takie jak to przedstawione na zdjęciu, występują na czole superkomórki burzowej. Towarzyszą im silny wiatr, gwałtowny spadek temperatury i deszcz. Prędkość wiatru zwykle zmniejsza się po ich przejściu.

 

źródło: krolowasuperstarblog.wordpress.com

5 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here