Syria wojna

Niezależny dziennikarz Steve Topple skomentował możliwość udziału arabskiej koalicji w syryjskim konflikcie, a także możliwe działania Waszyngtonu po ataku z 14 kwietnia.

— Coraz częściej słyszymy o utworzeniu „arabskiej koalicji”, która miałaby wkroczyć do Syrii w celu podjęcia walki z ugrupowaniami terrorystycznymi i „wpływami Iranu”. Mając na uwadze to, że twórcy tego planu, tacy jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ugrzęźli w Jemenie, jakie jest prawdopodobieństwo tego, że faktycznie się tak zadzieje?

— Osobiście nie sądzę, by do tego w najbliższym czasie doszło. Rzeczywiście Arabia Saudyjska ugrzęzła w konflikcie z Jemenem, i biorąc pod uwagę sytuację z ubiegłego tygodnia, kiedy to syryjski rząd przywrócił kontrolę w Dumie, wydaje mi się, że taka możliwość powoli obraca się wniwecz. Sądzę, że oni trochę przeceniają swoje możliwości i wyolbrzymiają swoją pozycję.

Izrael wziął pod uwagę zaniepokojenie Iranu z powodu szykującego się ataku i zrezygnował z planów wysłania samolotów wojskowych na wspólne ćwiczenia wojskowe z USA. Najwyraźniej Tel Awiw i Teheran potrafią wyjaśnić sobie wzajemne relacje na terytorium Syrii. Co Pańskim zdaniem może się wydarzyć?

— To zawsze było możliwe. Dwa lata temu pisałem, że to, co obserwowaliśmy w Syrii było tak zwaną pierwszą wojną światową 21 wieku, w której Zachód i jego sojusznicy występuje przeciwko Rosji, Iranowi i ich sojusznikom. Według mnie wszystko wskazuje na to, że sytuacja ucichła, dlatego że Asad ustanowił kontrolę nad większością syryjskich ziem. To się tak prędko nie skończy, i mieliśmy tego dowód, kiedy USA, Francja i Wielka Brytania przeprowadziły naloty na Syrię w odpowiedzi na rzekomy atak chemiczny.

Wydaje mi się, że w sensie geopolitycznym wszystko się będzie nadal rozwijać. W Syrii wciąż toczy się walka o władzę z różnych przyczyn: ze względów geopolitycznych ma to związek, jak już mówiłem, nie tylko z ropą i gazem, ale też z kontrolą szyitów i sunnitów, i to będzie się ciągnąć. Myślę, że w przypadku jakiegoś ataku ze strony Izraela czy USA całkiem możliwe, że jakiś czas jeszcze to potrwa.

— Czy Pańskim zdaniem USA długo jeszcze będą w Syrii, czy raczej się wycofają, tak jak tego chciał Trump przed atakiem zachodniej koalicji?

— Z jednej strony Trump mówi, że „wypełniali swoją pracę” wobec ISIS (organizacja zabroniona w Rosji — red.) w Syrii, a potem raptownie dochodzi do eskalacji. Myślę, że niebawem zobaczymy tak zwane miękkie metody działania. Sądzę, że swoimi nalotami na Syrię Zachód powiedział to, co chciał powiedzieć, i wydaje mi się, że teraz będą stosowane miękkie metody działania. Będzie więcej propagandy, agresywnej dyplomacji, ale jak już mówiłem, potrwa to, bo w grze postawiono zbyt wiele. Zbyt wiele dla wszystkich uczestników konfliktu w Syrii.

 

źródło: pl.sputniknews.com

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Putin zniszczył Rosję Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Putin zniszczył Rosję
Gość
Putin zniszczył Rosję

„Twiterowe” i propagandowe gwiazdory mieszają piach i prężą nie swoje muskuły na pustyni. zobaczymy jak dojdzie do potyczek w zaludnionym terenie, może się okazać że cywile, wciągną te potęgi nosem i podsumują bąkiem.