Atomowy atak na Warszawę! To ćwiczy Rosja!

Wyślą na nas armię liczącą 20 tysięcy żołnierzy, zrzucą na Warszawę bombę atomową, a zniszczeń dopełni atak cybernetyczny – tak ma wyglądać część scenariusza wspólnych rosyjsko-białoruskich manewrów „Zachód 2013” planowanych na wrzesień

Prewencyjne uderzenie atomowe na Warszawę, które przetrenują po wakacjach wojska Białorusi i Rosji ma odbyć się blisko polskiej granicy. Czy to dla nas ostrzeżenie? Prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka (59 l.) twierdzi, że ten popis siły wojskowej skierowany na Polskę, nie jest próbą pogrożenia nam palcem. – My nikomu nie zamerzamy grozić. Działamy otwarcie i konsekwentnie, stawiając na kolektywną obronę – mówił o wspólnych ćwiczeniach obu armii Łukaszenka.

Co na to Polska?

Szef BBN, gen. Stanisław Koziej odpowiada, że przecież wojsko musi ćwiczyć i nie widzi potrzeby dyplomatycznej interwencji w tej sprawie.

Gen. Roman Polko: Osoba na stanowisku pierwszego prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa, a taką rolę pełni szef BBN, gen. Stanisław Koziej, winna ważyć słowa. Jego wypowiedź o tym, że przecież „wojsko musi ćwiczyć” była w mojej ocenie niefortunna. To, że Rosjanie ćwiczą tak agresywne scenariusze i nawet nie próbują tego ukrywać (tak się zwykle robi ze względu na poprawność polityczną, że ćwiczy się rzekome ogólne scenariusze a nie jednoznacznie wskazuje na konkretne kierunki działań). Z pewnością nie powinniśmy nad tym przechodzić do porządku dziennego.

źródło: fronda.pl fakt.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.