Po awarii statku kosmicznego Sojuz Rosjanie wstrzymują loty w kosmos.

Awaria statku Sojuz zmusiła Rosjan do wstrzymania lotów w kosmos. O prawdziwym szczęściu mogą mówić astronauci przebywający na jego pokładzie. Awaria statku zszokowała i jednocześnie przeraziła wielu obserwatorów.

Na pewno o prawdziwym szczęściu mogą mówić astronauci – Amerykanin Nick Hague i Rosjanin Aleksiej Owczynin – którzy przebywali na pokładzie. Udało im się przeżyć lot w kapsule, mimo ogromnej prędkości i wysokości.

Start i awaria Sojuza:

Po awarii statku kosmicznego Sojuz, Rosja wstrzymała wszystkie loty załogowe w kosmos.

Półtora tony paliwa na sekundę

Rakiety lotnicze spalają niewyobrażalną ilość paliwa. – Rakieta spala półtora tony paliwa na jedną sekundę. Ta świadomość jest ważna, jak się siedzi na takiej petardzie, człowiek odczuwa to wszystko – komentował generał. Mówiąc o swoich doświadczeniach stwierdził, że pierwszy krytyczny moment następuje po 120 sekundach, kiedy wypalają się boczne bloki, a statek automatycznie je odrzuca. Zaczyna wtedy działać silnik drugiego stopnia. Tutaj było inaczej.

Generał Mirosław Hermaszewski mówił, że nie wie, co mogło być przyczyną katastrofy. Podejrzewa bloki boczne – albo jeden z nich nie odpadł, albo spadł pod złym kątem. – Kiedy system zrozumiał, że jest awaria, włączył rakiety ratownicze. I one wyciągnęły statek z uszkodzonego, niesprawnego stopnia – wyjaśnił.

Anatomia rakiety

Statek Sojuz składa się z trzech części: części lądującej i dowodzenia, części orbitalnej zawierającej system łączności oraz części silnikowej, w której znajduje się cała mechanika statku. W trakcie awarii na rakiecie została część techniczna, a astronauci spadali z częścią orbitalną. Dopiero później otworzyły się zamki i wypadła kabina z astronautami.

Statek kosmiczny Sojuz

Generał twierdzi, że w momencie awarii, kosmonauci nie byli na dużej, zagrażającej wysokości – ok. 47 kilometrów. Prawdopodobnie dzięki temu udało im się przeżyć, ponieważ przeciążenia nie były zbyt ogromne. – Od momentu tej „minieksplozji” minęły trzy-cztery minuty. Zeszli na wysokość około 9,5 km i wtedy automatycznie otworzyły się spadochrony – tłumaczył Hermaszewski. Dodał również, że zadzwonił do twórców tego systemu bezpieczeństwa i przekazał swoje wyrazy szacunku.

Po pierwsze: bezpieczeństwo

– Projektanci rakiet oprócz zasadniczemu zadaniu, wiele uwagi poświęcają bezpieczeństwu – powiedział generał Mirosław Hermaszewski. Zauważył, że za czasów Jurija Gagarina, statki kosmiczne nie były zabezpieczane przed nagłymi wypadkami. Późniejsze wersje rakiety mają już system ratownictwa. – To jest taka duża rakieta na szczycie rakiety – zobrazował generał.

Najbardziej niezawodna z rakiet

Mimo że wczorajsze wydarzenie zapisze się na kartach historii jako najpoważniejsza kosmiczna awaria od czasu katastrofy wahadłowca Columbia z 2003 roku, rakiety Sojuz cieszą się największą niezawodnością. – Te rakiety latają od kilkudziesięciu lat i na ponad tysiąc startów, trzy miały awarie. To najlepszy wynik ze wszystkich na świecie – zauważył Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i dziennikarz naukowy. Powiedział również, że gigantycznym triumfem rosyjskiej misji kosmicznej jest to, że akcja ratunkowa i lądowanie udały się bez większych szkód dla astronautów.

Wójcicki stwierdził też, że zapewne Rosjanie nie wstrzymają lotów Sojuza na tak długo jak zapowiadają, ponieważ jest to jedyny „pomost” dla załogowych lotów między Ziemią a kosmosem.

źródło: tvn meteo
Wspomóż nasz rozwój i Udostępnij:

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Art Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Art
Gość
Art

Rosyjskie loty kosmiczne obyły się bez ofiar i to świadczy o profesjonalnym podejściu do tematu.
Amerykańskie loty to tylko testy i propaganda lądowania na księżycu a tak naprawdę to jeden wielki pic.
Ameryka Rosji do pięt nie dorasta technicznie i tak zawsze było i nadal jest.