Czas ucisku – Znak bestii, Antypapież i nadejście nowej ery

Czy czasami zastanawiamy się nad tym, do czego może nas doprowadzić postęp naukowy? Pozostajemy bezsilni wobec niego, stajemy się biernymi obserwatorami gwałtownego skoku technicznego, nie posiadamy najmniejszego wpływu na rozwój elektroniki. Nagłe zmiany klimatyczne, widmo głodu i zapowiedzi trzęsienia ziemi przerażają nas, zwłaszcza kiedy pomyślimy o nich jako o symptomach coraz bliższego zmierzchu ery człowieka.

Jeśli wierzyć w proroctwa Johna Leary, nadchodzi „czas ucisku”. Po anomaliach klimatycznych i postępie technicznym porządek zdarzeń przedstawia się następująco: ostrzeżenie, znak bestii, pojawienie się antypapieża, władza antychrysta, trzy dni ciemności oraz ostateczny etap – Era Pokoju. Poznajmy bliżej poszczególne aspekty czasu ucisku.

Krzyż jako ostrzeżenie

Ważne, abyśmy byli świadomi, że nawet w momencie wielkiego ucisku Bóg nie pozostawi swojego ludu na pastwę szatana. Kiedy wokół rozszaleje się zagłada, niczym światełko w tunelu pojawi się znak krzyża. Ale uwaga: nie należy mylić go z innym, donoszącym o początku Wielkiego Ostrzeżenia.

Te dwa zjawiska nie są ze sobą tożsame. Nowy Krzyż odsłoni zlęknionym ludziom miejsce wybrane przez Boga i otoczone szczególną jego protekcją. Wszędzie tam, gdzie sięgnie blask światła bijącego od Krzyża, zło nie będzie miało żadnego wpływu. Moc szatana obróci się wniwecz wobec potęgi znaku boskiego. Każdemu, komu uda się znaleźć w tym miejscu gwarantowana jest nietykalność. Jaśniejący Krzyż będzie doskonale widoczny dla każdego, kto doczeka dni ucisku.

Znak bestii

Aby zrozumieć czym tak naprawdę jest znak bestii, należy sięgnąć do źródła, w którym pojawia się on po raz pierwszy, a mianowicie do Apokalipsy według św. Jana. Oto jej fragment (Ap 13, 1618):

,,I sprawią, że wszyscy:

mali i wielcy,

bogaci i biedni,

wolni i niewolnicy

otrzymają znamię na prawą ręką lub na czoło

i nikt nie może kupić ni sprzedać,

kto nie ma znamienia –

imienia bestii

lub liczby jego imienia (…)”

Pojęcie ,,znak bestii” wydaje nam się bardzo mgliste i nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak przebiegły może być szatan, który wykorzysta każdą nadarzającą się okazję do zdobycia przewagi w świecie. Zło atakuje z ukrycia i tylko wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Wiemy już, że jednym z przejawów ingerencji szatana w świecie jest gwałtowny postęp technologiczny. W tę właśnie stronę należy skierować tory naszych rozważań na temat znaku bestii. Od wielu lat publikowane są artykuły dotyczące rozwoju technologicznego i stosowania mikroczipów.

Jak reagujemy na informację, że w Kanadzie zwierzętom domowym wszczepia się czipy, aby można było je łatwo odszukać w przypadku zbłąkania lub kradzieży? Nie znajdujemy w tym rozwiązaniu żadnych przeciwwskazań, dostrzegamy jego pozytywne strony, bo przecież czipy pomagają nam pilnować naszych pupili. A jakie jest nasze zdanie na temat: ,,Czy pomysł wszczepienia czipu każdemu człowiekowi powinien zostać wcielony w życie”? Od razu budzą się w nas negatywne emocje lub, wręcz przeciwnie, mówimy: ,,dlaczego nie!”. Technologia mikroczipu stała się realnym zagrożeniem dla ludzkości niedługo po zamachu z 11 września 2001 r.

Wtedy to sztab naukowców podjął kroki w celu jej zastosowania w różnych przypadkach. Światło dzienne ujrzały idee maszyny rejestrującej odciski palców, stwarzającej możliwość robienia zakupów bez użycia gotówki, elektronicznego dowodu osobistego z podstawowymi danymi osoby, np. imieniem, nazwiskiem, adresem zamieszkania. Nie należy też zapominać, że w Stanach Zjednoczonych pojawiła się myśl, żeby obywatelom wszczepić mikroskopijny czip. W ramach próby ,,zaczipowano” kilka wybranych jednostek. Można powiedzieć, że dochodziło do maleńkich cudów, kiedy drzwi otwierały się przed nimi automatycznie, a światło samo się zapalało. Z pewnością myślimy sobie: ,,Przecież to nic złego. Technika posuwa się do przodu. Wszystko po to, aby służyć ludziom i ich wygodzie”. Czy aby na pewno? A może zupełnie nie zdajemy sobie sprawy z rosnącego w siłę zagrożenia?

J. Leary jest przekonany, że czas znaku bestii już nadszedł. Badanie sondażowe przeprowadzone w Kanadzie pokazało, że wielu ludzi nie ma żadnych oporów przed wszczepieniem sobie czipa. To maleńkie urządzenie, wielkości ziarnka ryżu może zawierać nawet 1600 informacji o osobie, która je nosi. W jego środku umieszczony jest nadajnik, aby satelity znajdujące się na orbitach okołoziemskich mogły z łatwością nas lokalizować. Czy aby na pewno chcemy dobrowolnie poddać się całkowitej kontroli?

Zdaniem J. Leary’ego szatan wie, jak do nas dotrzeć i zrobi to tak, abyśmy do końca nie byli świadomi, że jest coraz bliżej. Kiedy ostatecznie zapanuje nad ziemią, skorzysta z urządzeń do sterowania ludźmi. Wtedy każdy, kto posiada podskórny czip, znajdzie się w stanie porównywalnym do hipnozy i wbrew własnej woli podporządkuje się wpływom zła.

Na razie plan zaczipowania wszystkich ludzi wydaje nam się odległą przyszłością lub wręcz opowiadaniem fantastyczno-naukowym. Nie wydaje nam się również, że cała populacja przystanie na ten pomysł, ale przecież celem elit rządzących jest kontrola całego społeczeństwa. Szatan nie działa osobiście, ale za pomocą podporządkowanej sobie grupy. Nie jest do końca powiedziane, w jaki sposób zadziała. Każdy z nas powinien rozważyć omawiany temat i nie pozostawać na niego obojętnym.

Antypapież

Jako jedno ze źródeł, w którym wspomina się o antypapieżu, należy wskazać Biblię. Święta księga katolicyzmu określa tę postać jako fałszywego proroka lub pierwszą bestię. W dziejach Kościoła antypapieżem nazywano każdego, kto został powołany nieprawnie na tron papieski. Na wybór antypapieża wpływały spory natury politycznej i teologicznej. Kiedy państwo kościelne przybierało na sile, towarzyszące mu walki różnych środowisk czy rodów o wpływy, stwarzały uzurpatorowi doskonałą okazję do przejęcia władzy. Jednak samo mianowanie się przez kogoś papieżem, nie stanowi podstawy do uznania danej osoby za faktycznego, najwyższego dostojnika kościelnego.

Liczne są przypadki rządów antypapieża w historii Kościoła. Byli nimi m.in. Jan XXIII, Benedykt X, Konstantyn, a także wielu innych. Ponowne pojawienie się fałszywego proroka jako następcy św. Piotra zapowiadane jest przez niemalże wszystkich jasnowidzów. Wspomina o nim również J. Leary. Taka sytuacja nastąpi, kiedy prawowity papież, w obawie przed niebezpieczeństwem, opuści Stolicę Piotrową. Jego stanowisko zajmie antypapież. Okoliczności tej sytuacji podaje wizja Leary’ego z 1996 r. Co najważniejsze, zaczęła się ona spełniać już za życia poprzedniego papieża – Jana Pawła II.

Karol Wojtyła przeczuwał, że pozycja papieża jest zagrożona, ponieważ pojawi się ktoś, kto będzie chciał odebrać mu władzę. Nie posiadamy jednak całkowitej pewności, czy Jan Paweł II obawiał się o siebie, czy swojego następcę lub dalsze losy Kościoła. Matka Boska przynosi pocieszenie swojemu słudze. Wprawdzie decyzja Boga o odebraniu władzy papieżowi jest nieodwołalna, wyrok o niej już zapadł, ale przeciwnicy nie pozbawią papieża życia. Potęga szatana nie będzie trwała w nieskończoność i bardzo szybko nastąpi jej kres. Zamiary Stwórcy są przejrzyste – pragnie on wypróbować swoich wiernych. Kiedy rozpoczną się rządy pierwszej bestii, bluźnierstwo i grzech rozpłyną się na cały świat.

Najważniejsze, abyśmy w momencie próby nie tracili wiary, bo każdego, kto nie ulegnie wpływom zła, do końca pozostanie wierny Bogu i naukom Jana Pawła II, czeka nagroda. Niewątpliwie poddani zostaniemy ciężkiej próbie, ale nie możemy wątpić w miłosierdzie Najwyższego. Jeśli do samego końca nie zwątpimy, otrzymamy życie wieczne.

Nowa Era

Wszystkie tragiczne doświadczenia mają przygotować ludzkość na nadejście Nowej Ery. Kiedy skończy się cierpienie, przejdziemy przez przygotowane dla nas próby, a dobro ostatecznie przezwycięży zło, nadejdzie trwający 1000 lat okres szczęśliwości. Zanim spełni się obietnica dana swoim wiernym przez Stwórcę, dwie trzecie ludzkości poniesie śmierć. Ci, którzy wierzą prawdziwie nie powinni drżeć ze strachu. Ziemia musi się oczyścić, bo nie można zbudować prawdy na podwalinach kłamstwa i grzechu.

Jeśli należymy do wybranych, nie powinniśmy się obawiać, ale nawet, gdy wątpimy, nie zostało powiedziane, że już za późno, aby się nawrócić. Przyjrzyjmy się wizji J. Leary’ego, aby dowiedzieć się, jak dużo możemy zyskać. Zgodnie z przekazem wizjonera, kiedy wypełni się czas, ludzkość zostanie obdarzona ogromną wiedzą.

Czasami dręczą nas pytania natury egzystencjalnej, zastanawiamy się nad sensem świata i pragniemy go odkryć. W odpowiednim czasie Bóg odsłoni przed nami wszystkie tajemnice, musimy tylko uzbroić się w cierpliwość. Era Pokoju przyniesie nam upragnioną harmonię. Wrócimy do, wydawałyby się, utraconego bezpowrotnie w wyniku grzechu pierworodnego raju i będziemy żyć w harmonii ze zwierzętami. Człowiek przestanie zabijać je dla pokarmu. Wiek każdego z nas będzie identyczny – trzydzieści lat, okres dojrzałości i pełni sił witalnych, także starcy zostaną odmłodzeni, a dzieci dorosną. Choć teraz przekaz wydaje nam się utopią, jedno nie ulega wątpliwości: nagroda jest na wyciągnięcie ręki, trzeba wysiłku, aby po nią sięgnąć. Możemy wiele stracić, lecz jeszcze więcej zostanie nam dane. A zatem: co wybierzemy?

źródło: onet
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

One thought on “Czas ucisku – Znak bestii, Antypapież i nadejście nowej ery”

  1. autora tekstu poproszę o wskazanie wersetów biblijnych które cokolwiek mówia o antypapiezu oraz o krzyzu.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.