Cztery lata od gigantycznego trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii

Japonia tsunami

Dzisiaj mijają dokładnie cztery lata od potężnego trzęsienia ziemi, a następnie fali tsunami, które uderzyły w Japonię. Choć do zdarzenia doszło w 2011 r. wciąż widać efektu największego w ostatnich latach kataklizmu.

Gigantyczny wstrząs i wysoka fala

Piątek, 11 marca 2011 – słoneczny i ciepły poranek, dzień jak co dzień – wspominają poszkodowani, którzy ucierpieli na skutek żywiołu. Wychodząc rano do pracy i szkół, nikt nie spodziewał się takiego kataklizmu. Jednak o 14.46 czasu lokalnego życie Japończyków zatrzymało się – 129 km na wschód od Sendai na wyspie Honsiu doszło do gigantycznego trzęsienia ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera. Ogromne fale tsunami uderzyły w północno-wschodnie wybrzeże Japonii 50 minut później – podaje Amerykański Serwis Geologiczny (USGS).

Japonia tsunami

Katastrofa zabiła co najmniej 15703 ludzi, raniła 5314 innych, zaś kontaktu od tego czasu nie ma z 4647 osobami. Trzęsienie ziemi i fala tsunami zrujnowały lub uszkodziły 332.395 budynków.

Gigantyczne skażenie środowiska

Wydarzenia te spowodowały nieodwracalne uszkodzenie elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi. Z powodu utraty chłodziwa wywołanymi licznymi awariami energetycznymi, rdzenie reaktora w jednostkach 1, 2 i 3 uległy stopieniu. W wyniku awarii w Fukushimie doszło do znacznego wycieku radioaktywnej wody, co doprowadziło do ogromnego skażenia okolicznego środowiska. Promieniotwórcze pierwiastki dostały się także do Pacyfiku i w ubiegłym roku dotarły m.in. do wybrzeża Kalifornii i zachodniej Kanady.

Japonia tsunami

Pomimo, że katastrofa nastąpiła cztery lata temu, firma Tokyo Electric Power Co (TEPCO) donosi o kolejnych awariach w zniszczonej elektrowni. Jak podaje Associated Press, na początku marca br. odkryto promieniotwórczą „kałużę” na dachu jednej z uszkodzonych budowli, natomiast pod koniec lutego inżynierowie wykryli wzrost radioaktywności w wodzie drenażowej, która dostała się do oceanu.

Gruz po tsunami dryfował tysiące kilometrów

Kolejne dowody wielkiej katastrofy z 11 marca 2011 r. odkryto tysiące kilometrów od zniszczonej Japonii. Gruz i inne obiekty, ktore zabrało tsunami, poprzez Pacyfik z prądami morskimi dotarły do amerykańskich wybrzeży. Ogromne skupiska śmieci – w tym m.in. meble, skutery, plastikowe butelki, drzewa – odnotowano wzdłuż wybrzeży Kolumbii Brytyjskiej i pacyficznego wybrzeża USA.

Japonia tsunami

Naukowcy NOAA oszacowali, że wskutek katastrofy do Pacyfiku dostało się około 1,5 mln ton gruzu, a kolejne 3,5 mln ton osiadło na dnie wybrzeża Japonii. Kilka dni temu kalifornijski stolarz znalazł na wybrzeżu Santa Cruz materiał drzewny, będący elementem japońskiego domu – donosi santacruzsentinel.com.

źródło: krolowa-superstar.blog.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.