Czwarta tajemnica fatimska. Kościół boi się ją ujawnić!

Treść tzw. tajemnic fatimskich intryguje niezmiennie rzesze ludzi na całym świecie. Mimo że od objawień maryjnych minęło już ponad 90 lat, to coraz popularniejszy jest pogląd, że ich zawartość wciąż nie została w całości ujawniona. Czy naprawdę istnieje czwarta tajemnica fatimska? A jeśli tak, to jakie informacje zawiera?

13 maja 1917 r. trojgu portugalskich dzieci objawiła się Matka Boska. Potem ukazywała się małym pasterzom jeszcze wielokrotnie, aż do 13 października 1917 r. W trakcie „spotkań” mali pasterze z Fatimy poznali treść trzech tzw. tajemnic fatimskich, które do dziś są przedmiotem licznych dyskusji i poddawane są przez niektórych wiernych interpretacjom.

Kościół zaznajomił się z treścią każdej z tajemnic i uznał ich prawdziwość. Pierwsza z tajemnic stanowiła wizję piekła, które znajdowało się jakby pod ziemią i przedstawiała obraz mąk, które spotkają tych, którzy tam trafią. Druga tajemnica stanowiła zapowiedź nadejścia II wojny światowej oraz nawrócenia się Rosji.

Trzecia tajemnica fatimska

Najwięcej emocji budzi do dziś trzecia tajemnica fatimska. Spisana została ona w roku 1944, a następnie zaklejona i opatrzona napisem „1960”. W roku 1957 arkusz z jej treścią trafił do archiwum ówczesnego Świętego Oficjum, gdzie przechowywana była do roku 1959. Właśnie wtedy zapoznał się z nią papież Jan XXIII. Po odczytaniu pieczołowicie strzeżonej kartki odesłał ją z powrotem do archiwum, uznając jej treść za zbyt niebezpieczną. Dokładnie to samo zrobił kolejny papież – Paweł VI. Zgodnie z pojawiającymi się spekulacjami, obaj hierarchowie mieli uznać, że ujawnienie jej zawartości wywołałoby wśród wiernych strach i panikę. Sam papież Jan Paweł II przeczytał ją w 1981 r. – w czasie leczenia po zamachu na jego życie – przypomniał „Tygodnik Powszechny”. Wywarła ona na nim ogromne wrażenie. Ojciec Święty, natychmiast zorientował się bowiem, że dotyczyła ona jego osoby.

W przepowiedni była mowa o „białym kapłanie ginącym od broni palnej”. Swoje cudowne ocalenie sam papież przypisał Maryi, podkreślając, że to „matczyna ręka zmieniła bieg kuli”. Treść trzeciej tajemnicy fatimskiej ujawniona została dopiero w 2000 r., a komentarz teologiczny do niej napisał obecny papież – Benedykt XVI – pełniący wówczas obowiązki prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

Prawda, której świat nie poznał?

Dziś coraz popularniejsza staje się hipoteza, że tajemnica, z którą świat został zaznajomiony w 2000 r., jest niekompletna. Coraz więcej spekuluje się na temat czwartej tajemnicy fatimskiej, która – jak sugeruje wielu komentatorów – mogłaby być w istocie częścią wciąż pilnie strzeżonego fragmentu trzeciego objawienia. Wśród osób sugerujących, że prawda jest nadal skrywana, znajdują się nie tylko wyznawcy spiskowej teorii dziejów, ale także coraz szersze grono ekspertów (m.in. teologowie). Skąd się biorą takie sugestie? Dlaczego ujawnienie treści trzeciej tajemnicy fatimskiej spotkało się z jękiem zawodu?

13 maja 1991 roku, siostra Lucia z Janem Pawłem II (fot. Eastnews)
13 maja 1991 roku, siostra Lucia z Janem Pawłem II (fot. Eastnews)

Jak wskazują komentatorzy, wielu wiernych spodziewało się, że zawartość ostatniego objawienia dotyczyć będzie przyszłości, w tym m.in. konsekwencji, z jakimi wkrótce zostanie skonfrontowany cały świat. Wcześniej wiele osób uważało, że znajdzie się w niej apokaliptyczna wizja, będąca zapowiedzią nadchodzącej katastrofy o zasięgu globalnym. Zachodziły podejrzenia, że trzecia tajemnica fatimska będzie potwierdzeniem tego, że znajdująca się w Objawieniu św. Jana wizja Armageddonu jest coraz bliższa realizacji.

Wśród pojawiających się opinii, wskazujących, że do poznania prawdy dotyczącej objawień fatimskich jest jeszcze daleko, dominuje głos, że ujawniona treść trzeciego z objawień wcale nie była tak wstrząsająca dla wiernych, jak wcześniej zapowiadano. Sekret skrywany przez kilkadziesiąt lat miał zatrząść całym światem. Tymczasem trzecia tajemnica fatimska – istotnie – okazała się intrygująca, ale nie było w niej nic, co usprawiedliwiałoby fakt przechowywania jej w ukryciu przez tak długi czas. Pojawia się także pytanie, dlaczego Jan Paweł II ujawnił jej treść dopiero 19 lat po zamachu, a nie tuż po nim.

Wśród osób, którym bliski jest taki pogląd, znajdują się m.in.: ksiądz Nicholas Gruner, dziennikarz Vittorio Messori, znany publicysta katolicki John Vennari, a także pisarz Antonio Socci. Ten ostatni wydał książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, która na włoskim rynku wydawniczym ukazała się w 2006 r. Przypadek Socciego i kulisy powstania książki, są szczególne. Ten szanowany włoski publicysta przez długi czas był przekonany, że ujawniona w 2000 r. treść przepowiedni oznacza zamknięcie tego rozdziału w historii Kościoła, który związany był z proroctwem fatimskim. Potem w jego ręce trafiły materiały, które zburzyły jego spokój i utwierdziły go w przekonaniu, że Watykan postanowił nie naświetlać w pełni sekretu, który powierzyła Watykanowi Łucja dos Santos. Jak powiedział w jednym z wywiadów, przez długi czas był przekonany, że Jan Paweł II powiedział w tym temacie wszystko w 2000 r. Dokumenty, które trafiły w jego ręce, zmusiły go jednak do zmiany poglądu.

W podobnym tonie wypowiada się także Marco Tosatti – obserwator watykański, który uważa, że istnieje czwarta tajemnica, która wciąż ukrywana jest przed katolikami na całym świecie. Jak stwierdził w jednej ze swojej wypowiedzi, Watykan po prostu nie chce niepokoić wiernych. Serwis dziennik.pl, przytaczając opinie ekspertów, poinformował, że prawda na temat ostatniej tajemnicy jest ukrywana, bo mówi o rzeczach strasznych, dotyczących m.in. upadku Kościoła oraz nadchodzącej zagładzie całego świata.

Intrygujące słowa Jana Pawła II

Wiele osób uznających, że pełna treść trzeciej tajemnicy fatimskiej nie została ujawniona, odwołuje się do słów samego Jana Pawła II, który w 1980 r., podczas podróży do Niemiec, spotkał się w Fuldzie z pielgrzymami. Członkowie grupy, którzy przybyli na spotkanie z Ojcem Świętym, bez ogródek spytali się go o sekret kryjący się za trzecim objawieniem. Odpowiedź głowy Kościoła zaskoczyła wszystkich i została uznana za kontrowersyjną. Relację z tamtego pamiętnego spotkania przekazał potem Antonio Socci w książce pt. „Tajemnice Jana Pawła II”.

Hiacynta i Franciszek - świadkowie objawień fatimskich (fot. Eastnews)
Hiacynta i Franciszek – świadkowie objawień fatimskich
(fot. Eastnews)

„Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie, a także, aby nie niepokoić zbytnio sił światowego komunizmu, wrażliwych na ingerencję, moi poprzednicy wybrali „dyplomatyczną relację”. Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: kiedy się czyta, że oceany zatopią całe kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia z minuty na minutę, i to milionami… kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając, że wiedza niesie ze sobą także odpowiedzialność… Oni chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. To jest niebezpieczne, kiedy jednocześnie nic się nie czyni, mówiąc: to i tak na nic…” – powiedział wtedy papież, którego wypowiedź przytoczył Socci.

Czy rzeczywiście świat nie został wciąż zaznajomiony z treścią wszystkich tajemnic? Czy naprawdę ostatnia z nich zawiera rzeczy tak straszne, że Kościół uznał, iż najlepiej będzie, gdy tylko on pozostanie powiernikiem wstrząsającej prawdy?

Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Kościoła, sprawa uznanych przez Kościół objawień fatimskich została zamknięta. Sama Łucja tuż po ogłoszeniu treści trzeciej tajemnicy oraz opublikowanego wraz z nią objaśnienia, miała stwierdzić, że w ten sposób skrywany przez całe dekady sekret ujrzał światło dzienne. Tarcisio Bertone, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, stwierdził zaś, że pojawiające się spekulacje na temat czwartej tajemnicy są zwykłym stekiem bzdur.

Autor (ao/ac)

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.