Czy Ziemi zagraża poważne niebezpieczeństwo? Dane na ten temat zostały utajnione

Zaskakująca decyzja amerykańskich władz może sprawić, że już wkrótce w kręgach konspiracyjnych nasili się fala spekulacji. Zgodnie z najnowszym zarządzeniem, od tej pory osobom postronnym nie będą udostępniane dane pochodzące z czujników oraz satelitów, z których czerpane były informacje na temat obiektów, które wchodzą w ziemską atmosferę.

Przedstawiciele wielu środowisk zastanawiają się, dlaczego amerykańskie wojsko zdecydowało się na podjęcie tak radykalnej decyzji. Inni próbują dociec, dlaczego powzięto ją właśnie teraz. Czy możliwe jest, by amerykańskie wojsko próbowało w ten sposób coś ukryć bądź obawiało się, że jakieś drażliwe dane, których nie powinna poznać opinia publiczna, ujrzą światło dzienne? Podobnych pytań jest coraz więcej.

Decyzji amerykańskiej armii, która prawdopodobnie zapadła na wysokich szczeblach, nie rozumieją m.in. naukowcy, którzy przez ostatnie piętnaście lat mieli swobodny dostęp do danych pochodzących z amerykańskich satelitów wojskowych. Teraz informacje te będą otrzymywać klauzulę „tajne”, co sprawia, że naukowcy nie będą mogli dłużej z nich korzystać ani uwzględniać ich w swoich opracowaniach naukowych. Nie będą też się dowiadywać np. o ciałach niebieskich, które przedostawać się będą do naszej atmosfery – poinformował serwis space.com.

nasa ukrywa przed nami fakty o asteroidach
Do głównych zadań, które należały do wojskowych satelitów, których odczyty będą teraz dostępne jedynie przedstawicielom sił militarnych Stanów Zjednoczonych, należała m.in. identyfikacja zagrożeń związanych z użyciem broni jądrowej przez któreś z państw. Ale aparatura ta doskonale sprawdzała się też w wykrywaniu kosmicznych obiektów, które zbliżały się do Ziemi – chodzi tu przede wszystkim o meteoryty czy niewielkie planetoidy. Wszystkie te informacje były bardzo cenne dla naukowców i ułatwiały im pracę podczas wielu badań. Teraz, praktycznie z dnia na dzień, zostaną od tych wszystkich wiadomości odcięci.

„To dla nas bardzo zaskakujące, dlaczego to się nagle teraz zmieni” – powiedział jeden z naukowców. „To dla nas bardzo niefortunna informacja, dlatego, że do tej pory widać było znakomite współdziałanie… obowiązywała bardzo dobra umowa o współpracy. Systemy miały podwójne zastosowanie i wiele naukowych projektów mogło zostać zrealizowanych, co w innym wypadku nie byłoby możliwe”.

meteor wchodzi w atmosferę Ziemi

Naukowcy obawiają się teraz, że wiele nowych projektów badawczych zostanie storpedowanych. Ale to nie jedyna konsekwencja tej kontrowersyjnej decyzji. Eksperci twierdzą, że wiedza opinii publicznej na temat zjawisk, które zachodzą w kosmosie bądź w obrębie naszej atmosfery, zostanie ograniczona. To może sprawić, że w wielu sytuacjach będzie dochodzić do narastania atmosfery paniki, np. w sytuacjach, gdy ośrodki badawcze nie będą w stanie na bieżąco wyjaśniać incydentów w pobliżu naszej planety.

Co interesujące, decyzja dotycząca utajnienia danych pochodzących z aparatury wojskowej, z których użytek robili naukowcy, pojawiła się w czasie, gdy opublikowane zostały prognozy dotyczące zagrożeń, jakie stwarzają meteoryty, a które powstały właśnie w oparciu o informacje pochodzące z przyrządów należących do armii. W czasie przeprowadzonych niedawno badań Peter G. Brown z Uniwersytetu Zachodniego Ontario oraz jego koledzy przeanalizowali dane, które na przestrzeni minionych dziesięcioleci udało się zebrać wojsku, a potem zestawili je z najnowszymi wskaźnikami. Z zebranych informacji wynika, że obiekty, które pod względem wielkości porównywalne mogą być z meteorytem czelabińskim, znacznie częściej zbliżają się do Ziemi, niż do tej pory przypuszczano.

Oceny dokonano poprzez wnikliwe badanie zapisów pochodzących ze stosowanych przez wojsko czujników. Za pomocą tych przyrządów udało się wykryć szumy o niskiej częstotliwości, które zostały wygenerowane przez ok. 60 eksplozji asteroid. Oznacza to, że szkodliwe zdarzenia, w których kosmiczne odłamki przedostają się przez ziemską atmosferę, zagrażając bezpieczeństwu ludzi, mogą się powtarzać znacznie częściej, niż do tej pory zakładano.

źródło:niewiarygodne.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.