Dantejskie sceny we Francji: Generał B. Leray ostrzega: ,,Żołnierze będą mogli otworzyć ogień do demonstrujących.’’

wojna we francji

Prezydent Francji nie chce rozwiązywać problemów zwykłych ludzi, lecz marzy mu się siłowe tłumienie narodu. To jest właśnie przejaw zagrożonej demokracji, jednak nikt w UE nie podnosi tego tematu, ponieważ UE to w gruncie rzeczy Niemcy a Niemcy to kanclerz Merkel. Zatem do póki Macron będzie posłuszny do póty będzie mógł robić, co chce. Tak brzmi najnowsza zasada praworządności w Komisji Europejskiej i dobrze jest zdać sobie z tego faktu sprawę.
Podstawowe zasady demokracji w Polsce są zagrożone, państwo niszczy wolności obywatelskie na każdym możliwym kroku, należy wprowadzić sankcję na Polskę, ponieważ jej oporne nastawienie względem wszelkich dobrodusznych rad płynących z Brukseli, doprowadziło do Brexitu Wielkiej Brytanii, ataków terrorystycznych w wielu miastach Europy oraz destabilizacji Francji, w której od kilku miesięcy ruch żółtych kamizelek protestuje w obronie demokracji w Polsce. Drodzy Czytelnicy zgadzacie się z tym?

Nie można nie odnieść wrażenia, że liberalne i lewicowe media w ostatnim czasie za wszystkie tragedie i niepowodzenia na świecie skłonne są obarczyć Polskę. Jest rzeczą skrajnie psychodeliczną fakt, iż wielu polskich polityków oraz publicystów również obarcza Polskę za wszystko, bez względu na to, czego może dotyczyć dana kwestia, ważne by oskarżać Polskę na arenie wewnętrznej oraz międzynarodowej. Ci ludzie niesamowicie się nakręcili i szkodzą Rzeczpospolitej jak tylko mogą.

Dlaczego tak się dzieje? Ci ludzie zostali zatrudnieni przez pewne siły europejskie, których głównym zadaniem od zawsze było niszczenie Polski i nie dopuszczenie do jej rozkwitu. Ci ludzie działają w myśl dawnej zasady mówiącej, że po między Berlinem a Moskwą nie powinno być żadnej innej stolicy. Można jedynie ubolewać, że w tej grze przeciwko Polsce oraz Narodowi Polskiemu uczestniczą także niektórzy polscy politycy i dziennikarze a także pseudo polskie stacje telewizyjne, których właścicielami są niemieckie koncerny medialne.

Dlaczego dziś w taki sposób rozpoczęliśmy naszą publikację? Otóż naszym celem jest częste przypominanie absurdów medialnych, do jakich dochodzi na terenie Polski a których oddziaływanie jest szalenie szkodliwe, ponieważ dzieli nasz naród na dwie części. Tak być nie powinno. Kolejnym motywem dla dzisiejszego wstępu jest sytuacja we Francji, gdzie od kilku miesięcy zwykli obywatele w ilości setek tysięcy protestują przeciwko polityce Macrona, która jest naznaczona bezczelnością względem obywateli oraz wysokim poziomem niepełnosprawności intelektualnej.

Prezydent Francji nie chce rozwiązywać problemów zwykłych ludzi, lecz marzy mu się siłowe tłumienie narodu. To jest właśnie przejaw zagrożonej demokracji, jednak nikt w UE nie podnosi tego tematu, ponieważ UE to w gruncie rzeczy Niemcy a Niemcy to kanclerz Merkel. Zatem do póki Macron będzie posłuszny do póty będzie mógł robić, co chce. Tak brzmi najnowsza zasada praworządności w Komisji Europejskiej i dobrze jest zdać sobie z tego faktu sprawę.

A zatem co teraz zdecyduje się zrobić Macron? Otóż Prezydent Francji funduje Francuzom coś na wzór pełzającego stanu wojennego i zagranicznym samozwańczym obrońcom demokracji to w żaden sposób nie przeszkadza. Dochodzi do sytuacji, w której siły policyjne w sile blisko sześciu tysięcy funkcjonariuszy wspierane są przez żołnierzy. Takie rozwiązanie siłowe zostało przewidziane między innymi dla Paryża oraz Nicei gdzie bezpieczeństwo Emmanuela Macron i prezydent Chin mogło być zagrożone.

A zatem, ruch żółtych kamizelek powoli zostaje awansowany do rangi ruchu zagrażającego stabilizacji Francji. De facto pisanie o stabilizacji Francji jest dużym nadużyciem. Tak, więc ruch żółtych kamizelek, czyli ruch zwykłych obywateli, którym nie podoba się wieloletnia samobójcza polityka rządu oraz Macrona domaga się wysłuchania i realnej debaty. Niestety, Macron bardziej zainteresowany jest sytuacją w Polsce aniżeli beznadziejną sytuacją we własnym kraju, co jeszcze bardziej obnaża wysoce ograniczony poziom intelektualny tego polityka.

To wszystko powoduje wzrost frustracji i może w przyszłości doprowadzić do wewnętrznych walk, jeżeli wojsko w sposób notoryczny będzie wykorzystywane przeciwko obywatelom, których podstawowym prawem demokratycznym jest właśnie możliwość protestowania. Emmanuel Macron zapomniał o fundamentalnej zasadzie i nadal żyje w świecie paranoidalnej iluzji, w której to obywatele są dla władzy a nie władza dla obywateli.

Wiadomość o wsparciu żołnierzy dla policji i żandarmerii została potwierdzona przez samego gubernatora Paryża, generała Bruno Leraya, który w zdecydowany sposób ostrzegł w Franceinfo Radio, że ,,Żołnierze będą mogli otworzyć ogień do demonstrujących jeśli życie ich lub ludzi, których bronią, będzie zagrożone.’’ Widzimy, zatem że sytuacja jest dramatyczna, jednak Emmanuel Macron nadal brnie w kierunku krwawych zamieszek.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o