Za kilka dni dowiemy się czy przepowiednia Państwa Islamskiego o nadejściu końcu świata sprawdzi się

Przegrywające kolejne bitwy Państwo Islamskie może odbudować swoją pozycję, odwołując się ponownie do starożytnej przepowiedni o „końcu świata”, który miałaby poprzedzić bitwa w Dabiq. Bitwa o to miasto może zacząć się za kilkadziesiąt godzin.

Groźby ISIS po atakach w Brukseli. Terroryści mówią o nadejściu „dni mroku”

ISIS po wczorajszych atakach w Brukseli wydało oświadczenie, w którym zagroziło przeprowadzeniem kolejnych zamachów twierdząc, że „to, co nadchodzi, będzie jeszcze gorsze”. W innym wydanym wcześniej komunikacie terroryści obiecali „sojuszowi krzyżowców wymierzonemu w Państwo Islamskie, że nadejdą dla nich mroczne dni, będące karą za agresję przeciwko Państwu Islamskiemu”. Powrót retoryki o „krzyżowcach” i „mrocznych dniach” jest wynikiem pogarszającej się sytuacji terrorystów na Bliskim Wschodzie, gdzie „kalifat” zaczyna przeżywać coraz trudniejsze chwile.

Według Pentagonu, ISIS straciło kontrolę nad ok. 20 proc. terytorium w Iraku i Syrii, jakie pozostawało pod jego okupacją jeszcze w ubiegłym roku. Symbolem porażek stały się przegrane przez bojowników bitwy o Tikrit, Bejdżi i Ramadi. Koalicja antyterrorystyczna, wraz oddziałami syryjskiej opozycji i kurdyjskimi Peszmergami wzięła teraz na cel największy iracki bastion ISIS, Mosul, oraz stolicę „kalifatu”, syryjskie miasto Ar-Rakka. Kurczący się „stan posiadania” pcha Państwo Islamskie do dokonywania ataków poza Bliskim Wschodem, które mają pokazać, że organizacja ta nadal jest „przodownikiem” dżihadu.

przepowiednia

Przepowiednia o „końcu świata”. „Bitwa w Dabiq ma poprzedzić Apokalipsę”

Postępująca utrata terytoriów prowadzi do stopniowego osłabiania wpływów ISIS w bliskowschodnim teatrze działań. Oddawanie pola przeciwnikom jest ciosem dla terrorystycznej propagandy, która była dotąd skutecznym narzędziem umożliwiającym jeszcze kilka miesięcy temu niemalże masową rekrutację nowych członków, m. in. w Europie. Ale oddziały ISIS nadal stawiają opór, próbując także kontratakować na wybranych kierunkach. Terroryści potrzebują jednak czegoś, co – po raz kolejny – może wzmocnić „kalifat” od wewnątrz i nadać nowy impet jego działaniom. ISIS może sięgnąć tutaj po wypróbowaną już przepowiednię o Dabiq.

Sprawa „proroctwa” została nagłośniona przez zachodnie media rok temu. Eksperci twierdzili, że Państwo Islamskie nasilało ataki kierując się wiarą w przepowiednię o bitwie między siłami islamu i „Rzymu”, która miałaby się rozegrać w Dabiq w Syrii. Ich zdaniem, ISIS dążyło do „zwabienia” zachodnich wojsk do Syrii, co miałoby doprowadzić do spełnienia się przepowiedni o „końcu świata”. Według terrorystów, bitwa ta ma poprzedzić „Apokalipsę”; choć przepowiednia ma liczne ograniczenia, np. dotyczące współczesnej definicji „Rzymu”, to jednak dla ISIS stała się ona potężnym narzędziem propagandowym.

przepowiednia

Propagandowa ofensywa Państwa Islamskiego. „To jej przerażający element”

Kłopoty Państwa Islamskiego na polu bitwy mogą sprawić, że kierownictwo organizacji ponownie zacznie eksploatować „apokaliptyczne proroctwo”. Takiej możliwości nie wyklucza prof. Richard English z Uniwersytetu w St. Andrews. – ISIS może wykorzystać tę przepowiednię także teraz, jako element swojej przerażającej propagandy. Terroryści są zresztą niezwykle skuteczni, jeśli chodzi o przyciąganie – poprzez propagandę – uwagi światowej opinii publicznej i nie przepuszczą żadnej okazji dla takich działań – ocenił naukowiec w rozmowie z Onetem.

W opinii profesora Englisha, starożytna przepowiednia dla Państwa Islamskiego może stać się użytecznym narzędziem propagandowym na całe lata. Ale, jak zastrzegł, jest to tylko „jedna strona medalu”, ponieważ prognozy dotyczące przyszłości terroryzmu są wyjątkowo niepewne. Możliwe również, że „proroctwo” mogłoby zostać wyniesione nawet do rangi ideologicznego fundamentu terrorystycznego „kalifatu” w Iraku i Syrii. – Teoretycznie istnieje taka możliwość, ale jak na razie, jest ona mało prawdopodobna – zaznaczył naukowiec.

przepowiednia

Zagadka sukcesów terrorystów. Chodzi o równowagę trzech czynników

– Trudno spekulować na temat ostatecznego potencjału takich przepowiedni, ponieważ kierunek, w jakim będzie rozwijał się terroryzm, jest właściwie nieprzewidywalny. Państwu Islamskiemu będzie teraz chodzić przede wszystkim o zachowanie obecnej, względnej równowagi w regionie Bliskiego Wschodu – powiedział prof. English, odnosząc się do perspektyw stojących przed „kalifatem”. – Państwu Islamskiemu rzucono poważne wyzwanie wojskowe, co zmniejszyło jego szanse na zwycięstwo. Ale pomimo to, ISIS przez lata będzie śmiercionośnym zagrożeniem – podkreślił.

Odwoływanie się kierownictwa Państwa Islamskiego do starożytnych „proroctw” stawia jednak pytanie, o to, czy jest to „aktor” działający w sposób racjonalny. Brytyjski naukowiec twierdzi, że przemoc, dla terrorystów, może mieć „racjonalny” charakter, o ile zostaną zachowane odpowiednie proporcje między kilkoma czynnikami. – Chodzi o racjonalną motywację, analityczną kalkulację oraz sferę emocjonalno-duchową ujęte w perspektywie długoterminowej; tym właśnie można wytłumaczyć zagadkę dotychczasowych sukcesów ISIS – ocenił prof. English w rozmowie z Onetem.

„Kalifat” chce zniszczyć „szarą strefę”. Rośnie wojskowa presja Zachodu

Rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie będzie zależeć teraz od tempa i skali operacji wojskowych podejmowanych przez koalicję antyterrorystyczną oraz jej sojuszników. Pentagonowi zależy na przyspieszeniu działań w Iraku i Syrii, zaczynając od ataku na Mosul, który miałby otworzyć drogę do upadku Ar-Rakki. Państwo Islamskie, odczuwające rosnącą presję, będzie próbowało atakować cele w państwach zachodnich, by zdyskontować zamachy w sensie propagandowym. Odwołanie się do „Apokalipsy z Dabiq” może być użytecznym narzędziem, jeśli chodzi o wzmocnienie motywacji oddziałów prowadzących wojnę w imieniu „kalifatu”.

Warto przypomnieć, że “Dabiq” jest także tytułem propagandowego magazynu „wydawanego” przez ISIS. Terroryści nie ukrywają, że ich celem jest zniszczenie „szarej strefy”, czyli przestrzeni między „niewiernymi” a „kalifatem”, które zapoczątkowane zostało atakami Al-Kaidy w Stanach Zjednoczonych 11 września 2001 roku. Z tego powodu Państw Islamskie wypełnia „próżnię władzy”, wszędzie, gdzie tylko się da, co tłumaczy ekspansję organizacji w kolejnych krajach Azji i Afryki. Nawet pomimo obecnych kłopotów na Bliskim Wschodzie terroryści walczą o terytoria w Libii, Jemenie, czy Afganistanie.

źródło: onet (sp)
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

One thought on “Za kilka dni dowiemy się czy przepowiednia Państwa Islamskiego o nadejściu końcu świata sprawdzi się”

  1. Wszystko zmierza ku konfrontacji sił wojującego islamu i naszej cywilizacji. Pamiętajmy że państwo islamskie to ledwie wierzchołek góry lodowej. Stoją za nim o wiele potężniejsze siły, które chcą stworzyć globalny islamski kalifat. O tym prawie żaden niezależny portal nie mówi, a szkoda!

    DLA DOROSŁYCH [+18] Czym jest islam i dlaczego chce podbić Ziemię?
    https://jarek-kefir.org/2016/03/30/dla-doroslych-18-czym-jest-islam-i-dlaczego-chce-podbic-ziemie/

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.