Dramatyczny wygląd Tajwanu po przejściu tajfunu

Tajfun Nepartak pozostawił na Tajwanie ponad pół miliona osób bez prądu. Zginęły tam trzy osoby, a ponad 170 zostało rannych. Żywioł dotarł już do Chin.

Tajfun

Supertajfun Nepartak uderzył w Tajwan w piątek rano czasu lokalnego. W wyniku ataku żywiołu zginęły trzy osoby a 172 zostały ranne. Ewakuowano ponad 17 tysięcy osób, a ponad 517 tysięcy nie ma prądu.

– Wiatr był bardzo silny – powiedział mieszkaniec Taitung – Tajfun powyrywał wiele dachów. Ulice wyglądają, jakby eksplodowała bomba – dodał.

Na drogach samochody leżą na dachach. Jezdnie przykryte są powalonymi drzewami i wyrwanymi dachami. Takie zniszczeni przyniósł niszczycielski wiatr, który w porywach osiągał prędkość 200 km/h. Na filmie widać, jak silnie wiało i padało, podczas gdy Nepartak dotarł do Tajwanu.

Problemy w transporcie

Silny wiatr uziemił samoloty na lotniskach. W sumie na Tajwanie 600 lotów zostało odwołanych, przekierowanych lub opóźnionych w tym 340 międzynarodowych i 300 krajowych.

Nepartak przeszedł już prze Tajwan i wkroczył na wschodnie wybrzeże Chin. W momencie uderzenia w Tajwan osiągnął piątą kategorię w skali Saffira-Simpsona, jednak zaraz po tym zaczął szybko słabnąć, a w chwili gdy dotarł do chińskiej prowincji Fujian był już burzą tropikalną.
Zagrożenie powodziami w Chinach

Na wybrzeżu Chin wycofano z rejsu ponad cztery tysiące rybaków. Specjaliści podają, że mimo iż tajfun osłabł może wyrządzić wiele szkód. Obawiają się szczególnie obitych opadów deszczu. W niektórych regionach południowo wschodnich Chin od wielu dni występują powodzie, a dodatkowy deszcz pogorszy obecną sytuację. Władze Chin wniosły czerwony alert pogodowy na wybrzeżu.

W związku z żywiołem jedynie w nadmorskiej miejscowości Wenzhou w prowincji Zhejiang ewakuowano już 37 tysięcy osób. Ponadto odwołano loty i zawieszono kursowanie pociągów.

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Tajfun

Źródło: weather.com, Reuters, The Guardian, tvn meteo Autor: AD
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.