Dzisiejszy świat w kawałkach czy w pokoju?

2
9

Świat zachodni coraz szybciej przeobraża się w kuriozalną postać. Narasta napięcie na Ukrainie i w Syrii, oraz innych częściach globu.

W przewidywaniu kolejnego ataku chemicznego Assada na „własnych obywateli” w prowincji Idlib, Amerykanie koncentrują znaczne siły zbrojne w tym rejonie w celu „ukarania” zań Syrii, pomimo że wcześniej Rosja przedstawiła dowody przygotowywania tam przez ich własnych terrorystów kolejnej prowokacji z bronią chemiczną . Zarówno prezydent Trump , jak i oficjalny przedstawiciel ONZ przestrzegają przed jakimikolwiek próbami oczyszczenia tej prowincji z terrorystów, a artykuł New York Times serwuje swym czytelnikom opowieść, jak to terroryści owi przekształcili się w organizację humanitarną niosącą pomoc ludności cywilnej regionu.

Władze w Kijowie nie skrywają , że stoją za zamachem terrorystycznym, w którym śmierć poniósł przywódca Donbasu Zacharczenko i kilka innych osób, w tym dzieci.

Na defiladzie niepodległości w Kijowie, poczet sztandarowy Wojska Polskiego paradował z Polską Flagą Narodową przy banderowskich okrzykach „sława Ukrainie, herojom, sława”, a przewodniczący Wierchownej Rady Parubij, w ukraińskiej telewizji sławił bez ogródek Hitlera jako wielkiego demokratę .

Znaczne osiągnięcia w „walce z terroryzmem” ukazała światu Wielka Brytania, której udało się zidentyfikować dwu rosyjskich szpiegów stojących za otruciem Skripali , którzy nie zostali otruci, ale zniknęli z publicznego pola widzenia w opiekuńczych ramionach brytyjskich służb specjalnych. W opublikowanym materiale filmowym, „rosyjscy agenci” wyglądają jak jedna i ta sama osoba, tylko w jednym przypadku z przyprawioną brodą, a stempel czasu na spreparowanym wideo pozwala nam uwierzyć w cuda, albowiem każdy z „rosyjskich agentów” znajduje się dokładnie w tym samym miejscu i czasie (co do sekundy), ale każdy z osobna.

Poziom kłamstw i bredni, którymi władcy faszerują zachodnie społeczeństwa, jest tak żałosny, że w normalnych czasach nie uwierzył by w nie uczeń szkoły podstawowej. Ale czasy nie są normalne i obywatele bez oporu łykają te wszystkie konfabulacje.

O ile nawet w stalinowskim ZSRR formalnie akceptowano istnienie prawdy obiektywnej (nazywając nawet swój główny organ prasowy jej imieniem), oraz dobra i zła (choć całkowicie te wartości zakłamując), o tyle w globalnej rzeczywistości Zachodu pojęcia te w ogóle nie istnieją w świadomości relatywistycznego zdegenerowanego społeczeństwa. Fakt ten stanowi dobitną miarę deprawacji istot, które w Boskim zamyśle miały być Ludźmi na Jego obraz i podobieństwo.

Przy czym można by przejść nad tym spostrzeżeniem do porządku dziennego, bo w końcu każdy jest kowalem swego losu, gdyby nie fakt, że sytuacja ta umożliwia obłąkańcom nimi rządzącym pchać świat do globalnego konfliktu zbrojnego, którego katastrofalnych konsekwencji istoty owe nie są w stanie pojąć.

Tak więc otwartym pozostaje obiektywne pytanie, co będzie: „Peace on Earth” czy „Earth in pieces”?

Ignacy Nowopolski

2 KOMENTARZE

  1. Dobrze że Pan pisze o takich zawirowaniach na świecie. U mnie mozna powiedziec nudy. Radni coś tam remontują, prezydent obiecuje bo nagle zbliża sie możliwość 5 letniej kadencji. Normalnie nuda jak każdego dnia od kilkudziesięciu lat

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.