Jackowski ujawnia ostatnie sekundy katastrofy smoleńskiej!

Jego słowa szokują. Krzysztof Jackowski o smoleńsku ma wiele do powiedzenia.

Od 10 kwietnia 2010 roku w Polsce nieprzerwanie panuje burza polityczna wokół tragicznych w skutkach wydarzeń spod smoleńska, gdzie rozbił się prezydencki samolot z 96 osobami na pokładzie. Życie straciły wtedy najważniejsze osoby w państwie z parą prezydencką na czele.

SMOLEŃSK – zamach czy katastrofa?

Przez lata wokół wydarzeń w Smoleńsku pojawiła się niezliczona ilość teorii nt. tego się tam właściwie wydarzyło. W dojściu do prawdy nie pomagają z pewnością stosunki z Federacją Rosyjską, która wciąż jest w posiadaniu wraku prezydenckiej maszyny.

Najpopularniejszymi teoriami są ta o zamachu zorganizowanym przez tajne służby (polskie lub rosyjskie, albo przy współpracy), forsowana przez obóz Prawa i Sprawiedliwości. Drugą najpopularniejszą, do której skłaniają się przede wszystkim środowiska opozycyjne jest ta o błędach pilotów i naciskach samego prezydenta Kaczyńskiego, który zmusił kapitana do lądowania w złych warunkach.

Krzysztof Jackowski o Smoleńsku

Najpopularniejszy w Polsce jasnowidz, Krzysztof Jackowski, również wypowiedział się w sprawie największej tragedii w historii polskiej polityki od dekad.

– Osobiście uważam, że dość dziwne rzeczy się działy. Mi logicznie nie chce się wierzyć w to, że to była ot taka katastrofa, że to były typowe błędy pilotów, dlatego, że nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Jeżeli mamy dwie siły: jedna w ruchu, druga stoi jako przeszkoda – mówię tu o skrzydle i mówię o brzozie. I skrzydło się złamało i brzoza się złamała. Mi to dziwnie wygląda – powiedział jasnowidz w rozmowie z se.pl

Jackowski zdradził również co się działo na chwilę przed rozbiciem się samolotu.

– Usiadłem do tej wizji i zobaczyłem coś takiego: siedzi facet, a pół przysypia, jest spokój, cisza w samolocie. Jest oparty o siedzenie i lekko przysypia, trzymając w ręku jakieś kartki. I raptem usłyszał jakiś zgrzyt, nagle jakiś zgrzyt i koniec. Nic się więcej nie działo. To stało się błyskawicznie, zgrzyt i koniec – powiedział Jackowski.

10 kwietnia minie 8 lat od katastrofy smoleńskiej. W samolocie, który rozbił się pod Smoleńskiem, znajdowały się najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydent Lech Kaczyński. Żadna z osób, która znajdowała się na pokładzie, nie przeżyła katastrofy. Aż 31% Polaków wciąż nie wie jednak, co dokładnie zdarzyło się w kwietniowy poranek 10 kwietnia.

źródło: se.pl   pikio.pl
Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 9
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Jackowski ujawnia ostatnie sekundy katastrofy smoleńskiej!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rat
Gość

Jackowski jedyny ocalały z katastrofy, skończ waść wstydu oszczędz. I tak z perspektywy faktów:
Kto zabiera całe zwierzchnictwo Państwa w jeden samolot
Kto wymusza lądowania w rejonach konfliktów zbrojnych (polecam pozukać)
I na koniec pancerna brzoza, mimo że skrzydło samoloty ryło ziemię wcześniej i niepoczytalny Macierewicz ze swoją komisją próbuje coś wykrzesać (Niby NATO coś chciało pomóc ale nikt ich nie poprosił, a co do jasnego wacka robił Macior Z Fotygą w USA)
Jedyny winny leży na Wawelu, dlaczego nie wiem.